SUKCES POZNAŃSKIEJ GOSPODARNOŚCI. BANK ZWIĄZKU SPÓŁEK ZAROBKOWYCH (1885-1949) ZDZISŁAWA SZYMAŃSKA "Zmysł oszczędności jest u nas jeszcze bardzo mało rozwinięty (...J. Otóż należałoby pobudzić masy naszego społeczeństwa do stałej oszczędności maleńkich sum, ale stale i ciągle odkładanych, a płatnych dopiero po dłuższym upływie czasu] ". Te słowa, wypowiedziane przez księdza Wawrzyniaka na sejmiku Związku Spółek Zarobkowych w 1885 roku, pozostają do dziś aktualne, a wynika to z dziejów instytucji, która swoimi działaniami i rozwojem spełniła oczekiwania księdza Wawrzyniaka. Spółdzielczość kredytowa, która powstała i rozwinęła się w Niemczech w połowie XIX wieku, odpowiadała potrzebom środowisk rzemieślniczych i chłopskich. Traktowano ten rodzaj gromadzenia środków pieniężnych i kredytowania jako dobry sposób poprawienia swojej sytuacji materialnej, a nawet zapewnienia dobrobytu. Za twórcę nowych form spółdzielczości kredytowej, zwanych także spółdzielniami zarobkowymi i gospodarczymi lub bankami ludowymi, uznaje się Fryderyka Wilhelma Raiffeisena oraz Hermana Schultze z Delitzsch. F. W. Raiffeisen zorganizował pierwsze rolnicze spółdzielnie kredytowe, zaś Herman Schultze zasłużył się tworzeniem miejskich spółdzielni kredytowych. Ich działalność przypadła na okres burzliwego rozwoju spółdzielczości oszczędnościowo-pożyczkowej w Niemczech, a wypracowane przez nich nowe formy i zasady oraz kierunki rozwojowe spółdzielczości kredytowej wywarły ogromny wpływ na spółdzielczość w innych krajach. Spółdzielczość niemiecka napotkała na opór ze strony kół rządzących i borykała się przez wiele lat z trudnościami czynionymi przez władze. Musiała długo walczyć o uznanie i zatwierdzenie przez niemiecki system prawny (niemieckie kodeksy handlowe nie znały pojęcia spółdzielni i spółdzielczości, w związku z czym traktowano je jak przedsiębiorstwa handlowe). Dopiero w 1867 roku parlament pruski uchwalił zasady dotyczące spółdzielczości. U stawa ta weszła pod obrady z inicjatywy Powszechnego Związku Niemieckich Spółdzielni i przywspółudziale Schulzego. U stanowiono jednolite dla całego terytorium państwa niemieckiego ramy i formy prawne działalności organizacji spółdzielczych, które stworzyły możliwość przyspieszenia rozwoju tej formy działalności w całych Niemczech. N a ziemiach polskich znajdujących się pod zaborami początek trwałych form polskiej spółdzielczości kredytowej datuje się na rok 1861. Wtedy z inicjatywy Mieczysława Łyskowskiego i przy wsparciu mieszczan poznańskich zastało założone Towarzystwo Pożyczkowe dla Przemysłowców miasta Poznania, które w 1890 roku zmieniło nazwę na Bank Przemysłowców. W latach 60. XIX w. powstały kolejne polskie spółdzielnie; w 1871 roku na obszarze Wielkopolski i Pomorza Gdańskiego istniało ich już 38. Spółdzielczość polska korzystała z bogatych doświadczeń Powszechnego Związku. Trafnie te relacje określił dr Józef Kusztelan - wieloletni dyrektor Banku Związku Spółek Zarobkowych i czołowy działacz polskiego ruchu spółdzielczego: "Cała organizacja naszych spółek, patron, patronat, sejmiki, bank związkowy i organ prasowy szła tym samym torem, jak u spółek niemieckich, które w swym rozwoju służyły nam za wzorzysty przykład 2". Różnie nazywano polskie kasy oszczędnościowo-pożyczkowe powstające w tym okresie. Jedne zyskiwały miano spółek zarobkowych, drugim przydawano nazwę spółek pożyczkowych bądź określano jako spółki zapisane (tj. ujęte w rejestrze handlowym), inne zaś funkcjonowały jako towarzystwa pożyczkowe. Z upływem czasu zaczęto je powszechnie utożsamiać z nazwą "bank ludowy", którą obejmowano wyżej wymienione formy działalności społeczno-gospodarczej. Początkowo możliwości działalności kredytowej można uznać za stosunkowo skromne. Sytuację tę warunkowały: napływ depozytów oraz wielkość kredytu bankowego. Nieregularność wpływów depozytów i duże wahania ich wysokości znacznie ograniczały podjęcie dynamicznej i dalekosiężnej działalności kredytowej. Sporym utrudnieniem w rozwoju polskich spółdzielni pożyczkowo- kredytowych były bardzo skromne pożyczki bankowe, o które mogły wystąpić jedynie silne i liczące się banki ludowe, albowiem musiały przedstawić gwarancje terminowego zwrotu długu. Poza tym istniało niewiele instytucji finansowych zamierzających wspierać rozwój polskich spółdzielni. Z tych względów efekty działalności polskich banków ludowych znacznie różniły się od rezultatów osiąganych przez niemieckie spółdzielnie kredytowo-pożyczkowe. Brak instytucji, która pełniłaby funkcję centralnego koordynatora i kontrolera, dodatkowo pogarszał i tak już trudną sytuację. Aby temu zaradzić, zwołano walne zgromadzenie polskich spółdzielni. Na pierwszym Spółdzielczym Sejmiku, odbywającym się w kwietniu 1871 roku, doszło do powołania Związku Spółek Zarobkowych Polskich z siedzibą w Poznaniu przy ul. Wilhelmowskiej 26. Mogły do niego przystąpić wszystkie polskie spółdzielnie istniejące w granicach państwa niemieckiego, co było dodatkowym czynnikiem scalającym Polaków zamieszkujących ziemie zaboru pruskiego. Najwyższą władzą Związku Spółek Zarobkowych Polskich ustanowiono Sejmik Spółdzielczy, czyli walne zgromadzenie delegatów spółdzielni. Do jego kompetencji należał między innymi wybór sześcioosobowego Zarządu Związku, Zdzisława Szymańskazwanego Komitetem Głównym, na trzyletnią kadencję. Ten organ kierowniczy powoływał z kolei patrona, który musiał zyskać akceptację i wotum zaufania walnego zgromadzenia. W początkowym okresie czynność patrona sprawowali poszczególni członkowie Komitetu Głównego, m.in. Kazimierz Kantak i Kazimierz Szulc. W 1872 roku Sejmik dokonał ostatecznie wyboru patrona - ks. Augustyna Szamarzewskiego, proboszcza średzkiego i założyciela Spółdzielni Kredytowej w Środzie. Było to zgodne z założeniami politycznymi arcybiskupa Floriana Stablewskiego, dla którego powstający ruch spółdzielczy stanowił zaporę przed ideologią socjalistyczną. Warto dodać, że ksiądz Augustyn Szamarzewski był właściwą osobą do objęcia tak ważnego i odpowiedzialnego stanowiska. Dla społeczeństwa wielkopolskiego II poło XIX w. stał się wzorem duchownego - zaangażowanego społecznika, który potrafił doskonale godzić powołanie kapłańskie z działalnością gospodarczą i patriotyczną. Walczył z zaborcą, wychowując kolejne pokolenia Wielkopolan w duchu polskości i podejmując zdecydowane przedsięwzięcia na polu ekonomicznym. Swoją aktywność w dziedzinie gospodarki skoncentrował wokół kwestii organizacji polskiego ruchu spółdzielczego w zaborze pruskim, zakładał liczne spółdzielnie, których działalnością kierowało założone przez niego stowarzyszenie ekonomiczne. Powołał do istnienia między innymi spółdzielnie w Środzie, Kostrzynie, Książu i Jarocinie. Z czasem spółdzielnie te usamodzielniły się i funkcjonowały jako spółki. W pamięci sobie współczesnych i potomnych ksiądz Augustyn Szamarzewski pozostał niezwykle zasłużonym dla regionu patriotą, społecznikiem i wyznawcą idei organicznikowskich, które potrafił wcielić w życie. Związek udzielił znacznej pomocy kształtującym się i powoli rozwijającym się spółdzielniom, zwłaszcza w kwestiach organizacji i zarządzania. Dzięki inicjatywom i działaniom instytucji zwierzchniej zdołano przezwyciężyć początkowe trudności i poprawiono efektywność gospodarowania zasobami finansowymi. Mimo tego liczba polskich spółdzielni utrzymywała się na zbliżonym poziomie, a przyrost był nieznaczny. W 1885 roku odnotowano ich zaledwie 75, dlatego obok koncepcji zjednoczenia wszystkich polskich spółdzielni oszczędnościowo-pożyczkowych w jedną wspólną organizację zrodziła się koncepcja powołania do życia Spółdzielczej Centrali Finansowej. Jej powstanie motywowała chęć rozszerzenia prowadzonej działalności depozytowej i kredytowej do stanu, w którym odpowiadałaby poziomowi ekonomicznemu społeczeństwa polskiego. Sprzyjało temu niewątpliwie nawiązanie bezpośredniego kontaktu z różnymi polskimi bankami prywatnymi, co umożliwiało zwiększanie potencjalnych zasobów finansowych. Jednocześnie Związek rozpoczął intensywne prace nad projektem przystosowania utworzonego w 1872 roku Banku Włościańskiego do potrzeb i wymogów centrali finansowej. Na drugim posiedzeniu Sejmiku Spółek w 1873 roku uchwałą zaaprobowano powierzenie Bankowi Włościańskiemu statusu i funkcji "centralnego banku spółek zarobkowych". Jednak próba zorganizowania takiej instytucji nadzorczej zakończyła się fiaskiem, albowiem spółdzielnie, nie dysponując akcjami, nie mogły kontrolować i wpływać na politykę kredytową Banku oraz nie miały możliwości wyznaczania kierunków jego działalności. W tej sytuacjispółdzielnie łączyły z Bankiem Włościańskim jedynie luźne związki, które utrzymywały się przez 10 lat. Powyższe niepowodzenia wpłynęły znacząco na dalszą politykę Związku Spółek, czego efektem było postanowienie Komitetu Głównego z maja 1884 roku o rozpoczęciu przygotowań do zorganizowania nowej instytucji finansowej, wzorującej się na Genossenschaftsbank v. Soergel, Parisius und Co. w Berlinie. Bank ten odgrywał rolę kluczowego i nadrzędnego banku Spółdzielni niemieckich systemu Schultzego z Delitzsch 3 . 23 i 24 czerwca 1885 roku na Sejmiku Spółek w Chełmnie przyjęto jednomyślnie uchwałę o założeniu nowej instytucji finansowej - Banku Związku Spółek Zarobkowych z siedzibą w Poznaniu. Zadaniem powstającego Banku miało być "prowadzenie interesów bankierskich, a mianowicie regulowanie przypływu i odpływu kapitałów Spółek zarobkowych i gospodarczych przez przyjmowanie i wypożyczanie pieniędzy, i to nie tylko wobec Spółek pożyczkowych, ale także i osób prywatnych 4". Znany wielkopolski społecznik, ks. Piotr Wawrzyniak, w następujących słowach motywował koncepcję założenia banku centralnego: ,,(...) o powodzeniu projektowanego Banku wcale wątpić nie należy, jeżeli się znajdą i fundusze, i osobistości odpowiednie, które będą umiały i chciały się zająć kierownictwem Banku. (00.) W Spółkach naszych (00.) znajduje się czasami za wiele, czasami za mało kapitału. Zdarza się tedy często, że gdy jedna Spółka nie wie, gdzie by mogła korzystnie ulokować swój zbytni kapitał, to druga nie wie, skąd by mogła zasilić funduszami swą kasę na potrzeby swych członków. Projektowany Bank mógłby więc być doskonałym pośrednikiem pomiędzy jednemi a drugiemi. (00.) Projektowany Bank będzie więc mógł nabrać jasnego poglądu o stanie Spółek (00.) i powstrzymać je nieraz od zgubnej drogi, na którą wstąpił y 5". Wkrótce po zakończeniu obrad Sejmiku w Chełmnie przewodniczący Komitetu Związku Józef Kusztelan opracował specjalną odezwę, którą rozesłano do wszystkich polskich Spółdzielni pożyczkowych w zaborze pruskim i do wielu osób prywatnych, z apelem o przystępowanie do Banku Związku 6 . W odpowiedzi na apel 21 osób zgłosiło zamiar zakupienia akcji imiennych organizowanego banku, tworząc tymczasowy, minimalny kapitał zakładowy w wysokości 40 tys. marek. Założycielami banku zostali: 1. ks. Antoniewicz Bolesław, proboszcz z Bnina - 15 akcji 2. Boguliński Mikołaj, dyrektor Spółki ze Środy - 10 akcji 3. Braunek Tadeusz, właściciel dóbr z Zielnik - 10 akcji 4. Cegielski Stefan, właściciel fabryki z Poznania - 15 akcji 5. hr. Czarnecki Józef, właściciel dóbr z Małych Jezior - 20 akcji 6. baron Graeve Ludwik, właściciel dóbr ze Słowikowa - 20 akcji 7. dr Grodzki Wawrzyn, lekarz z Poznania - 1 akcja 8. Kosiński Witold, właściciel dóbr z Koszut - 20 akcji 9. dr Kusztelan Józef, dyrektor techniczny towarzystwa Vesta z Poznania, prezes Rady Nadzorczej Towarzystwa Pożyczkowego dla Przemysłowców miasta Poznania, przewodniczący Komitetu Głównego ZSZ - 20 akcji Zdzisława Szymańska XI o u tJ CIs 3 c "*'*ii S IN ffu. .N 8 15 N 10. Madaliński Józef, właściciel dóbr z Dębicza - 10 akcji 11. dr May Roman, właściciel fabryki nawozów fosforowych ze Starołęki 1 akcja 12. Orłowski Stanisław, kupiec z Poznania - 1 akcja 13. Paczkowski Jan, kupiec z Poznania - 1 akcja 14. Pfitzner Antoni, kupiec z Poznania - 1 akcja 15. Rakowski Feliks, dyrektor Towarzystwa Pożyczkowego dla Przemysłowców miasta Poznania - 1 akcja 16. Sobecki Józef, kupiec z Poznania - 3 akcje 17. ks. Szamarzewski Augustyn, Patron Spółek ze Środy 10 akcji 18. Thiel Józef, syndyk bankowy z Poznania - 1 akcja 19. ks. Wawrzyniak Piotr, m.in. dyrektor Banku Ludowego ze Śremu 15 akcji 20. Wierzbicki Władysław, kupiec i dyrektor Banku Ludowego z Gniezna - 15 akcji 21. ks. Żmuda Apolinary, proboszcz z Gogolewa - 10 akcjf. Pierwsze konstytucyjne walne zgromadzenie udziałowców zostało zwołane 21 grudnia 1885 r. w Poznaniu. Zatwierdzono na nim statut Banku, przygotowany i opracowany przez Komitet Główny Związku Spółek Zarobkowych. Statut ten nabrał mocy aktu prawnego na podstawie protokółu notarialnego sporządzonego przez notariusza Władysława Jażdżewskiego. Dokonano wyboru Rady Nadzorczej Banku, w skład której weszli: Stefan Cegielski, baron Ludwik Graeve, dr Roman May, Feliks Rakowski, ks. Piotr Wawrzyniak i Władysław Wierzbicki. Wśród członków Rady Nadzorczej znalazły się również trzy osoby delegowane przez Komitet Główny: dr Wawrzyn Grodzki, Witold Milewski i Józef Thiel, sprawujący funkcję syndyka bankowego. Nie byli oni wyłaniani w trakcie głosowania podczas walnego zgromadzenia, ponieważ Komitet Główny zastrzegł obsadzanie trzech miejsc w Radzie Nadzorczej bez wymogu aprobaty większości akcjonariuszy. Zarządzanie Bankiem powierzono dr Józefowi Kusztelanowi, pełniącemu dotychczas funkcję przewodniczącego Komitetu Głównego Związku Spółek Zarobkowych. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nowo założony bank poddano urzędowej rewizji, którą przeprowadzili przedstawiciele Izby Handlowej w Poznaniu. Zmieniono też nazwę z Banku Związku Spółek Zarobkowych Polskich na Bank Związku Spółek Zarobkowych i dnia 23 lutego 1886 dokonano wpisu do rejestru handlowego Sądu Rejestrowego w Poznaniu, dzięki czemu ta instytucja finansowa zyskała status prawny8. Po 25 latach od pionierskich inicjatyw polskiej spółdzielczości pożyczkowo- kredytowej na ziemiach zaboru pruskiego i 15 lat po zawiązaniu się Związku Spółek Zarobkowych Polskich udało się wreszcie stworzyć instytucję o charakterze centrali, która miała w zamierzeniu jednoczyć i scalać wysiłki gospodarcze polskich spółdzielni działających na terenie Rzeszy Niemieckiej. Nowy bank otrzymał formę prawną spółki akcyjnej. Na kapitał finansowy Banku składały się środki obce (np. depozyty, pożyczki zaciągnięte w innych Zdzisława Szymańska bankach) oraz fundusze własne w postaci kapitału akcyjnego i funduszy rezerwowych 9 . Wzorując się na rozwiązaniach stosowanych w większości europejskich centralnych banków spółdzielczych akcjonariuszami Banku Związku mogły zostać zarówno spółdzielnie, jak i osoby prywatne. Z założenia była to więc instytucja o charakterze mieszanym, co prowadziło do poważnych trudności w jej funkcjonowaniu, albowiem niejednokrotnie dochodziło do rozbieżności w kwestiach ekonomicznych pomiędzy obiema grupami akcjonariuszy, a w konsekwencji do kolizji interesów. Początkowo zdołano uniknąć tych trudności, co wynikało przede wszystkim z faktu, że pierwszymi akcjonariuszami Banku Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu zostały wyłącznie osoby prywatne. W większości byli to przedstawiciele bogatego mieszczaństwa. Niewielki kapitał finansowy, liczący zaledwie 40 tys. marek i będący kapitałem zakładowym, w znacznym stopniu ograniczał możliwości dynamicznego rozwoju i sprawne funkcjonowanie nowoczesnego banku. Aby zapobiec stagnacji, w kwietniu 1886 roku walne zgromadzenie akcjonariuszy Banku podjęło uchwałę o podwyższeniu kapitału zakładowego o 460 tys. marek. Druga emisja kapitału akcyjnego objęła 2300 akcji imiennych, z których każda kosztowała 200 marek. Większość nabywców akcji drugiej emisji stanowiły spółdzielnie. Po dwóch emisjach w posiadaniu osób prywatnych znalazło się 39% kapitału zakładowego, a więc 237 osób stało się współwłaścicielami tego potencjału finansowego. Natomiast 61 % kapitału zakładowego podzieliło między sobą 55 spółdzielni (na 81 istniejących). Spółdzielniom udało się utrzymać przewagę nad prywatnym akcjonariatem do końca zaborówlo. W latach 1885-1918 kwota kapitału akcyjnego systematycznie wzrastała wraz z kolejnymi emisjami i w 1918 roku osiągnęła kwotę 24 min marek. Zgodnie z przepisami statutowymi Banku do końca 1916 roku akcje były imienne, zaś ich sprzedaż wymagała zgody Rady Nadzorczej Banku i walnego zgromadzenia akcjonariuszy. W tej sytuacji akcje nie mogły znaleźć się na giełdzie i być przedmiotem transakcji finansowych. Dopiero pierwsza wojna światowa zmieniła warunki emisji akcji, które z "akcji imiennych" stały się "akcjami na okaziciela" . Chcąc pokryć ewentualne straty, które mógłby ponieść w przyszłości Bank, został utworzony fundusz rezerwowy w wysokości 10% kapitału zakładowego. Zasilać go miały wpływy finansowe z następujących źródeł: · z 1j20 czystego zysku, · z kar za nieterminowe uiszczanie rat kapitału akcyjnego, · z nie podjętej w ciągu czterech lat dywidendy, · z wpływów nadzwyczajnych ll . Zgodnie z przepisami statutów z lat 1885, 1905, 1917 (drobne modyfikacje zgodne z wymogami czasu) władzę w Banku sprawowali: Zarząd, kurator, Rada N adzorcza i walne zgromadzenie. Zarząd Banku Związku Spółek Zarobkowych stanowiła zaledwie jedna osoba. Był nią dyrektor, którego na czas nieokreślony wybierała Rada N adzorcza. Wybór Zarządu musiał zostać zatwierdzony przez walne zgromadzenie akcjonariuszy. W późniejszym okresie doszło do istotnej zmiany, albowiem od 1905 roku wybór Zarządu należał już wyłącznie do kompetencji Rady N adzorczej. Decydowała ona również o ilości członków wchodzących w skład Zarządu. Celem zabezpieczenia interesów akcjonariuszy przed stratami, wynikającymi z nierozważnej działalności Zarządu, zawarto w statucie postanowienie, w myśl którego "za wszystkie szkody spowodowane świadomym działaniem lub wynikłe z zaniedbań odpowiada Zarząd kaucją, swoimi akcjami, a jeśli to nie wystarcza - całym swoim majątkiem 12 ". Ponadto od 1905 roku każdy członek został zobowiązany do posiadania akcji Banku w wysokości przynajmniej 15 tys. złotych według ich wartości nominalnej. Ściśle określone przepisy statutu w znacznym stopniu krępowały swobodę działania Zarządu. Musiał zabiegać o aprobatę i zgodę Rady Nadzorczej praktycznie w przypadku wszystkich podstawowych czynności wiążących się z zarządzaniem bankiem, np. przy zawieraniu wszelkich umów, nabywaniu i sprzedaży nieruchomości, ustalaniu list kredytowych dla spółdzielni i osób prywatnych, wyznaczaniu wysokości stopy procentowej, przejmowaniu hipotek, zakładaniu filii, agentur i oddziałów Banku. Kurator Banku Związku Spółek Zarobkowych odgrywał szczególną rolę we władzach tej instytucji finansowej. Jego funkcję pełnił każdorazowo patron Związku Spółek Zarobkowych. Kompetencje kuratora ulegały zmianom w poszczególnych okresach działalności Banku, w zależności od zaistniałej w nim sytuacji i zaangażowania się we współpracę ze spółdzielniami. Niemniej zawsze czuwał, aby we wzajemnych stosunkach ani Bank, ani spółdzielnie nie były narażone na straty. Kurator kontrolował działalność Zarządu i przeprowadzał comiesięczne inspekcje wszystkich form działalności Banku. Ze wszystkich działań kontrolnych składał sprawozdanie Radzie Nadzorczej. Uczestniczył w ustanawianiu regulaminów kredytowych i innych przepisów regulujących stosunki między Bankiem a spółdzielniami należącymi do Związku Spółek Zarobkowych, którego zresztą sam był patronem 13 . W skład Rady Nadzorczej wchodziło dziewięć osób, z których sześć wyłaniało walne zgromadzenie absolutną większością głosów, a pozostałe trzy delegował ze swego składu Komitet Związku. Korzystne zmiany wprowadził wspomniany już statut z 1905 roku wraz z poprawkami wniesionymi w 1907 roku 14. Przede wszystkim podniesiono liczbę członków Rady z 9 do 15, spośród których 2j3 składu powinni byli stanowić przedstawiciele spółdzielni. Ponadto przedłużono kadencję Rady z trzech do pięciu lat, co wpłynęło na lepsze poznanie problematyki funkcjonowania Banku Związku Spółek Zarobkowych. Rada Nadzorcza wybierała spośród swoich członków przewodniczącego, sekretarza i ich zastępców. Funkcję przewodniczącego Rady sprawował (bez mała 36 lat od chwili założenia Banku) Stefan Cegielski. Do kompetencji Rady Nadzorczej należał nadzór nad całokształtem działalności Zarządu. Radę zobowiązano do dokonywania dwukrotnej w ciągu roku, kompleksowej kontroli działalności gospodarczej Banku. Wyniki tych kontroli Rada Nadzorcza przedkładała walnemu zgromadzeniu. Zadaniem Rady Nadzorczej było również wydawanie instrukcji kredytowych. Wnioski kredytowe przekraczające wysokość 10 tys. marek musiały uzyskać jej akceptację. Poza tym Zdzisława Szymańska Ryc. 2. Kuratorzy Banku Związku Spółek Zarobkowych ks. Piotr Wawrzyniak i ks. Augustyn Szamarzewskiod 1905 roku Rada podejmowała decyzje o założeniu filii, oddziałów i agentur Banku. Walne zgromadzenie akcjonariuszy zwoływała Rada Nadzorcza Banku, ogłaszając porządek dzienny zebrania w czasopismach: "Deutscher Reichsanzeiger", "Dziennik Poznański", "Kurier Poznański" i "Gazeta Toruńska" (nadmienić tu warto, że urzędowym organem prasowym BZSZ był dziennik urzędowy Rzeszy Niemieckiej "Deutscher Reichsanzeiger"). Walne zgromadzenie podejmowało uchwały zwykłą większością głosów. Do kompetencji tego gremium akcjonariuszy Banku Związku Spółek Zarobkowych należało: · wybór oraz odwoływanie członków Rady Nadzorczej, · zatwierdzanie decyzji o wyborze bądź odwołaniu Zarządu, · zatwierdzanie bilansu rocznego Banku oraz rachunku start i zysków, · udzielanie Zarządowi i Radzie Nadzorczej wymaganego absolutorium, · podwyższanie kapitału akcyjnego, · interpretowanie przepisów statutu i uchwał walnego zgromadzenia, · udzielanie zezwoleń na sprzedaż i kupno akcji BZSZ, · dokonywanie koniecznych zmian w statucie, · ostateczna likwidacja Banku 15. AADA NADZORCZA DANKU SPÓŁEK ZAROBKOWYCH 1911. Ryc. 3. Rada Nadzorcza Banku Związku Spółek Zarobkowych Pomimo uzyskania szerokich uprawnień w praktyce wpływ walnego zgromadzenia na politykę finansową Rady Nadzorczej i Zarządu był niewielki. Kiedy w drugiej połowie marca 1886 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych rozpoczynał swoją działalność, lokal Banku znajdował się przy ulicy Wilhelmowskiej 21 (obecnie Aleje K. Marcinkowskiego). Początkowo warunki były nader skromne, Bank zajmował jeden pokój na I piętrze. W ciągu pierwszych dwóch lat Bank zatrudniał zaledwie trzy osoby: dyrektora i dwóch młodych pracowników. Dążąc do ciągłego obniżania kosztów administracyjnych Banku, dyrektor Kusztelan od samego początku wprowadził ostry reżim finansowy. Pomimo względów oszczędnościowych liczba zatrudnionych powoli rosła, chociaż tempo wzrostu transakcji było o wiele większe. W 1900 roku Zdzisława Szymańska Ryc. 4. Gmach Banku Związku Spółek Zarobkowych przy Al. Marcinkowskiego 26 pracowało tu już 12 osób, natomiast w latach I wojny światowej liczba pracowników wzrosła gwałtownie do 60 osób. Początkowo Bank nie posiadał wydziałów. Poszczególne czynności wykonywali pojedynczy pracownicy, między innymi: syndyk, buchalter, sekretarz, korespondent, skarbnik, kontroler. Bardzo ważną i odpowiedzialną funkcję syndyka pełnił przez wiele lat Józef Thiel, doświadczony prawnik i bankowiec, specjalista w zakresie niemieckiego prawa handlowego, a w szczególności w dziedzinie przepisów bankowych. Dzięki niemu Bank odparł niejeden atak urzędników niemieckich. W miarę rozwoju Banku zadania realizowane na pojedynczych stanowiskach przejęły wieloosobowe wydziały o ściśle określonym charakterze (kasowy, księgowości, prawny, sekretariat, personalny, administracyjno-gospodarczy). W ciągu pierwszych dziesięciu lat działalności pracownicy Banku Związku Spółek Zarobkowych urzędowali w ciemnych i ciasnych pomieszczeniach. Dynamiczny wzrost obrotów Banku wpłynął na podjęcie decyzji o zakupie parceli przy ulicy Wilhelmowskiej 26 i rozpoczęciu budowy własnego obiektu. W nowym budynku, oddanym do użytku w 1898 roku, urządzono przestronne i wygodne pomieszczenia bankowe, wśród których ulokowano nowoczesny, ogniotrwały skarbiec. Adres Banku nie zmienił się aż do I wojny światowej, dopiero w 1920 roku dotychczasową siedzibę przeniesiono do budynku Banku Wschodniego przy placu Wolności 15. Jedną z pierwszych czynności władz nowego Banku było uchwalenie regulaminu określającego warunki współpracy ze spółdzielniami. Regulamin ten głosił między innymi 16: 9 5. Ze Spółkami wchodzić będzie Dyrektor w interesa, na mocy ich stanu majątkowego. Każda Spółka, chcąc zawiązać interesa Z Bankiem, winna: 1. poddać się rewizYi, którą dokonuje Patron lub Rewizorowie Związku Spółek Zarobkowych, 2. posiadać akcje wynoszące przYnajmniej 1/20 części żądanej pożYczki, a co najmniej jedną akcję. PożYczki udzielać będzie Dyrektor co najwyżej aż do wysokości połowy funduszu Spółki (udziałów i funduszu rezerwowego). O ile Spółka zaangażowała się w pożYczkach po innych instytucjach finansowych, o tyle kredyt jej zmniejsza się w Banku Związku. 6. Gdyby Spółka żądała kredytu wychodzącego ponad sumę w Paragrafie 5 oznaczoną, natenczas Dyrektor powinien zasięgnąć zezwolenia Rady Nadzorczej albo komisyi Z jej łona na ten cel wybranej. 9 7. Spółki, wchodzące Z bankiem w interesa, dzielą się na następujące kategorye: 1. Na Spółki należące do Związku. 2. Na Spółki nie należące do Związku. Spółki do pierwszej kategoryi należące otrzYmają za swe depozYta 4%, a za kapitały wzięte Z Banku będą płaciły 5,5%. Spółki stanowiące druga kategorye dostaną za swe depozYta 3,5%, a za pożYczki Z Banku wzięte zaś płacą 6%. DepozYta Spółek są płatne na każde żądanie. 9 8. Spółki będące w stosunkach Z Bankiem winny rok rocznie po złożeniu rachunków na Walnych Zebraniach przesłać: 1. Spis członków, względnie przYbytek i ubytek członków. 2. Cały obrachunek interesu Spółki, zawierający obrachunek zYsków i strat, bilans i taksacyję weksli. 3. Oświadczenie, kto stanowi Zarząd, Z podaniem własnoręcznego podpisu Zarządu. 9 13. Spółki pożYczkowe i osoby prywatne mogą mieć conto corrente za odpowiednim bezpieczeństwem. Bank pobiera 5%, a płaci 3 i 1/3%. Zdzisława Szymańska Regulamin ten określał ogólne ramy współpracy Banku Związku ze spółdzielniami. Obowiązywał z niewielkimi korektami przez cały czas istnienia Banku. Odegrał również bardzo ważną rolę jako czynnik porządkujący gospodarkę poszczególnych spółdzielni oraz stymulujący wzrost efektywności gospodarowania wszystkich spółdzielni. Rezultaty działalności Banku, zarówno w 1886 roku, jak i w kolejnych latach, były stosunkowo skromne, a zbliżone do rezultatów osiąganych przez inne polskie spółdzielnie oszczędnościowo-pożyczkowe. Czysty zysk osiągnięty przez Bank w pierwszym roku jego działalności wyniósł 2804 marki. Osiągnięcie zysku stało się możliwe dzięki temu, że Józef Kusztelan w latach 1886-87 nie otrzymywał żadnego wynagrodzenia, natomiast urzędnicy pobierali niewielkie pensje. Wobec systematycznie wzrastającego napływu depozytów spółdzielczych oraz od osób prywatnych i szczupłego kapitału zakładowego Banku Związku Spółek Zarobkowych pogarszał się stosunek między środkami obcymi a kapitałami własnymi. Zachwianie tych proporcji stwarzało poważne zagrożenie dla interesów zarówno Banku, jak i jego klienteli, zwłaszcza w okresach zaburzeń koniunkturalnych, w czasie których deponenci gwałtownie rezygnowali ze współpracy z Bankiem, podejmując swoje wkłady. Kapitał akcyjny nie mógł być w dowolnym momencie wycofany, w związku z czym miał względnie stały charakter i przyczyniał się - w zależności od stosunku do środków obcych - do wzmocnienia lub osłabienia podstaw finansowych banku, a tym samym do zwiększenia lub zmniejszenia stopnia zabezpieczenia depozytów złożonych w jego kasach. Z tych też względów już po kilku miesiącach istnienia Banku Związku Spółek Zarobkowych postanowiono uchwałą walnego zgromadzenia z dnia 8 IV 1886 r. podwyższyć kapitał zakładowy. Miał on wynosić teraz 500 tys. marek. Subskrypcja akcji drugiej emisji kapitału zakładowego zakończyła się w IV kwartale 1888 roku, natomiast spłacanie należności za zakupione akcje przeciągnęło się do końca 1889 roku 17. Tym samym zakończył się pierwszy etap rozwojowy Banku Związku Spółek Zarobkowych. Miał on charakter organizacyjny i trwał bez mała cztery lata. Zakończenie subskrypcji akcji drugiej emisji kapitału zakładowego BZSZ należy uznać za niewątpliwy sukces Związku Spółek Zarobkowych oraz dyrektora Kusztelana. Dzięki zabiegom Związku i rozważnej polityce gospodarczej dyr. Kusztelana zdołano przełamać niewiarę znacznej części społeczeństwa w możliwość zorganizowania solidnej, polskiej placówki bankowej, która zdołałaby odegrać większą rolę w życiu gospodarczym ziem polskich zaboru pruskiego. W związku z tym już w 1889 roku, mimo stosunkowo skromnych jeszcze rozmiarów kapitału zakładowego, Bank Związku zdystansował wszystkie polskie, znane prywatne banki działające na ziemiach polskich zaboru pruskiego, min. Bank Kwilecki, Potocki i S-ka, i Bank Włościański. Osiągnięcie czołowej pozycji zawdzięczał Bank zarówno dynamicznemu wzrostowi działalności depozytowej, jak i stałemu rozwojowi działalności kredytowej. W okresie pierwszych kilku lat od powstania Bank Związku Spółek Zarobkowych był w pełni bankiem spółdzielczym. Zadecydowało o tym nie tylko posiadanie przewagi przez spółdzielnie w kapitale akcyjnym, ale także charakter tej instytucji. Służyła ona niemal wyłącznie spółdzielniom, traktując transakcje z prywatną klientelą prawie jako działalność uboczną. Bank miał możliwość osiągania tylko minimalnych zysków. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że pobierał od spółdzielni odsetki z tytułu udzielonych kredytów jedynie o 0,5% wyższe od wysokości odsetek należnych z tytułu składanych depozytów. Ponadto udzielał spółdzielniom kredytów według stałej stopy procentowej, niezależnej od wahań rynkowych. Miało to ogromny wpływ na kondycję finansową Banku, który niejednokrotnie ponosił niemałe straty. Spółdzielnie korzystały z reguły z kredytu znacznie tańszego, aniżeli wynosiła aktualna cena kredytów na rynku kapitałowym, stanowiącym jedno ze źródeł, z którego również Bank czerpał środki na działalność kredytową. Przy transakcjach z klientami prywatnymi Bank Związku kierował się, podobnie jak inne banki akcyjne, aktualną sytuacją na rynku kapitałowym. Wszelkie wahania i tendencje wyrażała bowiem stopa procentowo-dyskontowa i lombardowa, którą określał Bank Rzeszy. Od kredytów udzielanych osobom prywatnym Bank Związku pobierał odsetki wyższe o 1-1,5%, a często nawet o 2-3% od oficjalnej stopy dyskontowej Banku Rzeszy. Natomiast od depozytów składanych przez prywatnych klientów poznański Bank wypłacał odsetki o 1-1,5% niższe od stopy dyskontowej Banku Rzeszy18. Przy ustalaniu wysokości stopy procentowej od udzielanych kredytów brano pod uwagę m.in. sytuację majątkową kredytobiorcy, opinię o nim w danych sferach gospodarczych i stopień ryzyka związanego z udzielonym kredytem. O wysokości odsetek wypłacanych od depozytów składanych przez osoby prywatne decydowała aktualna sytuacja w zakresie popytu i podaży na rynku kapitałowym, jak również warunki podejmowania depozytów. Najniższe stawki płacono od depozytów podejmowanych bez wypowiedzenia, a najwyższe od depozytów, których podjęcie wymagało co najmniej kwartalnego okresu wypowiedzenia. Odsetki pobierane od kredytów przyznawanych klientom prywatnym w pełni niwelowały koszty utrzymania Banku Związku i zaciągania kredytu redyskontowego. Pozwalały też na wypłacenie stosunkowo wysokiej dywidend y 19. Stanowiły one podstawowe, a niekiedy jedyne źródło zysków Banku. Osoby prywatne składały depozyty z reguły na warunkach 3- lub 6-miesięcznego wypowiedzenia. Depozyty z klauzulą "za natychmiastowym wypowiedzeniem" należały do rzadkości. Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja spółdzielni: ich depozyty były powierzane Bankowi Związku wyłącznie na warunkach natychmiastowej płatności. Skromne wyniki osiągnięte przez Bank Związku Spółek Zarobkowych w pierwszych latach swej działalności oraz stosunkowo słabe poparcie udzielane tej instytucji przez ruch spółdzielczy zadecydowały o podjęciu działań w celu rozszerzenia zakresu działalności Banku. Za tą opcją opowiadał się dyrektor Kusztelan, który zyskał dla tej propozycji poparcie władz Związku Spółek Zdzisława Szymańska Zarobkowych, zwłaszcza ks. Wawrzyniaka, późniejszego patrona Związku. Dyrektor Kusztelan proponował zainteresowanie współpracą szerokich kręgów klienteli prywatnej reprezentującej rolnictwo, handel oraz przemysł i budownictwo. Przeszkodą, która mogła znacznie utrudnić i opóźnić realizację programu, były niedostateczne zasoby kapitałów własnych. Po podniesieniu kapitału akcyjnego do wysokości pół miliona marek dyrektor mógł już znacznie bardziej zdecydowanie wprowadzać w praktykę dotychczas teoretyczny plan. Dodatkową motywację stanowiła chęć podniesienia rentowności Banku, do czego obligowały zobowiązania wobec akcjonariuszy, którym należało zapewnić sześcioprocentową dywidendę. Ponadto Bank musiał wykazywać odpowiedni wzrost funduszy rezerwowych, a jednocześnie dyrektor zamierzał wypłacać swoim pracownikom godziwe wynagrodzenia. Były to ambitne i niełatwe do realizacji zamierzenia, ponieważ dotychczasowe transakcje ze spółdzielniami nie zapewniały planowanego początkowo wzrostu rentowności. W perspektywie kryzysów z lat 1891-94 oraz 1900 roku decyzja o przekształceniach okazała się nader słuszna, ponieważ w zaistniałej sytuacji spółdzielnie zaczęły masowo wycofywać wkłady i tylko kapitał prywatny uchronił Bank przed ewentualną upadłością. Niemniej dynamiczne rozwinięcie współpracy z gospodarką prywatną stanowiło przyczynę wielu konfliktów między spółdzielniami a Zarządem Banku i kierownictwem Związku Spółek Zarobkowych. Z reguły Bank Związku Spółek Zarobkowych nie udzielał kredytu rzemiosłu i drobnemu przemysłowi. Były one zazwyczaj obsługiwane przez banki ludowe, które udzielały im tzw. kredytu osobistego w zamian za weksle podpisane przez żyrantów. Większość klientów Banku Związku stanowiły średnie i większe przedsiębiorstwa handlowe. Otrzymywały one tylko kredyt dyskontowy przyznawany nie na podstawie osobistej znajomości stanu majątkowego dłużnika i żyrantów, lecz w zamian za złożone w banku weksle kupieckie. Były one w rzeczywistości zobowiązaniami płatniczymi pochodzącymi z transakcji kupna i sprzedaży towarów. Podobnie jak wszystkie banki kredytu krótkoterminowego Bank Związku Spółek Zarobkowych traktował weksle kupieckie jako najodpowiedniejsze zabezpieczenie kredytu dyskontowego. Należy dodać, że BZSZ poza wekslami żądał z reguły dodatkowych przedmiotów majątkowych, które przyjmował w zastaw jako zabezpieczenie udzielonej prywatnemu klientowi pożyczki. Zabezpieczenie udzielonego kredytu stanowiły najczęściej oddane Bankowi w zastaw dokumenty hipoteczne, polisy ubezpieczeniowe na życie, różne poręczenia i inne papiery wartościowe. Oczywiście wartość zastawionych precjozów musiała znacznie przekraczać wysokość otrzymanego kredytu. Z kredytu dyskontowego korzystało najczęściej grono stałych klientów, ale każdy wniosek kredytowy i przedkładane zabezpieczenia w postaci weksli były wnikliwie omawiane i weryfikowane zarówno od strony prawnoformalnej , jak i od strony sytuacji materialnej i solidności kupieckiej dłużnika wekslowego, czyli pod względem rzeczowym. Poza tym Bank oferował swoim klientom prywatnym również inne czynne operacje bankowe. Warto wśród nich wymienić chociażby czynności związane z regulowaniem sytuacji hipotecznej gospodarstw rolnych. Polegały one na udzielaniu rolnikom pomocy w oddłużaniu hipotek włościańskich. Działaniami tymi obejmowano także średnie i większe majątki ziemskie. Postępowanie Banku w odniesieniu do tych posiadaczy koncentrowało się na zastępowaniu drogich, prywatnych obciążeń hipotecznych kredytem ziemskim. Poza tym BZSZ przeprowadzał transakcje kupna-sprzedaży wszelkiego rodzaju krajowych i zagranicznych papierów wartościowych znajdujących się w obrocie giełdowym. Ponieważ Bank osiągnął wysoką pozycję na rynku obrotu papierami wartościowymi, prywatni klienci chętnie korzystali z usług proponowanych przez tę instytucję finansową w zakresie obrotu tymi walorami. Bank w tym okresie zrezygnował z przeprowadzania operacji kupna-sprzedaży majątków ziemskich. Jedynym wyjątkiem od reguły stała się transakcja dotycząca majątku Czarnotki. Wywołała ona sporo kontrowersji i spowodowała poważne napięcia w stosunkach ze spółdzielniami i prasą poznańską, gdyż ta operacja finansowa przyniosła nieoczekiwanie straty, co wykorzystano przeciwko Bankowi. Warto dodać, że sytuacja Banku była przed tym zdarzeniem bardzo niekorzystna, albowiem rok 1900 stał się rokiem zorganizowanej nagonki na niego ze strony prasy oraz środowisk mieszczańskich i spółdzielczych 20 . Bankowi zarzucano przede wszystkim to, że pieniądze spółdzielcze przeznacza się nie na pomoc kredytową dla spółdzielni, ale na wspomaganie finansowe rozwoju sektora prywatnego, zwłaszcza na kredytowanie przedsiębiorstw przemysłowych, takich jak fabryka Cegielskiego czy Zakłady Chemiczne Romana Maya. Te konkretne zarzuty wysunęło wiele spółdzielni wielkopolskich. Ze względu na szczupłość swoich zasobów finansowych Bank Związku nie udzielał średnio- lub długoterminowych kredytów przeznaczonych na inwestycje lub remonty. Ponadto konsekwentnie unikano transakcji o dużym stopniu ryzyka, a za taką w tym okresie bankowcy uznawali działalność inwestycyjno-założycielską w przemyśle. Wśród prywatnych klientów Banku Związku Spółek Zarobkowych szczególne miejsce zajmował Stefan Cegielski, który należał do grupy akcjonariuszy-założycieli. Na pierwszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Banku został wybrany przewodniczącym Rady Nadzorczej i funkcję tę pełnił nieprzerwanie przez niemal 36 lat. Współpraca z tak znakomitym klientem nie tylko zapewniała Bankowi prestiż, ale przede wszystkim umożliwiała dokonywanie bardzo rentownych transakcji finansowych z korzyścią dla obu stron. Zbieżność interesów doprowadziła do powstania trwałych więzi ekonomicznych i długoletniej, intratnej współpracy gospodarczej. Dzięki stałej współpracy z Bankiem Związku Stefan Cegielski mógł korzystać ze stosunkowo obfitego źródła kredytów obrotowych, natomiast znacząco odczuwał niemożność zaciągania kredytu na cele inwestycyjne. Wpłynęło to poważnie na sytuację Zakładów H. Cegielskiego, ponieważ, nie mogąc powiększyć kapitału zakładowego, przeprowadzenie ewentualnej modernizacji fabryki stało się niemożliwe. Groziło to w rezultacie katastrofą finansową Zdzisława Szymańskaw przyszłości, a chcąc temu zapobiec, Bank Związku Spółek Zarobkowych zaproponował S. Cegielskiemu rozłożenie ryzyka na większą liczbę osób oraz przekształcenie indywidualnej formy własności na zbiorową. Bank podjął się także emisji i sprzedaży akcji powstającego towarzystwa finansowego, bowiem z kapitałem 50 tys. marek przystąpił do nowo powstającej spółki, zakupując za tę kwotę akcje. Jednak ten przypadek połączenia kapitału bankowego i przemysłowego był w działalności BZSZ zdarzeniem odosobnionym. Osiągnięcia Banku Związku Spółek Zarobkowych w zakresie wielkości uzyskiwanych obrotów, działalności kredytowej i depozytowej wysunęły go zdecydowanie na pierwsze miejsce wśród polskich banków akcyjnych. Co więcej, dzięki wielkopolskiej sumienności i rzetelności, etyce i systematycznej poprawie efektywności działania BZSZ cieszył się coraz większym zaufaniem i popularnością wśród społeczeństwa polskiego. Pozycja Banku okazała się tak silna i stabilna, że nawet wspomniany frontalny atak części prasy i środowisk mieszczańskich oraz spółdzielczych nie zdołał podważyć jego wiarygodności. Niewątpliwie do końca XIX wieku BZSZ był też znakomitym rzecznikiem idei pracy organicznej, co zresztą znalazło doskonałe potwierdzenie i realizację w prowadzonej przez niego działalności 2l . Od 1901 roku Bank Związku przeżywał okres dynamicznego rozwoju i jako prężnie działająca instytucja spółdzielcza miał przystąpić w 1904 roku do Międzynarodowego Związku Spółdzielczego - Alliance Cooperative Internationale z siedzibą w Londynie. W 1907 roku zmarł Józef Kusztelan, współzałożyciel i wieloletni dyrektor Banku Związku Spółek Zarobkowych, postać wielce zasłużona dla tej instytucji finansowej i polskiego ruchu spółdzielczego 22 . Przez ponad 20 lat kierował Bankiem Związku, tworząc podwaliny ogólnego systemu polskiego stanu posiadania w Wielkopolsce. Jako wytrawny finansista potrafił sterować powierzoną mu instytucją w jej najtrudniejszym okresie i osiągnąć duże sukcesy. Stworzył również hasło, doskonale wyrażające idee polskiego ruchu spółdzielczego i propagowanego programu pracy organicznej: "Narody, które nie umieją pracować i oszczędzać, znikną z powierzchni ziemi". Śmierć Józefa Kusztelana zakończyła bardzo ważny okres w dziejach Banku Związku Spółek Zarobkowych. Funkcję nowego dyrektora BZSZ objął wieloletni prezes spółdzielni w Lubawie na Pomorzu i członek patronatu Związku - Teofil Rzepnikowski, ale już w końcu 1907 roku ustąpił ze względu na pogarszający się stan zdrowia. Wówczas na to stanowisko powołano Michała Więckowskiego - zasłużonego działacza polskiej spółdzielczości, który kierował Bankiem Związku w latach 1908-11. Na kolejną kadencję wybrano dwóch dyrektorów: Władysława Tomaszewskiego i Józefa Englicha. Zarządzali wspólnie BZSZ do momentu śmierci W. Tomaszewskiego w 1914 roku. Wtedy powołano na stanowisko współdyrektora Franciszka Rynarzewskiego, który wespół z Józefem Englichem nadzorował działalność Banku do końca I wojny światowej23. Rotacja na stanowisku dyrektora nie wpłynęła na tempo rozwoju Banku Związku. Do 1913 roku znacznie powiększyły się szeregi klientów, wśród *'te4t »icwoiy $tim To>>tó'* Ryc. 5. Dyrektorzy Banku Związku Spółek Zarobkowychktórych znalazło się 300 spółdzielni. W zaistniałej sytuacji koniecznością stało się utworzenie własnych filii. Pierwszą filię otwarto w Toruniu w maju 1913 roku, a jej zadaniem było nawiązanie współpracy i obsługa klientów prywatnych z Pomorza Gdańskiego oraz podjęcie działań zmierzających do pozyskania wpływów finansowych w Królestwie Polskim i Rosji. W kompetencji zarządu tego oddziału, Mieczysława Aua i Tadeusza Junkta, znalazło się m.in. udzielanie pożyczek do wysokości 5 tys. marek, a wyższe kwoty kredytów miały być konsultowane z centralą w Poznaniu 24 . Lata 1901-14 cechuje duże tempo rozwojowe Banku Związku Spółek Zarobkowych. Nastąpił wówczas sześciokrotny wzrost kapitału akcyjnego, a ponad siedmiokrotnie wzrosły fundusze rezerwowe. Jednocześnie odnotowano w 1914 roku obroty o 5,4 razy wyższe od wielkości obrotów w 1900 roku. Zdzisława Szymańska N ajwiększym osiągnięciem Banku Związku okazał się 9- krotny wzrost ilości depozytów. Sukces Banku stał się tym znaczniejszy, że bliskie kontakty ekonomiczne nawiązały z nim wielkie banki niemieckie, co dowodzi wysokiej i ustabilizowanej pozycji BZSZ w dziedzinie finansów w ówczesnych czasach 25 , zwłaszcza że niemiecki ruch spółdzielczy przeżywał wtedy poważny kryzys. W miarę szybko postępującego po 1900 roku rozwoju Banku Związku wzrastała jego wiarygodność w berlińskich kołach finansowych. Przede wszystkim przyczyniła się do tego dokonana w 1905 roku podwyżka kapitału akcyjnego, który wzrósł z 1 do 3 min marek. To uczyniło Bank jednym z poważniejszych na ziemiach zaboru pruskiego i zarazem znaczącym partnerem dla banków niemieckich. Jednocześnie Bank Związku Spółek Zarobkowych mógł konkurować o klientów z bankami Rzeszy, m.in. z Bankiem Wschodnim. Sytuacja finansowa BZSZ ulegała ciągłej poprawie, gdyż wpływał na nią wzrost liczby i wielkości polskich spółdzielni, co z kolei przejawiało się w gwałtownym przyroście liczby i wysokości depozytów. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż było to następstwo wieloletnich działań Banku Związku Spółek Zarobkowych na rzecz edukacji ekonomicznej ruchu spółdzielczego. Od 1900 roku zwiększył się także zakres operacji finansowych dokonywanych w Banku Związku. Znacznie poszerzyła się oferta dla klienteli prywatnej. Między innymi BZSZ zaczął udzielać kredytu hipotecznego oraz kredytu budowlanego, wskutek czego pozyskał do współpracy właścicieli obiektów handlowych i domów czynszowych. Wybuch I wojny światowej wywołał panikę na polskim rynku pieniężnym, co bardzo niekorzystnie wpłynęło na pracę banków, bowiem deponenci pospiesznie likwidowali swe wkłady, dezorganizując pracę sektora bankowego. Problemy te nie ominęły także Banku Związku Spółek Zarobkowych, gdyż w ciągu kilku dni wycofano z niego ponad 13 min marek 26 . Bank Związku nadal jednak posiadał wystarczające zasoby gotówki i papierów wartościowych łatwo wymienialnych na gotówkę, by móc normalnie funkcjonować. Wstrzymano jedynie udzielanie pożyczek wekslowo-hipotecznych, podczas gdy nadal prowadzono w nieograniczonym wymiarze wypłaty klientom i działalność kredytową. Kiedy opanowano histerię wywołaną zamachem w Sarajewie, większość wycofanych depozytów powróciło do Banku Związku. Ponadto zaistniało nowe, ciekawe zjawisko - z braku możliwości innej korzystnej lokaty pieniędzy spółdzielnie i klienci prywatni zaczęli lokować nadwyżki finansowe w BZSZ. Wywołało to problemy Banku z rentownym lokowaniem gotówki. Chcąc zachować stabilność finansową, Bank Związku Spółek Zarobkowych przechowywał swoje zasoby gotówkowe w bankach berlińskich. W celu zapobieżenia gwałtownemu napływowi gotówki walne zgromadzenie podjęło w latach 1916-17 decyzję o podwyższeniu kapitału własnego Banku o 18 min marek (w 1916 roku o 9 min marek i o kolejne 9 min w 1917 roku), przy czym od 1906 roku kapitał własny BZSZ wynosił 6 min marek. Fundusz akcyjny wynosił zatem 24 min, co uplasowało tę instytucję finansową w grupie banków średniej wielkości na terytorium państwa niemieckiego. W czasie I wojny światowej Bank Związku próbował rozwijać kontakty gospodarcze z Królestwem Polskim, ale trudności związane z przekazywaniem środków finansowych poza kordon znacznie ograniczały możliwości działań. Dopiero w 1917 roku odnotowano nieznaczny wzrost lokat BZSZ w Warszawie. Ponadto w listopadzie tego roku utworzono tam, za zgodą władz okupacyjnych, oddział Banku Związku. Kolejną filię otwarto w Lublinie dopiero w 1918 roku. Działalność tych przedstawicielstw była nastawiona przede wszystkim na udzielanie kredytu instytucjom państwowym i gminnym w Kongresówce. Większość gotówki Bank Związku Spółek Zarobkowych lokował na krótkoterminowych lokatach w bankach berlińskich, które jako jedyne mogły zapewnić szybkie podjęcie znacznych kwot pieniężnych. Sytuacja taka zaistniała na przełomie 1918 i 1919 roku, kiedy w obliczu klęski militarnej Niemiec i przewidywanych zmian granicznych wycofano przeszło 160 min marek tam zdeponowanych. W czasie wojny wzrosło zainteresowanie banków rozwijaniem przemysłu w Wielkopolsce. Z inicjatywy dyrektora BZSZ, dra Józefa Englicha, zawiązano spółkę akcyjną z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie "Spółka dla Popierania Przemysłu". Stała się ona pierwszą poważniejszą próbą konsolidacji kapitału ziemiańskiego, bankowego i przemysłowego, której celem miało być zakładanie i kredytowanie przedsiębiorstw przemysłowych. Podjęcie działalności o charakterze konsorcjalnym przez Bank Związku Spółek Zarobkowych i inne wielkopolskie banki akcyjne zapoczątkowało nowy etap w ich rozwoju 27 . W dalszym ciągu Bank prowadził ekspansję na terenach całej Polski. W końcu 1918 roku posiadał już cztery oddziały: w Toruniu, Warszawie, Lublinie i Gdańsku. W 1919 roku powstały kolejne dwa: w Krakowie i miejski w Poznaniu. Bardzo szybki przyrost filii nastąpił w latach 1920-21, kiedy oprócz polskich oddziałów powstały przedstawicielstwa zagraniczne (N owy Jork i Paryż). W latach 1922-23 w dalszym ciągu prowadzono akcję zakładania polskich filii, zaś na początku 1924 roku zorganizowano oddział w Wilnie. W tymże roku władze BZSZ wstrzymały się z tworzeniem kolejnych filii ze względu na własną sytuację finansową28. Od 1919 roku gwałtownie wzrastał kapitał własny banku (głównie w wyniku utrzymywania się inflacji i hiperinflacji): w 1923 roku osiągnął wartość 1000 min marek, podczas gdy w 1919 roku liczył zaledwie 60 min marek. Tym samym stał się największym bankiem akcyjnym w Wielkopolsce, przy czym po dewaluacji okazało się, że kapitały własne są bardzo niskie. Kapitały własne, które stanowiły własność akcjonariuszy, próbowano ochronić przed dewaluacją poprzez lokowanie ich w waluty obce, zakup akcji przemysłowych lub nabywanie nieruchomości. W działalności Banku Związku zaistniało również charakterystyczne zjawisko: w aktywnych operacjach bankowych stale zmniejszała się wysokość sum przeznaczanych na bezpośrednie finansowanie życia gospodarczego. Osłabienie działalności kredytowej banku zostało spowodowane spadkiem liczby i wielkości depozytów, pogorszeniem się sytuacji gospodarczej i skurczeniem się wartości innych środków obcych. Nie bez wpływu na spadek wartości Zdzisława Szymańskaudzielanych kredytów okazały się działania Banku Związku, podjęte w celu zabezpieczenia środków własnych przed skutkami dewaluacji. Na przeprowadzanie operacji kredytowych negatywnie wpływało także utrzymywanie stałego pogotowia kasowego na wysokim poziomie 29 . W roku 1921 kryzys pieniężny niezwykle silnie zaważył na kondycji BZSZ i doprowadził do zachwiania jego sytuacji ekonomicznej. Bank Związku zamierzał zachować płynność finansową, a jednocześnie chciał zachować klientów i wypełniać ich żądania. W latach 1922-23 zanotowano dalszy realny spadek kredytów udzielonych na rachunku bieżącym i w dalszym ciągu obniżał się poziom portfela wekslowego, zwłaszcza w 1923 roku. Od 1918 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych prowadził wzmożoną działalność konsorcjalną. W przejmowaniu z rąk niemieckich fabryk i placówek handlowych Bank upatrywał zarówno interes ekonomiczny, jak i obowiązek względem narodu i powstającego państwa polskiego. Zgodnie z ustawą z 15 VII 1920 r. Niemcy musieli dokonywać sprzedaży zakładów przemysłowych, co znacznie obniżało ich wartość i stwarzało możliwość dokonania intratnej transakcji. Angażując się w tę działalność Bank nie uniknął zmiany charakteru dotychczasowej działalności: z banku depozytowego stał się instytucją bankową o profilu emisyjnym. W czerwcu 1918 roku z inicjatywy J. Englicha utworzono specjalny wydział handlowo-przemysłowy, który nadzorował formy działalności konsorcjalnej. Pierwszym poważnym przedsięwzięciem w tym zakresie było podwyższanie kapitału zakładowego fabryki H. Cegielski Towarzystwo Akcyjne w Poznaniu o 1,5 min marek. Następnie BZSZ rozszerzył pole działań i założył następujące towarzystwa: · Centralę Drzewną - handel drewnem, · Związkową Centralę Maszyn Sp. Akc. - handel maszynami rolniczymi, · W. i St. Radomski Sp. Akc. - produkcja konserw warzywnych i owocowych, · Towarzystwo Handlu Gruntami Sp. Akc. · Centrala Rolników Sp. Akc. - centrala zaopatrzenia Spółdzielni "Rolnik". Bank Związku Spółek Zarobkowych uczestniczył również w procesach kształtowania wielkich spółek przemysłowych i handlowych na ziemiach Królestwa Polskiego, na przykład wziął udział w tworzeniu Spółki Akcyjnej Siła i Światło, która zajmowała się budową elektrowneo. W 1919 roku kontynuowano proces rozszerzania działalności konsorcjalnej. BZSZ wzbogacił się o udziały w Banku Zjednoczonych Ziem Polskich Tow. Akc. i w Poznańskim Banku Ziemian. Bank rozpoczął także proces wykupywania niemieckich podmiotów gospodarczych, nabywając w styczniu 1919 roku firmę spedycyjną C. Hartwig. Następnie przejął inne przedsiębiorstwa niemieckie, między innymi Ostbank fur Handel und Gewerbe, instytucję - ostoję niemieckich interesów w Wielkopolsce i na Pomorzu do końca I wojny światowej. BZSZ angażował się tylko w procesy przekształceniowe przedsiębiorstw, które miały poważne szanse na dalszy dynamiczny rozwój. W interesie Banku Związku było inwestowanie kapitałów krajowych w dziedziny newralgiczne dla gospodarki narodowej. Łącznie w posiadaniu Banku znalazły się udziały 55 przedsiębiorstw, które reprezentowały wszystkie najważniejsze gałęzie przemysłu i handlu. Wśród nich warto wymienić tak znane i liczące się firmy jak: Towarzystwo Przemysłu Naftowego "Bracia Nobel" w Polsce (Warszawa), Siła i Światło Sp. Akc. (Warszawa), Fabryka Silników i Traktorów" U rsus" Sp. Akc. (Warszawa), H. Cegielski Tow. Akc. (Poznań) i C. Hartwig (Poznań). Jednak już w 1920 roku zarząd Banku dostrzegł niebezpieczeństwa, jakie niosło dalsze angażowanie się w procesy wyznaczające zakres działalności konsorcjalnej. Potwierdziło to powstawanie zastoju w tworzeniu polskich przedsiębiorstw. Kłopoty ze zbytem akcji zmusiły Zarząd i Radę Nadzorczą do podjęcia decyzji o spowolnieniu tempa działań konsorcjonałnych 3l . Od 1922 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych emituje jedynie akcje tych przedsiębiorstw, w których posiada udziały i bierze udział w tworzeniu najwyżej dwóch podmiotów gospodarczych. Jednocześnie Zarząd Banku doprowadza do zależności ekonomicznej fabryki H. Cegielski Tow. Akc. BZSZ ma wpływ na emisję akcji tego przedsiębiorstwa, udziela mu kredytów na dalszy rozwój i gwarancje na kredyty z innych źródeł, ingeruje w decyzje o charakterze produkcyjno-technicznym, a także współdecyduje w kwestii obsady ważnych stanowisk. W lutym 1923 roku Seweryn Samuiski objął stanowisko prezesa Zarządu w tej firmie, choć jednocześnie zasiadał w Radzie Nadzorczej BZSZ. Równocześnie prezesurę Rady Nadzorczej Tow. Akc. H. Cegielski sprawował dr Józef Englich, wówczas prezes Rady Nadzorczej BZSZ. Nie był to jednak przypadek odosobniony, gdyż w następnych latach wzrastał wpływ przedstawicieli BZSZ na politykę przedsiębiorstw i obsadzano nimi kluczowe stanowiska. Na przykład członek Zarządu BZSZ w latach 1918-21, a w latach 1922-23 jego dyrektor, dr Władysław Mieczkowski w okresie inflacji zasiadał jako członek w 13 radach nadzorczych spółek akcyjnych, przy czym w trzech sprawował funkcję prezesa. Bank bardzo dbał o swoje interesy i gdy tylko dostrzeżono nierentowność działalności konsorcjalnej, zaczął się z niej wycofywać. Spowodował to gwałtowny spadek zysków przy równoczesnym, znacznym wzroście kosztów w latach 1922-23, kiedy Bank Związku stracił trzecią część kapitałów akcyjnych i rezerwowych. Po zakończeniu walki z inflacją w 1924 roku okazało się, że ostrożna polityka BZSZ w dziedzinie finansowania przemysłu była nader słuszna. Bank Związku Spółek Zarobkowych tworzyli przede wszystkim ludzie zaangażowani w swoją pracę i wiążący swoje osiągnięcia zawodowe właśnie z tą instytucją. Bankiem kierowała grupa zasłużonych bankierów, która i podczas niewoli, i po odzyskaniu niepodległości państwa polskiego służyła nie tylko interesom tej instytucji, ale miała na względzie dobro ekonomiczne kraju. Wśród nich należy wymienić tak zasłużone dla poznańskiej bankowości osobistości jak: · Józef Englich - prawnik, działacz polityczny, dyrektor Banku (1911-21 z przerwą w 1919 roku), prezes Rady Nadzorczej (1922-24), późniejszy minister Zdzisława Szymańska skarbu (X-XI 1918 oraz I-V 1919) w rządach J. Świerzyńskiego i I. Paderewskiego. Jako członek delegacji rządowej negocjował z Niemcami o przejęcie Górnego Śląska. Był również założycielem Związku Fabrykantów w Poznaniu (w latach 1912-16 należał do Zarządu) oraz wspólnie z S. Samulskim powołał Spółkę dla Popierania Przemysłu (1915). Po powrocie do Poznania na początku 1920 roku został członkiem Rady Miejskiej. W latach 1919-24 zasiadał w radach nadzorczych licznych spółek akcyjnych, m.in. jako prezes Rady Nadzorczej Towarzystwa Przemysłu Naftowego Bracia Nobel w Polsce Sp. Akc, Towarzystwa Akcyjnego "Kabel Polski", Towarzystwa Robót Inżynieryjnych "Tri", Towarzystwa Akcyjnego Herzfeld i Victorius. · ks. Stanisław Adamski - biskup, działacz społeczny i polityczny, bojownik o niepodległość państwa polskiego. Był rzutkim organizatorem działalności bankowej, w latach 1911-27 pełnił funkcję kuratora BZSZ i członka Naczelnej Rady Nadzorczej. Ze stanowisk tych ustąpił w 1927 roku, jednak w 1928 roku wybrano go honorowym patronem tej instytucji bankowej. W 1920 roku odbył podróż do USA, aby propagować pożyczkę państwową wśród Polonii oraz sprzedaż akcji Banku Związku Spółek Zarobkowych. Podróż ta przyczyniła się do znacznego powiększenia kapitału akcyjnego Banku, co umożliwiło mu wykupienie wielu akcji przedsiębiorstw i nieruchomości z rąk niemieckich. W 1924 roku zjednoczył spółdzielnie zarobkowe w byłym zaborze pruskim, kredytowe w Królestwie oraz oszczędnościowe i kółka rolnicze w Galicji w Unię Związków Spółdzielczych, której przewodniczył do 1927 roku. Do 1927 roku, kiedy wycofał się z działalności politycznej i ekonomicznej, angażował się w ruch chadecki: współorganizował N arodowo-Chrześcijańskie Stronnictwo Pracy (od 1923 roku był prezesem), a w latach 1922-27 wchodził w skład Senatu, pełniąc funkcję wiceprezesa klubu swego stronnictwa. · Władysław Mieczkowski - dyrektor BZSZ (1918-23), od 1924 roku dyrektor centrali Banku Polskiego w Warszawie, do 1924 roku także przewodniczący Rady Miasta Poznania. Warto zaznaczyć, że dzięki trafnym decyzjom Zarządu w 1924 roku BZSZ uczestniczył w finansowaniu dwóch instytucji - Banku Emisyjnego w Gdańsku i Banku Polskiego, których powstanie miało wpływ na rozwój polskiej gospodarki i było bardzo ważne z perspektywy ogólnonarodowego interesu. W latach 1924-29 w Banku Związku Spółek Zarobkowych został zahamowany proces powstawania nowych filii, ale nie wystąpiło zjawisko szybkiej likwidacji oddziałów. Ewidentna stabilizacja polityki filialnej w tym okresie poświadcza siłę finansową centrali i umiejętne zarządzanie oddziałami BZSZ. Bank Związku osiąga w tym czasie dominującą pozycję wśród banków poznańskich, co potwierdza ciągle wzrastający bilans bankowy (z 101 min w roku 1924 do 281 min w roku 1929). BZSZ posiadał także największy kapitał własny nie tylko w skali Wielkopolski, ale i całego państwa, wynoszący 20 min złotych. Najtrudniejszym okresem w działalności banku okazał się rok 1925, w którym odnotowano duży spadek zaufania klientów do BZSZ, czego efektem stało się masowe wycofywanie wkładów. Przetrwanie tego załamania stałosię możliwe tylko dzięki pomocy rządu udzielonej z Państwowego Funduszu Sanacyjnego. Już w 1926 roku udało się odzyskać zaufanie klienteli i przełamać kryzys finansowy. Odtąd wysiłki Zarządu koncentrowały się na przywróceniu Bankowi Związku dotychczasowego prestiżu i ustabilizowaniu zachwianej pozycji rynkowej. W latach 1918-29 dokonała się zmiana profilu działalności BZSZ, który z banku depozytowego stał się bankiem emisyjnym, co wpłynęło na zmianę charakteru przeprowadzanych operacji bankowych. Przed wojną przeważały czynności kredytowe, które zapewniały wysoki zysk, bez angażowania dużego aparatu bankowego. Po wojnie, a zwłaszcza po reformie walutowej, nastąpił wzrost zakresu operacji pośredniczących, takich jak depozyt, inkaso, przekazy walutowe. Ponieważ poziom zapotrzebowania na tego typu usługi bankowe nie zmalał, zdecydowano się zwiększyć liczbę pracowników do ich obsługi. Od 1926 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych brał aktywny udział w procesie koncentracji bankowości jako instytucja finansowa dominująca w bankowości prywatnej na terenie Wielkopolski. Jednym z czynników decydujących o przystąpieniu do tego złożonego procesu był fakt, ze Bank Związku stał się w latach 1924-28 największym bankiem akcyjnym w Polsce. Reforma walutowa w 1924 roku spowodowała odrodzenie się polskiej spółdzielczości. Bank Związku Spółek Zarobkowych stał się centralną instytucją finansową Unii Związków Spółdzielczych w Polsce, której inicjatorem i zarazem prezesem był kurator BZSZ - ks. St. Adamski. Do Unii, powstałej 27 XI 1924 r., przystąpił Związek Spółdzielni Zarobkowych i Gospodarczych w Poznaniu. Przedstawiciele Unii zasiadali w Radzie Nadzorczej BZSZ. Współpraca Banku Związku z ruchem spółdzielczym rozwijała się owocnie i zgodnie z tradycjami, chociaż nie ujęto jej w ramy ścisłego regulaminu ze względu na "płynne warunki gospodarcze 32 ". Przesilenie gospodarcze w 1925 roku wpłynęło niekorzystnie na proces odradzania się spółdzielczości. Zwłaszcza w tym trudnym czasie Bank Związku starał się udzielać spółdzielniom jak największej pomocy, chociaż sam przeżywał kryzys. BZSZ, otrzymawszy od Banku Polskiego odrębny redyskont w wysokości 12 min zł na wspieranie ruchu spółdzielczego, w pełni przeznaczył go na pomoc spółdzielniom borykającym się z problemami finansowymi. W latach 1924-28 poznański Bank pomógł w znacznej mierze ruchowi spółdzielczemu i dzięki temu wsparciu stało się możliwe osiągnięcie bardzo dobrych wyników we wszystkich sektorach spółdzielczości. Zasługi Banku Związku dla spółdzielni były zatem ogromne. Sam Bank także wiele zyskał na współpracy z ruchem spółdzielczym. W 1929 roku spółdzielnie związane z BZSZ dokonały obrotu towarowego na sumę 280 min zł, zaś posiadane przez nie kapitały własne, w wysokości 164 min, stanowiły 40% sumy wkładów w całej spółdzielczości kredytowej w Polsce. Co więcej, BZSZ nie tylko posiadał filie we wszystkich większych miastach państwa polskiego, ale stworzył w miasteczkach i większych wsiach gęstą sieć banków spółdzielczych, dzięki którym docierał do klientów w najdalszych zakątkach kraju 33 . Zdzisława Szymańska Bank obok ewidentnych sukcesów w dziedzinie bankowości odnosił także porażki. Sprawą, która mocno zbulwersowała społeczeństwo Wielkopolski i spowodowała spadek zaufania do tej instytucji, było poniesienie znacznych strat przez akcjonariuszy i deponentów wkładów bankowych w latach 1924-26, kiedy BZSZ nie ochronił swych klientów przed skutkami dewaluacji marki polskiej. Szczególnie uzasadnione skargi przeciwko działalności Banku Związku wnosili przedstawiciele Polonii amerykańskiej, dopatrując się w nim "krzywdziciela" interesów Polaków zamieszkałych w USA. W ten sposób BZSZ utracił zaufanie znacznej części klientów zagranicznych i krajowych. Proces ten dotknął całą polską bankowość, także PKO, ale Bank Związku został przez opinię publiczną potraktowany ze szczególną surowością. W tym bardzo niełatwym okresie funkcjonowania (1924-29) Bankiem zarządzali: ks. Stanisław Adamski jako kurator (do roku 1927), Stanisław Karłowski, prezes Rady Nadzorczej w latach 1925-29, oraz później Włodzimierz Seydlitz jako kolejny kurator. W skład Zarządu BZSZ w latach 1924-27 wchodzili: Mieczysław Hoffman, Stanisław Kucharski i Tadeusz Brzeski, a w 1928 roku dołączył do nich Adolf Legis. Niepowetowaną stratą dla Banku Związku stała się śmierć w grudniu 1924 roku długoletniego dyrektora i prezesa Rady Nadzorczej BZSZ - dra Józefa Englicha 34 . Lata 1930-35 przyniosły wielkie załamanie prywatnych banków akcyjnych w Wielkopolsce, które wywołało gwałtowne pogorszenie się sytuacji gospodarczej Polski. N a pięć wielkopolskich banków tego sektora istniejących w 1929 roku dwa ogłosiły w dobie kryzysu upadłość (Polski Bank Handlowy i Bank Przemysłowców), zaś jeden postawiono w stan likwidacji (Poznański Bank Ziemian). Dwa banki: BZSZ oraz Bank Kwilecki, Potocki i S-ka, zostały uratowane przed upadkiem dzięki natychmiastowej pomocy udzielonej im przez państwo i Bank Polski. Zaistniała sytuacja zmusiła Bank Związku do prowadzenia bardzo ostrożnej polityki finansowej. Jego głównym zadaniem stało się minimalizowanie spadku zysku oraz utrzymywanie dotychczasowego poziomu bilansu. Zarazem postanowiono "ze względu na ogólne położenie gospodarcze wstrzymać jakąkolwiek akcję kredytową, za wyjątkiem nadzwyczajnych wypadków 3s ". W dobie nasilających się trudności gospodarczych Bank Związku Spółek Zarobkowych dążył do zachowania płynności finansowej na jak najwyższym poziomie i w 1930 roku wynosiła ona 57,6%, podczas gdy jej przeciętną dla wszystkich banków akcyjnych ustalono na poziomie 46,1 %. Osiągnięcie takiego wyniku przez BZSZ było w ówczesnych czasach sporym osiągnięciem ekonomIcznym. W latach 1931-33 Bank Związku przeżywał ostry regres. Doszło do bardzo dużego odpływu wkładów, co wynikało z kilku przyczyn: kurczenia się rezerw gotówkowych przedsiębiorstw, postępującego zubożenia znacznej części społeczeństwa, zaniku kapitalizacji wewnętrznej i ogólnego spadku zaufania do banków. W okresie od 1 I 1931 r. do 1 VII 1933 r. BZSZ utracił 81 min złotych wkładów i rachunków bieżących, co stanowiło ok. 60% stanu z 1 stycznia 1931 r. Chcąc pokryć powiększający się wciąż ubytek wkładów, którego nierekompensowało znaczne ograniczenie działalności kredytowej, władze Banku Związku dążyły do zwiększenia redyskonta w Banku Polskim. Dla ratowania kondycji ekonomicznej Banku korzystano również ze specjalnych kredytów sanacyjnych udzielanych przez banki państwowe, co doprowadziło w efekcie do zmniejszenia płynności finansowej tej instytucji. Aby nawiązać ściślejszą współpracę z rządem i wziąć udział w rządowej akcji zwalczania skutków kryzysu, władze BZSZ zdecydowały się zawrzeć układ ze skarbem państwa o wzajemnej koordynacji działań. Już na początku 1933 roku przedstawiono Ministerstwu Skarbu sprawozdanie ze stanu własnych interesów, podkreślając zagrożenie instytucji niewypłacalnością. W dniu 4 VII 1933 odbyło się w Ministerstwie Skarbu posiedzenie w sprawie BZSZ, na którym wysocy urzędnicy państwowi opowiedzieli się za koniecznością udzielenia pomocy Bankowi Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu. Uzasadniając podjętą decyzję, podkreślono znaczenie tej instytucji bankowej w życiu regionu i państwa, wieloletni udział w rozwoju polskiej spółdzielczości oraz kredytowanie sektora przemysłowego. W lipcu 1933 roku minister skarbu Władysław Zawadzki wyraził zgodę na wsparcie finansowe dla BZSZ, albowiem upadek tak dużej instytucji bankowej zaciążyłby na sytuacji sektora bankowego i pogłębił kryzys systemu finansoweg0 36 . Ostatecznie, po długich pertraktacjach, umowę sfinalizowano 12 X 1933 r. na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Banku. Pieniądze, otrzymane od skarbu państwa, miały zapewnić bankowi dalszy, spokojny rozwój przy zachowaniu dotychczasowego profilu banku jako instytucji prywatnej. Sytuacja zaczęła się zmieniać na lepsze dopiero w 1934 roku, kiedy pewnej poprawie uległa sytuacja gospodarcza Polski i wpłynęła pomoc ze strony skarbu państwa. Wtedy, po raz pierwszy po czterech latach kryzysu, zanotowano wzrost wkładów oszczędnościowych i terminowych, a w 1935 roku zahamowano spadek kredytów 37 . Bez wątpienia kryzys spowodował znaczny spadek rentowności banku, czego wynikiem było chociażby niewypłacanie jakichkolwiek dywidend od 1931 roku. Niemniej na podkreślenie zasługuje fakt, iż mimo przeżywanego załamania ekonomicznego Bank Związku Spółek Zarobkowych nie poniósł w żadnym roku kryzysu straty finansowej. Wprawdzie w latach 1932-35 zyski były minimalne, jednak z roku na rok systematycznie się zwiększały. Tę względnie korzystną kondycję Banku Związku w dziedzinie zysków należy przypisać dwóm istotnym uwarunkowaniom: silnym podstawom ekonomicznym u progu kryzysu i oszczędnościowej polityce władz tej instytucji w latach 1930-35. Warto zwrócić uwagę, że proces przekształceń dokonujących się w Banku Związku Spółek Zarobkowych nadzorował Włodzimierz Seydlitz - postać niezwykle zasłużona dla Poznania oraz poznańskiej spółdzielczości i sektora bankowego. Ten znany prawnik i bankowiec angażował się w ruch spółdzielczy i życie społeczne, pracując nad zespoleniem po I wojnie światowej w działalności Związku Spółdzielni Rolniczych i Zarobkowo-Gospodarczych w Poznaniu ruchu spółdzielni spożywców i spółdzielni mleczarskich. Po ustąpieniu Zdzisława Szymańska ks. Stanisława Adamskiego został w 1927 roku prezesem (patronem) Okręgowej Rady Związku Spółdzielni Rolniczych i Zarobkowo-Gospodarczych w Poznaniu. Współpracował nad tworzeniem ogólnopolskiego ustawodawstwa spółdzielczego. W 1935 roku został powołany na stanowisko prezesa Rady Głównej Związku Spółdzielni Rolniczych i Zarobkowo-Gospodarczych RP. Przez wiele lat był kuratorem, a potem wiceprezesem Rady Banku Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu (zlikwidował stanowisko kuratora w tej instytucji), a także członkiem Komisji Rewizyjnej Rady Banku Polskiego. Był postacią cenioną nie tylko w Wielkopolsce, ale w całym kraju, bowiem zasiadał w zarządach wielu ważnych instytucji gospodarki krajowej. W 1935 roku dokonała się ostateczna sanacja Banku Związku Spółek Zarobkowych. 27 XI 1935 r. podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy, któremu przewodził prezes Rady Nadzorczej Włodzimierz Seydlitz, postanowiono podjąć zdecydowane działania w celu doprowadzenia aktywów instytucji do aktualnych, realnych wartości. Ustalono , że z bilansu zostaną usunięte pretensje stracone i wszelkie należności wątpliwe, jakie powstały na skutek kryzysu. Przeprowadzono natomiast nową emisje akcji, która została całkowicie gotówkowo pokryta przez skarb państwa. Jednocześnie zwiększono kapitał akcyjny do pierwotnej wysokości 20 min zł, co potwierdzono zapisem w rejestrze handlowym. N owa emisja akcji spowodowała zmianę statutu, który dostosowano do zaistniałej sytuacji prawnoekonomicznej . Radykalna akcja finansowa stała się koniecznością, chociaż nie uniknięto poważnych strat poniesionych przez dotychczasowych akcjonariuszy Banku, zwłaszcza przez spółdzielnie. Operacja ta stworzyła jednak warunki dla dalszego, perspektywicznego rozwoju tej instytucji. Zarazem, wycofując się ze współpracy z rolnictwem, BZSZ musiał w dużym stopniu ograniczyć zakres i formy współpracy z ruchem spółdzielczym. Tylko nieliczna grupa spółdzielni pozostawała nadal akcjonariuszami Banku Związku, a należy też wskazać, że w okresie dwudziestolecia międzywojennego związek pomiędzy BZSZ a spółdzielniami ulegał stopniowemu rozluźnieniu. Uwidaczniał to zwłaszcza spadek udziałów spółdzielni w kapitale zakładowym banku, obserwowany już od 1905 roku. Wobec reorganizacji ruchu spółdzielczego i powstania Związku Spółdzielni Rolniczych i Zarobkowo-Gospodarczych RP Bank Związku Spółek Zarobkowych stał się partnerem finansowym dla tych powszechnych spółdzielni kredytowych, które w znacznym stopniu realizowały potrzeby kredytowe rzemiosła i kupiectwa polskiego. Kiedy państwo stało głównym właścicielem Banku Związku, doszło do zmian w obsadzie głównych stanowisk. W 1935 roku Rada Nadzorcza powołała na stanowisko nowego prezesa ministra Wacława Staniszewskiego. Jego zastępcą został dotychczasowy prezes Włodzimierz Seydlitz. W Zarządzie Banku obok dotychczasowych członków, Witolda Broniewskiego i Adolfa Legisa, znalazł się Eugeniusz Łopuszański z Warszawy. Podsumowując działalność BZSZ w latach 1930-35 warto wskazać, że bez znaczącej pomocy ze strony skarbu państwa poznański Bank nie obroniłby się przed upadłością spowodowaną ostrym kryzysem ekonomicznym. Jednak zachowanie płynności finansowej przez tę instytucję bankową (w dodatku jednego z dwóch największych banków akcyjnych w Polsce) leżało także w interesie państwa, które obawiało się dalszego regresu w systemie finansów. Przekształcenia struktury i charakteru Banku Związku Spółek Zarobkowych zmieniły profile działalności tej instytucji. Bank ograniczył współpracę ze spółdzielniami, zaś głównym jego zadaniem perspektywicznym, wyznaczonym przez państwo, stało się podnoszenie poziomu finansowego polskiego stanu średniego, który był wówczas niedostatecznie rozwinięty i borykał się z ciągłymi problemami finansowymi. W ten sposób BZSZ powrócił do zadań, które spełniał w pierwszym dwudziestopięcioleciu swego istnienia. Historia znów zatoczyła koło. Wobec zaistniałej reorganizacji instytucji w 1935 roku Rada Nadzorcza podjęła w styczniu 1936 roku następujące decyzje w kwestii dalszej działalności BZSZ: 1. Bank zaprzestaj e finansowania wszelkiego rodzaju spółdzielni rolniczych i ich central, w szczególności spółdzielni rolniczo- handlowych i mleczarskich. 2. W odniesieniu do powszechnych spółdzielni kredytowych, o przeważającym charakterze miejskim, Bank pozostaje nadal ich centralą finansową. 3. Natomiast Bank zaprzestaje dalszego finansowania spółek o charakterze rolniczym. 4. Głównym zadaniem BZSZ będzie finansowanie rzemiosła, drobnego przemysłu i handlu 38. Po 1935 roku Bank nadal udzielał kredytów krótkoterminowych, przy czym zmienili się jego klienci. Pomimo założeń znacznego ograniczenia finansowania przemysłu utrzymano bliską współpracę z Towarzystwem Akcyjnym H. Cegielski. Jako nowość wprowadzono kredyty przesiedleńcze, o które mogli występować kupcy i rzemieślnicy wyjeżdżający do Centralnego Okręgu Przemysłowego (COP). Bank udzielał także kredytów celowych preferencyjnych dla kupców detalicznych. Zmiany te wpłynęły korzystnie na funkcjonowanie BZSZ, wskutek czego stopniowo zwiększała się jego rentowność. Niestety, te pozytywne tendencje rozwojowe przerwał wybuch II wojny światowej. Zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami ministra skarbu, z chwilą wybuchu wojny przeniesiono część agend Banku, zwłaszcza agendy biur Zarządu, do Warszawy. Dzięki temu udało się zapobiec likwidacji Banku Związku, który mógł funkcjonować na terenach Generalnej Guberni. Oddziały znajdujące się na terenach przyłączonych do Rzeszy zostały stopniowo likwidowane. Rozwiązano także filie położone na terenach wschodnich: w Wilnie, Rzeszowie i Lwowie. Głównym ośrodkiem działalności BZSZ w czasie hitlerowskiej okupacji stała się Warszawa, gdzie skupiono jego władze i pracowników. Bank Związku otrzymał od okupanta zgodę na prowadzenie działalności finansowej pod warunkiem, że zlikwiduje przedwojenne operacje oraz podda się ścisłemu nadzorowi niemieckiemu w przypadku przeprowadzania nowych operacji bankowych. Tak też się stało. Podczas okupacji działalność Banku skupiła się na popieraniu i finansowaniu klienteli polskiej, zwłaszcza wysiedleńców. Zdzisława Szymańska Osoby i firmy niemieckie korzystały z kredytów BZSZ w sporadycznych wypadkach. N atomiast władze okupacyjne wymusiły na Banku Związku udzielanie dużych kredytów redyskontowych na cele rozwoju gospodarki III Rzeszy39. Podczas powstania warszawskiego zostały doszczętnie zniszczone akta oddziału warszawskiego, a główną siedzibę Banku przeniesiono do Krakowa, gdzie Zarząd i pracownicy Banku Związku doczekali wyzwolenia. Oprócz ogromnych strat materialnych BZSZ utracił w czasie II wojny światowej dwóch znakomitych bankowców: Wacława Staniszewskiego i Włodzimierza Seydlitza, którzy stworzyli nową wizję tej instytucji w okresie międzywojennym. Po II wojnie światowej podjęto działania zmierzające do odbudowy struktury przedwojennego Banku Związku Spółek Zarobkowych. Do 1947 roku działała Rada N adzorcza w składzie z 1939 roku, ale jej możliwości decyzyjne uległy znacznemu ograniczeniu, zaś spotkania odbywały się zbyt rzadko. Kiedy Niemcy opuścili Kraków w 1945 roku, władze Banku natychmiast nawiązały kontakt z Ministerstwem Skarbu i podjęły kroki w celu rozpoczęcia działalności finansowej. Ministerstwo wyraziło zgodę na prowadzenie operacji bankowych, ale miały one dotyczyć jedynie finansowania średniego i drobnego przemysłu, kupiectwa i rzemiosła. W ten sposób zostały rozwiązane ostatnie więzy łączące BZSZ z ruchem spółdzielczym. Oprócz tego powierzono Bankowi prowadzenie tzw. kredytów osadniczych dla osób osiedlających się na "ziemiach odzyskanych". Bank rozpoczął działalność bez własnego kapitału. Nie mógł też liczyć na wsparcie dawnych przedsiębiorstw konsorcjalnych, ponieważ albo zostały zracjonalizowane, albo po 1945 roku nie podjęły działalności gospodarczej. Pomimo to w 1946 roku BZSZ zanotował minimalną nadwyżkę i Zarząd miał nadzieję, że zdoła utrzymać samodzielność, jeśli zdoła wykazać się dobrym b . 1 40 1 ansem . W latach 1946-48 udało się Bankowi Związku odbudować i odtworzyć sieć oddziałów na terenie całego kraju: w 1948 roku działało ich już 29 41 . W 1947 roku ukonstytuowała się nowa Rada Nadzorcza BZSZ. Na jej czele stanął Stefan Kołakowski z Warszawy - dyrektor Departamentu w Ministerstwie Skarbu. Wiceprezesem Rady Nadzorczej został Stefan Barcikowski z Warszawy, sprawujący dotychczas funkcję prezesa Rady Naczelnej Zrzeszeń Kupieckich. Sekretarzem Rady Nadzorczej mianowano dotychczasowego dyrektora Departamentu Planowania w Ministerstwie Skarbu Zbigniewa Pirożyńskiego. N owa Rada Nadzorcza liczyła 12 osób, wśród których przeważali przedstawiciele środowiska warszawskiego związanego z rządem 42 . Kompetencje nowego organu zarządzającego Bankiem Związku określał "Regulamin dla Rady Nadzorczej Banku Związku Spółek Zarobkowych Sp. Akc. 43". Został również utworzony nowy Zarząd BZSZ. W jego skład weszli: Witold Broniewski, Mieczysław Au i Józef Zajala. Całą działalność Banku nadzorowała i kontrolowała Komisja Rady Nadzorczej. W 1947 roku Bank Związku Spółek Zarobkowych finansował 1j3 prywatnego sektora miejskiego, natomiast jego plan kredytowy uznano za wzorcowy dla całego sektora prywatnego. BZSZ ujmowano w obrębie gospodarkiplanowej i bankowego planu kredytowego, który był finansowany z wkładów i sald kredytowych rachunków bieżących. Kiedy 25 X 1948 r. wydano dekret o reformie bankowej, los Banku Związku Spółek Zarobkowych został przesądzony. Zgodnie z tym dekretem, wszystkie banki, z wyjątkiem PKO, uległy likwidacji, a ich funkcję i zakres działalności miały przejąć nowo utworzone instytucje finansowe. Spadkobiercą tradycji i rzetelności finansowej Banku Związku Spółek Zarobkowych został na mocy odgórnej decyzji Bank Rzemiosła i Handlu. W swoich założeniach Bank ten zamierzał kontynuować dzieło BZSZ, po którym otrzymał znakomite podstawy do zorganizowania wiodącej instytucji finansowej w sektorze bankowym. Do 31 marca 1949 r. siedziba Zarządu i biur Centrali Banku mieściła się w Poznaniu przy Al. Marcinkowskiego 26. Jednakże "oddalenie Zarządu i biur Centrali od central wszystkich prawie naczelnych władz gospodarczych, mieszczących się w stolicy, sprawiało zasadnicze trudności w pracy Banku i stało się niemożliwe do dalszego utrzymywania wobec nowych zadań Banku 44 ". Gdy 1 kwietnia 1949 r. przeniesiono siedzibę Banku do Warszawy, Wielkopolska została pozbawiona instytucji bankowej, która była w świadomości społecznej znakomitą wizytówką typowo poznańskiej gospodarności, rzetelności i troski o klienta. W ten sposób, w otchłani gospodarki socjalistycznej pogrążył się jeden z najlepszych banków w dziejach Wielkopolski: niegdyś ostoja walki o polskość, ucieleśnienie idei pracy organicznej i spadkobierca wielkich tradycji poznańskiego gospodarowania dla dobra narodu oraz społeczeństwa, którym od 1885 roku wiernie służył. ANEKS Kuratorzy: Augustyn Szamarzewski 1886-1891, Piotr Wawrzyniak 18911911, Stanisław Adamski 1911-1927, Włodzimierz Seydlitz 1927-1935 Prezesi: Stefan Cegielski 1885-1921, Teofil Rzepnikowski 1921-1922, Józef Englich 1922-1924, Stanisława Karłowski 1924-1930, Seweryn Samuiski 19301935, Włodzimierz Seydlitz 1935, Wacław Staniszewski 1935-1939 Dyrektorzy: Józef Kusztelan 1886-1907, Teofil Rzepnikowski 1907, Michał Więckowski 1908-1911, Władysław Tomaszewski 1911-1914, Józef Englich 1911-1921, Franciszek Rynarzewski 1911-1921, Władysław Mieczkowski 19211924, Dyrekcja Kolegialna 1924-1938 (Tadeusz Brzeski, Mieczysław Hoffman, Stanisław Kucharski, Witold Broniewski, Adolf Legis, Eugeniusz Łopuszański, Mieczysław Przesmycki). Zdzisława Szymańska BIBLIOGRAFIA: Źródła: APP w Poznaniu Zespół Akt Banku Związku Spółek Zarobkowych: · Akta dotyczące przejęcia przez Bank Związku akcji Towarzystwa Akcyjnego H. Cegielski i akta hipoteczne tej firmy · Statut Banku Związku Spółek Zarobkowych z dnia 21 XII 1885 wraz z późniejszymi zmianami · Sprawozdania Banku Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu za lata 1890-1891, 1893, 1897-1918, 1919-1938, 1939-1946, 1946-1949. · Warunki i przepisy Banku Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu w stosunkach kredytowych ze spółdzielniami z marca 1886 roku wraz z późniejszymi zmianami. Literatura: 1. Criiger H., Z przeszłości i teraźniejszości niemieckich Stowarzyszeń Spółkowych, Poznań 1901. 2. Czym jest Bank Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu? Poznań 1920. 3. Książka jubileuszowa "Dziennika Poznańskiego", Poznań 1909. 4. Kusztelan J., Kilka uwag o organizacji i rozwoju spółek polskich pod panowaniem pruskim, Poznań 1901. 5. Kusztelan J., Ks. patron Augustyn Szamarzewski, pionier spółdzielnictwa ludowego, Poznań 1918. 6. Mikołajczak L., Dr Józef Kusztelan, Poznań 1936. 7. Morawski W., Bankowość prywatna w II Rzeczypospolitej, Warszawa 1996. 8. Nowak H., Bankowość w Polsce, Warszawa 1932. 9. Radkiewicz W., Dzieje Zakładów H. Cegielski w Poznaniu 1846-1960. Studium ekonomiczno- historyczne, Poznań 1962. 10. Rębacz W., Krzywdziciele Ludu Polskiego. Grzechy władz Banku Związku Spółek Zarobkowych, Poznań 1926. 11. Rola Banku Związku Spółek Zarobkowych w życiu gospodarczym Polski 1918-1938, "Bank", 1938, nr 12. 12. Rum M., Przemiany społeczno-gospodarcze Poznania w latach 1918-1928, Poznań 1969. 13. Sanacja BZSZ, "Bank", 1935, nr 10. 14. Seydlitz W., Bank Związku Spółek Zarobkowych. Pogląd na 50-letnią działalność, Warszawa 1937. 15. Sitarek H., Rola kredytu w rozwoju gospodarki Wielkopolski na przełomie XIX i XX wieku. Bank Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu 1885-1918, Poznań 1977. 16. Stobrawa Wł., Polskie banki akcyjne w Wielkopolsce i ich rola w rozwoju gospodarczym kraju (1919-1939), Poznań 1987 (maszynopis dostępny w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu). 17. Tomaszewski W., Bank Związku Spółek Zarobkowych 1886-1910. Pamiętnik za pierwsze 25 lat istnienia, Poznań 1911. 18. Tomaszewski W., Pół wieku polskich spółek zarobkowych i gospodarczych w Wielkim Księstwie Poznańskim, Prusach Zachodnich i na Górnym Śląsku, t. I-II, Poznań 1912. 19. Tomaszewski W., Dr Józef Kusztelan. Wspomnienia pośmiertne, Poznań 1907. PRZYPISY: 1 Tomaszewski W., Pół wieku polskich spółek zarobkowych i gospodarczych..., Poznań 1912, t. II, s. 20. 2 Kusztelan J., Przyczynek do historii niemieckich stowarzyszeń. Poznań 1901, s. 151-152. 3 Tomaszewski W., Bank Związku Spółek Zarobkowych 1886-1910, Poznań 1911, s. 15. 4 Tomaszewski W., Pół wieku polskich spółek..., op. ci1., s. 17. 5 Ibid., s. 19. 6 Sitarek H., Rola kredytu w rozwoju gospodarki Wielkopolski na przełomie XIX i XX wieku, s. 66. 7 APP, BZSZ, protokół z posiedzenia walnego zgromadzenia z 21 XII 1885, s. 1-3. 8 Tomaszewski W., Bank Związku Spółek Zarobkowych..., op. ci1., s. 21. 9 Sitarek H., op. ci1., s. 69. 10 Seydlitz W., BZSZ - pogląd na 50-letnią działalność, Poznań 1935, s. 4. 11 APP, BZSZ, sygn. 1 - statut z 21 XII 1885. 12 J.w. 13 J.w. 14 APP, BZSZ, sygn. 1 - statut z 25 V 1905. 15 J.w. 16 Tomaszewski W., Pół wieku..., op. ci1., s. 25. 17 Tomaszewski W., Bank Związku..., op. ci1., s. 32-33. 18 Sitarek H., op. ci1., s. 125. 19 Ibid., s. 126. 20 Sitarek H., op. ci1., s. 130. 21 Szczegółowo problematykę funkcjonowania i rozwoju struktur gospodarczych na ziemiach polskich do końca XIX wieku omówiła Anna Bitner-Nowak w artykule zamieszczonym w niniejszym numerze "Kroniki". 22 Sylwetka Józefa Kusztelana została szczegółowo przedstawiona (w:) Mikołajczak L., Dr J. Kusztelan, Poznań 1936. 23 Sitarek H., op. ci1., s. 156. 24 Sprawozdanie BZSZ za rok 1913, s. 11. 25 Sitarek H., op. ci1., s. 158-159. 26 Sprawozdanie BZSZ za rok 1914, s. 21. 27 Sprawozdanie BZSZ za rok 1915, s. 6. 28 Sprawozdanie BZSZ za rok 1923, s. 16. 29 Stobrawa Wł., Polskie banki akcyjne w Wielkopolsce i ich rola w rozwoju gospodarczym kraju (1919-1939), Poznań 1987, s. 50. 30 Sprawozdanie BZSZ za rok 1918, s. 17-18. 31 Stobrawa Wł., op. ci1., s. 69. 32 Seydlitz Wł., Bank Związku Spółek Zarobkowych. Pogląd na 50-letnią działalność, Warszawa 1937, s. 24. 33 Ibid., s. 27. 34 Stobrawa Wł., op. ci1., s. 163. 35 APP, BZSZ, sygn. 8, s. 180. Protokół z posiedzenia głównego Zarządu. 36 Sanacja BZSZ, "Bank" 1935, nr 10, s. 23. 37 Sprawozdanie BZSZ za rok 1934, s. 12. 38 APP, BZSZ, sygn. 10, s. 60-61. Protokół z posiedzenia Rady Nadzorczej. 39 APP, BZSZ, sygn. 432, sprawozdanie z czynności za r. 1939-1946, s. 4. 40 Ibid., s. 8. 41 APP, BZSZ, sygn. 438, sprawozdanie z czynności za r. 1948, s. nlb. 42 APP, BZSZ, sygn. 434, sprawozdanie z czynności za r. 1947, s. 3. 43 APP, BZSZ, sygn. 435, sprawy Rady Nadzorczej BZSZ, s. nlb. 44 APP, BZSZ, sygn. 444, sprawozdanie z czynności za r. 1949, s. 3.