DLACZEGO JUCHTA Z CHWALISZEWA? BOG DAN WALCZAKj uchtu to - jak słusznie stwierdził Stanisław Wasylewski, pisarz urodzony w Stanisławowie, lecz silnie związany ze Lwowem, a potem z międzywojennym Poznaniem - "poznański odpowiednik lwowskiego batiara' czyli po prostu «łobuz» lub, jak byśmy dziś powiedzieli, «huligan». Wyraz, niegdyś bardzo popularny, jest w naszym mieście jeszcze dość powszechnie znany, choć niewątpliwie zaczyna wychodzić z użycia. Spotykamy juchtę w wielu tekstach autorów poznańskich i z Poznaniem związanych - w pamiętnikach Marii Ratajowej: "Nie dość, że sama granda tutaj chodziła i wszelkie juchty...", "Nas wyzywano często nie dziećmi, a diabłami i juchtami"l, w humorystycznych wierszach Konopińskiego i Ścisłowskiego: "Gdy juchta w ryncach klamoty trzymie, trzebno sie namknońć... "2, w gawędach Stanisława Strugarka: "Zebrałem gzubów z całego podwórka, wszystkich, i tych grzecznych, i te juchty, te wybiłokna, co ino wciąż mi krew psuły"3, w radiowych gawędach Juliusza Kubła: "Od kopca Kościuszki [sic! - zamiast: od kopca Wolności - B. W.] knaiły sie bambry [...], od św. Jana śródeckie wybijłekna i juchty chwaliszewskie", "Myślę sobie, nic wiyncy, ino te małe juchty od somsiada były tu na skibie"4. Można też jeszcze, choć coraz rzadziej, usłyszeć juchtę na ulicy - sam niedawno słyszałem na placu Bernardyńskim takie zdanie: "Taki psotny był, niegodziwy , klamotami świgoł jak juchta". Skąd się wziął w gwarze poznańskiej wyraz juchta! juchty «łobuza, chuligana» nie notuje żaden słownik języka polskiego (brak go również w kartotece nowego Słownika gwar polskich, opracowywanego w Krakowie w Instytucie Języka Polskiego PAN), wyraz nie ma więc "oficjalnej", naukowej etymologii. Gdy chodzi natomiast o objaśnienia etymologiczne pióra amatorów (w rodzaju wspomnianego wyżej Stanisława Wasylewskiego), zetknąłem się aż z trzema. O dwu, mało prawdopodobnych czy wręcz nieprawdopodobnych, tylko wspomnimy: według pierwszego juchta miałby pochodzić od niemieckiego wykrzyknikajuch juchel, juchheii «uha!», według drugiego - od "indiańskiego"okrzyku ju-hul Trzecie natomiast objaśnienie jest całkiem do prZYJęCIa, toteż poświęcimy mu więcej miejsca. Według tego objaśnienia nasz juchta związany jest etymologicznie z dobrze znanym w polszczyźnie ogólnej wyrazem jucht (dawniejjuchta) «rodzaj skóry». Wyraz ten pojawił się w polszczyźnie w XVI wieku (pierwszy raz został zapisany w jednym z poznańskich inwentarzy mieszczańskich z roku 1582) w postacijucht (obok niej występował też przymiotnikjuchtowy), jednak już w słowniku Knapiusza z 1621 roku widnieje postać juchta, która utrzymuje się jako wyłączna do XVIII wieku. W wieku XIX wraca forma jucht (do dziś notowana w słownikach języka polskiego) i wkrótce wypiera żeńskiego rodzaju juchtę. Juchta/jucht nie jest w polszczyźnie wyrazem rodzimym. Jego ostatecznym źródłem etymologicznym jest perskie dżuft/dżift, zapożyczone przez starorosyjski w postaci juch ta/juch t. Ponieważ jednak bezpośrednio przejęte wyrazy rosyjskie (nieznane ruszczyźnie używanej w granicach Rzeczypospolitej) są w polszczyźnie przed wiekiem XVIII rzeczą zupełnie wyjątkową, słuszniej będzie przyjąć, iż nasz wyraz trafił do nas za pośrednictwem języka niemieckiego, dokąd się przedostał już w okresie średnioniemieckim (dziś ma tam postać Jucht/Juchten). Później mógł się rozpowszechniać pod obustronnym wpływem zachodnim (niemieckim) i wschodnim (rosyjskim). N a gruncie polskim wyraz przeszedł znamienną ewolucję znaczeniową. Zrazu oznaczał «skórkę baranią, cielęcą lub sarnią, wyprawioną na czerwono», a więc szlachetny i drogi rodzaj skóry. Słowniki dziewiętnasto- i dwudziestowieczne określają już jednak juchtę/jucht jako «rodzaj skóry używanej na wierzchy do ciężkiego, chłopskiego obuwia i do wyrobów rymarskich». Nazwa skóry (w konserwatywnym językowo Poznaniu w starszej postacijuchta) mogła przejść na sporządzone z niej buty (mówiło się przecież dawniej: chodzić w safianach /zamiast w butach Z safianu/, chodzić w aksamitach, a i dziś jeszcze można powiedzieć, że ktoś się ubiera w jedwabie, w tweedy itp.), a z butów - na tych, którzy je nosili. Przykładów przezwisk (a potem już "normalnych" nazw) od rodzaju noszonego obuwia można by przytoczyć sporo, z powszechnie znaną chodaczkową «