J\RO:'\IKA :\IJASTA POZAL\ię przy tem jak opiewał wyrok pOIH'zeduL I{oszta w)Toku ma I10uieść każda strona za siehif' i"). Tak, po siedmiu latach, zawił)" proces o handel, mieszkania, składy i kramy pomiedzy Bradwem Kupiel'kiC'In a Żydostwern w Poznaniu ostate,>znif' został llkOl'tc:wny. Hozpatrując postępowanie Żydów, nie ulega wątpliwości, że byli niemiłą konkurencją i wielką przeszkodą w rozwoju solidnego kupiectwa chrześcija11skiego. Bractwo Kupieckie z tego powodu nieraz, jak wiadomo, h)'ło zniewolone przeciw nim występować Ha drodze sądowej. Ale walka z Żydami, jak to i ostatIJie procesy dohitnie wykazały, nie h'ła łatwą. Przebiegli, potrafili zawsze wynaleźć jakieś kruezld, jakieś powody, tak że ostateczn)' w)!nik zabiegów Bractwa Kupie{'kiego, wolH'C poparcia życzliwych Ż)'dom władz pruskich, był nikły. \Vrodzona Żydom żądza pieniędzy pchała UłOWU wielu Y.. nieh na bezdroża i byle dojść do celu, nie przebierali w środkach. "Ciehaczem akordować albo zgoła pozorne bankructw.> ogłosić - pisze Struensee 76) - było u Żydów drohnostką. Ni2 ('hce się wierz)'ć, ale w eałych Prusach Południowych zaledwie będzie 50 poważnych kupców żydowskich. którzy handel swój bez przerwy w tym rodzaju dłużej jak 20 lat rzetelnie prowadzili". Bez skrupułu na wstyd i 1{31T, jakie kil spotkać mogły, prowadzili Żydzi na wielką skalę kontrabandę, szczególniej towarami zakazauf'mi. Ubożsi, a tych wałęsało się hez liku, nie zwracając uwagi na zakazy i kary, trudnili się pokątnie handlem ohnośnym. Prz)'chw) ('eni na gorącym uczynku, umicli się po większej części wyłgać, uehodzili zazwyczaj cało, Usłużnością i uniżonością kłamaną llmipli też Żydzi przypodobać się i pozyskać dla siebie względy osobistości wpływowych i prywatnej ludności chrześcija11skiej. Tym sposobem udawało im się zajmować powoli mieszkania i sldady w śródmieściu, zanim jeszcze, skutkif'lll wielkiego pożaru, jaki Po 7") Acta manuaJia, k. 291. i") BJikke auf SiidpJ'('ussPIl. :-:tl', 1Wznall w 1'. lH03 nawiedził, uzyskali wolność załllipzki\\"ania najmem w rynku i inlly('h ('zęściach miasta. "Gdyh)' kupujący chrześcijanie szukali towaru ł'zet('lnego. prawdziwie dobrego, a nie dawali się Żydom odurzyć taniością, zachwalaniem i tą udawaną usłużnością, to - powiada Struen:>ee 77) - gotów jestem założyć się, że w ciągu roku połowił handli ż)'dowskich ZlIikłahy w Prusach Południo,," ch". Niestety! jak to i dziś sil,' dzieje, ludność ('hrześdjalls)m tego zrozumienia nip posiadała, Tymczasem kupiel'two chrześcijal1skie za mało hy lo odporne, ahy skutecznie przeciwdziałać, a narzekania i oglądanie się na dawne pI'zywiłeje. nR pomo(' I'ządu pruskiego, życzliwszego zresztą, jak wiadomo, Żydom, nie dopinały ('elu. Kupcy ('hlześcijalls(,)' ". Poznaniu, jak to uwidon'nia wykaz obowiązanych do płaeenia podatku od ksiąrek ha 1111l 0wych trudnili się przewRżnie halllllem \\'ewnl,'trzlł)'m i to detRliczn'm. Brak kapitału i kredrtu h)'ł tego przyCZ)'IIą. iewielu tylko prowadziło handel na więkze rozmiary: \dlłem, drzewem, suknem, żelazem, kilku hogatszych załatwiało interes)' hankierskie i inne, elł gros, Natomiast Żydzi, zasobni w pieniądz, przy niez\\Tkle mał)Th potrzeba('h życiowyeh, przytem ruchliwi. solidarni wobp{' siebie, zawładnęli niemal całym halłdlem hurtowpn i wywozowym. Handel zbożem, wełną i innemi produktami ]'ólniczemi jak łój, pierze, wosk, skóry był przeważnie w ich rl,'ku. T w eksporcie suknem, chodaż PoznalI nip odgT)'wał tu wielkiej roli, brali Żydzi także udział. Mają!' wzhroniollą spI'zpdaż dptaliczną wielu art)"kułów, mianowicie spożywczp'h i aptecznych, potrafili Żydzi w inny sposób tę krzywlę sobie wynagrodzić. J eździ!i na jarmarki światowe do Lipska i Frankfurtu n/Odrą i tam Pll gros zakupywali towar, aby go nastl,'plłie z zyskiem kupcom w kraju odsprzedać. T'm sposobem dotał sil,' Żydom takżf' handel dowo7.owy. .7) Ulik]{e auf Sild]Jl'ellssen, >,tr. 1;!(I. 2* Pewne wyohrażenie o handlu Ż)'dów \V Poznaniu w przedwsta wieniu do kupiectwa chrześl'ijallskiego daje nam zestawienie, wykazujące, ile, centnarów towarów kupcy chrześcijailscr, a ilp Żydzi wprowadzili do Poznania od marca l,91i do koilca lutego 1798 r., a więc w przpeiąg'u dwóch lat 7"), Zestmdenic podaje, imienny spis 25 kupców chrześeijal1kich a 42 Żydów. Z zestawienia t('go dowiadujem się, że w tych d\\-óch latal'tl towarów kOrZellll)Th i drobnych towarÓw . 7. żelaza, (nie licząc śledzi, żelaza w sztabach, mydła czarnego oraz wyrohów fajansow)Th) 19 kupcó\\' chru'śdja11skieh sprowadziło ogółem 18.ti21, natomiast 20 Żydów tylko 7537 centllarów. Tak znaczna różnil'a pochodziła stąd, ż(' Żydzi handlem towarów korzf'llłl) ch i żelaznych, jako mniej donośnych a prz)t.em uciążliwym, niechętnie się trudnili, zato towarów łokl'iowych i krótkich li kupców ehrześeijańskich otrz)"mało ogółenl :ł/{). podczas kiecl) 22 Żydów sprowadziło 2 gO, centnarów, prz)f'zem zauważyć należy, Żf' zestawienie uwzględnia t)'lko towar przywożony do Poznania, a ile to Żydzi towarów łokdow,\Th ukradkielll 1)ł'Zem)Tali?! Stąd W) !lika, że donoś n)' handel towarami lokciowemi był onego czasu w Poznaniu niemal w-lącznie w ł'ęku Żydów. Że w tej hranży h)"ło wted) w PoznRniu tylko I; kupI'ó\\ I'tlrześdjańskieh. pochodziło niezawodnie tąd, że wohec przewagi i niesumiennej konkUl'encji Ż) ilu\\'skiej więcej ich nie mogło się utrzymać. Reasumując wszystko, co się powiediało o Żydal'll, każd) hezstronny przyzna, że, pomimo wielu zalet osobistych, ogólni.' ł'zeczy biorąc na uwagę, byli Żydzi, podobnie jak za czasów dawnej Hzecz)"pospolitej Polskiej i teraz w epoce Prus Południowych, żywiołem niepożądanym a dla kupif'dwa 1'11I'zf'śl'ija 11»kiego szkodliwym, 78) Arch. Korporacji, Ser. II, nr. 1, karta Z.-, - ZDZIEJO" IL\:\"IJJ.U l KUPIECTWA l'OZ:'liANSlłE(;O I,!);! "IHI;j) 'Vip/f' tnalu i IJrZ)'luośei sprawiał Bractwu l(upip('kiell1u . POIJÓI' ('PlltllarĆJwki i to ZIIOWU od Ż)-d6w. Na 111111') IH'Z) sługująl'ego Bractwu prz)'wilejll, zRtwif'rdzollcgo przf'Z Z)-gmulltR .\ugustR i jf'go lIastl,'p('ÓW, wolllo b'ło Bractwu lJa puhliczn)' LiŻ) tck luh własne potJ'zeh)' pohiprać pewllą opłatę od każdpgo centnara wszelkkh to\nn'Ów, prz)-wożOII)'eh do PozllalJia. lub wywożonyell, z wyjątkiem piwR i willa. Opłata ta, Z\"Rlla stąd ('('lItllarówką, w)-Ilosiła pOl'Zątkowo Ij obolów, Ci williell ją h)'ł hf'Z sprzeciwu złoż)'ć do kas) Bractwa I{lIpieckif'go każdy kupif'c, bez w)'jątku. ('Z) mif'jscow)- CZ) tcż ZRmicjscowy'O). Cid)'lI)' zaś który kupic{' luh jego furmalI opłat)' tf'j złoż)'{ nic l'il/'ial, wolllo było Bractwu zahra{- {'z<:ść towaró,,' i trzymać w zastawip tak długo, dopókibr opłaty nip uiśeiL Zygmunt II I zmiPllił oplatę (i obolów od centnara na Ów{'zf'sn" grosz, a I\:olllisja Dol))'f'go Porządku za panowałJia Staniława Poniatowskiego, alJY u]Jrośdć i prz'spiesz)-I pkspt'd)'{'jt: towarÓw, ustanO\\'ila op/atę IIH 2 złotf' od wozu. \V)'dzial ŚI iślpjsz)' Bractwa l(upif'ckiqw na zellJ'11ł1iu 21 łIlRlTa li91i zmi('nił znowu opłatę i to w ten spos6h, ŻP każd)' kupiee poznaliski mial plCidć od centnarR tOWIU'ÓW po 2 grosz/' pol. O UdlWR/f' tej uwiadomiono wszystkich ezlonkĆJw Bl'act\\ a. osoblJym (')Tkularzem, także Stal'sz)Th I\:upieetwa ż-dowskiego z wczwaniem, ah) się <10 niej kupc' Ż) dowsc) zastosO\"ali. (4f)). Z kup{'Ów chrzpśeijallskich zgÓJ') WSZYSI') się Ila tl,' opłatę zgodzili z wyjątkiem Kalkowskiego i \Vcllpra. dyspOll('lIta ha n rozchO(I-, wskutek różnych nieprzewidzianych w)'datków, mianowicie dla koszt<'m" pl'ocesowych, jakie wlu'ótee Bractwo zapłaei(' !Jędzie musiało, "Tłl1agają koniecznie zwiększenia dochodów. Ab)' zaradzil temu, poruszono na zehraniu, ŻP po{li'zas gdy WSZ)'S('Y inni kupey zaprowadzoną od wiplu lat opłatę centnarÓwki wnoszą do kas)' braekiej, to Inlpey, handlujący winem, chociaż opłata od lwczki "ina jest tal, lIIałR. ho t)"lJw fi gr. pol. '\'ynosi, nip ehcą o nif'j wipdzif'I'. Po dłuższyeh obrRdach Bad zwiększeniem dochodów i JIJ'ZPdstR,,'ienial"iJ. Pl'z)"szło (10 porozumipl1iR z obecn'mi na ze-, hra ni Ił 1'111)(':1 III i. IWlJd Injąeymi wiuellI i większością głosów zphran)"/'h st:Clllęla udlwala, że odtąd lo I})(')-, hRl1dlujący winem, od każtlPj herzki sprowadzoJl ch do Poznania wszelakich win (j gr. poL, od okseftu wÓdki fmncusJdej lub rumu 12 gr. poL. .a od t)"siąea ostn"g (j gl', poL winni do kasy brackiej opłamć 80). l'rhwała pow'ższa została też IW najbHższem zebraniu kupców, winem handlująe'eh. 15 grudnia zRtwierdzoną i osolmą lnu'end q . opubl ikoWRnq. "1). "') ,\kta Kol'p" S('I'. \'11, III'. , karta I(j. I) Tu IIIŻ(' k. 71. 310' GOI'Zf'j przedstR\\'ia się sprawa centnarówki z Żydami. ie płacili już od dość da\\'lIa centllarowego, a na wezwanie Bractwa Kupiel'kiego starsi żydow:-c)' 1 lipca 179() l'. wręcz odpowiedzieli, że nie myślą płRcić i lIa upomillania. się późniejszf' żRdnej odpowipdzi lIie dawali. (:1:1. (iO, fi2). Zniecierpliwielli taldem niewłaśd\\'em postępowauiem, postanowili konfratrzy lIa zebralliu 20 styezn ia 1797 r. przejśt przedw Ż)'dostwu lIa drogę skargi sądowej. W tym celu zleciłi s)'lIdykowi l\fel1zlowi opracowanie w)'wodu prawnego na podstu wip przywilejÓw Bracł\vR, mianowicie z 1', L566 i llili9 oraz illu)'ch dowodów, Żf' każd)' kupiee, cz)' to miejscowy, czy zamiejseow)', hez sprzeciwu opłatł.' centllarowego złożyć wi, nif'1I nadto, że Żydzi z dawien dawlIR centllarowe opłacali, stąd i dziś do tego są zohowiązRni. (ti4). Opracowan)' przez siebie w)'wÓd przedłoż)'ł S) ndyJ, lIa z£'braniu brackiem 20 lutego, a gd)" Ż)'dzi nie poczuwali się do opłRty centnarowego, wniosło Bractwo Rupieckie przedw nim 26 maja skargę do Deputacji Sądowej prz' Kamel'ze pozna i1skiej, żądając, aby Żydostwo kupieckie skazać lIa opłacallie ('entnarowego po 2 gr. pol. od ef'ntnara przy\\'ożonyeh i wysyłanych towarów jako tf'Ż Ila ponie:-:ienie wszelldeh kosztÓw, jakie stąd wynikną 2). Pr/}('es toczył ił.' leniwo. CZRS upł) wał na termillach, na J'Ozpatl'Y'vaniu materjału olJciążającego Żydów, na sprawdzalIiu prz)'wilejów Bractwa i pr7.esłuehiwaniu świadków. Była chwila, że zdRwa'o sił.', iż doj(17.ie do dobrowolnej ugody, Rle wobec zatwanlzłałośei żydow<;kiej do porozumienia nie prz'szło. Tak niema' dwa lata minęły IW bezowocnych terminach. Nareszcie 17 styczllia 17H9 r. Hejencja. ktÓrej Deputaeja Sądowa poprzednio odesłała akta procesowe celem rozstrzygnięcia, ogłosiła wyrol{, skazując)' Ż'dó\V do płaeenia centnal'owego, że jednak nie jest jasnem, ('O \\'łaśdwie u n u s g l' o S S U S w przy 82) Szczegółowy przebieg IJI'ocesu porlają zachowa ue w iu'chiWum I\:orp, ((up, 8£'1'. II, HI'. :! .\cla lIlanualia wPg/'1I CentlH'I'gdll. in folio km-t. 271wileju OZIJRCZa, l'Z)" pod lIim rozumieć nalpż)' grosz polski I'Z)' 1pż pruski, prz)'znał wyrok Braetwu I{upieckiemu, tak za JWZPzły I'zas jako też \V przyszłości, prawo żądania tylko poJ:.;kiegl} grosza od każdego centnara towarÓw, Co do oZllaczPllia, z jak,! kwotą pieni('dz)" oskarżeni zaJegRją, w1tllli skarżąr) ooJJłlO W,\'kazać. Koszta PrOl'esowe miała ),ażda stroIla pOllieść za sipbie 8 S ). Żydzi. (")lOeiaż t Iko jedPII gTOSZ polski od każdego ('f'lItHara towarów mieli pładć, u\\ aŻRIi jeszczp za dolll"n zallipść JJI'zeeh\ w)Tokowi apelację. (110), Apelacja wypadła całkowicip Ha km'z) ść Ż)'dÓw, ąd apela/'yjny howiem w)Tok pierwszego senatu Hf'jeJll'ji w Pozllalliu z (ł. 17 st)"cznia z gruntu odrzucił, stanowiąc 3 kwietnia tROO I'" że nie oskarżony eh Ż)'dÓw należało skRzywać, potępić, jak się to stało, t)'lko skarżąeYl'h (tj. Bractwo Kupierkie) należało Zf' skargą oddalić, a oskarżollyeh od wszelkieh pretens)'j uwolnić, zaś koszta obu install/'yj olliedwip stroll) miał)- \\'zajelllllip wyI'Ównać M). \Voher takiego lIicspodzie\Hlllego \\')-niku złoż)"ło HI adwo ](upieckie dnia 13 ('zenvca w dłuższym wywodzie, oprrlinio z d, 11} \\Tześui:l lR02 r., że> powodów (Bractwo) nie należ)' z ich skargą oddalać, a w)Tok pierwszej instancji z dnia 17 styrznia 1799 r., zrÓwnawszy koszta wsz)'stkich instancyj, w t£'n sposób przywrÓci<\ ŻP opłata c£'ntnarmy£'go nie od wRgi towarÓw, lecz od zaprzgu, licząc lIa każdego Iwnia po 1 sgr., ma hyć płaconą ."). \V) rok Tr)'JJlUlalu nie załatwił ze Wsz)"stldem sIH'a"T centuarow£'go, Trudno bowiem hyło mmaczyć, ile centnaró,\ Ha jednego Jwnia IH'z'paść może; gorzej, jak wypośrodkować, ile ('f'ntnarÓw towarów dawnif'jszelni CZRS)' sprowadzono kOluni, iłe zah'gła opłata w)'ni£'ść mogła, więc spór pomiędz)' Braetwem I{upiel'kiem a Ż)'dostwem w Poznaniu o centnarowf' nie ustał. .\b) spór o centnRrowe raz zakollczyĆ, wznowiły się pertraktacj£' ugodowl, ho, jak I'zytmll)' w ProtokÓlarzu, na zebraniu Bractwa I{upiecki('go 27 września 180;) r. ob};adowali znowu ",) THll1ŻP HW, ") Tamż/' :!4H. "') .\eta II HłI lila I ia, J,. 241'<. J1Jkonfratrz) nad przepl'owadzeniem zgody z Ż)'dami (175), ale (lo jlOł'ozumienia nie przyszło. DopieJ'o w r. 1809, już za cza.,Ów Kit.'stwa Warszawski('go, długoletni spór o opłacanie centnRrówki, pomił;-dzy Bl'actwem Rupieckiem a Ż)"dmni w Poznaniu ostatecznie, w zgodny sposóh został załatwiony. "Obydwie strony, powiada akt wspólnie 13 listopada zawal t)., pocz'tują Wsz)"stkie wyżej I'zeczonym pl'Oeosem zapadłe euteneje ZR nimvażne i nie cheą już z uich ża(lIlyeh pra,,' wzajemnie- przeciwko sobip w'wodzić. Owszem, JiUpCY chrześc.ijań<.;('y zrzekają się uroczyście aktem niniejsz'łlł lll'zez starsz,rch i asesorów swych wszelkiej pretensji do tutejszej sYI1Rgogi wzglł;-dem zaległej aż do dnia 1 września lR09 ł'. opłaty cel1tnal'owego, którą to zaległość tutejszej S)' nagodzI' ustępują., Zato ohowiązują się stan;i S), nagogi tutejszej za siehic i wszystkich Ż)'dó\\" t.utejsz)'('h od linia 1 wrzPśllia lRO l'. za wszystkie towary bez wyjątku, ktÓl'e olli do Pozllania Spl'owRdzać, przez Poznail przewozić i z Poznania w,V\vozić hędą, ('('11tnarowe do tu tejszej chl'ześl'ijmiskiej kas)' kupiel'kiej uieomylnie oddać i zapłaeić to jest: za każd)' pojedyilCZ) centmu' jeden grosz polski, za każdy pojed)'ilcz)" okseft czyli beczkę octu luli wina sześć grosz)' pol.. za okseft rumu lub wÓdki fralll'uskiej dwanaście gr. pol. a to w tym razie, gdyhy im pra\vo sluŻ)'Ć miało, iżhy handel octem, winem, rumem, wódką francuską i innemi tym podohnemi towal'Rmi i trullI,ami pl"owadzić wolulI 11)' lo "0). Do ważniejszych zadali, jaki€' Bractwo Kupieckit' za czaSIł\\" Prus Południowych żywiej zajmowały i dlatego ieh pomim}ć nio podobna, należy sprawa jarmarków w Poznaniu 111). "0) Odpis wicl'zyt p IIIY całego pl"Otokółu p. w aktach hmckich z r. IInu, k. 1 i dalsze. 111) O iannal'klCh pozłlmisJdrh za dawniejszych CZHSÓ\\ obszer"uiejsza wiadomość znajduje się w m(j pracy: ,,7; dziejów handlu i kupil'rtwa 110znailskipIW za dawlIl:'J Hr.eczypospoJitf'j", str. ]:J::i-13. Słynęł) niegd ś jarmarki poznail"kie, ożywiały miasto i handel, aż z biegiem czasu, mianowicie skutkiem ogólnej bied)' i rui II) w kraju, po wojnach szwedzkieh, zanikły. Chciała Komisja Dobrego Porządku. ohok inllyeh zhawienu)'ch ul'ządzell, wskrzesit zaniechane w Poznaniu jarmarki. \V t'm celu, aby przywabić kutH'Ów, zwolniła I(olllisja J))'zyh-wając)'ch na jarmarki, na przeciąg tl'zeeh IRt, od opłat JJlaeowego i taszowego. \V ciągu roku miały się odh) wać czteł'' jarmarki po cztcrnaście dni: Pierwszy w poniedziałek przed )Iipdzielą śródpostną na 13)'£110. konie, wieprze i wszelkie inne JlI'odukty i towary krajowe. D J' U g i w poniedziałek przed Joiwiętem śś. Piotra i Pawła, apostołów, lIa wszelkie produkty i towar' zagranil'zne i krajowe, T r z e e i w poniedziałek przed świętem św. :\Iichała, al'<'haniola, rÓwnie lIa produkt)" i towary zagraniczne i krajowe. C z \\' a r t y w pon iedziałek przed świf.'tern Ś\\'. Łucji na h),(Ho, konie, wieprze i wszelkie bille produkt i towary krajowe. Na każdy z t)'ch jm.marków wolno hyło każdemu przyhwaj}/"emu produkt) i towan' sprzedawać i kupować, jednakowoż nie na łokde t y l k o s z t u k a m i, 11 u r t e m. Tudzież bydło, konie i wszelaki inwentarz wolno hyło kupowm: i sIII'zedawać bez żadnej od nikogo przeszkody, Obcy jednak, polscy i zagraniezni kupcy, tak chrześcijRnie jako i Ż)'dzi, pr7.)"h)'wająey z towarem na te jarmarId, nie dłużej jak jeden piPl'wszy łydzieiJ, rzmnieśink)' t'lko pierwsze trzy dni sprzedawać mieli. Podolmie targowisko cz)'łi sprzedaż i kupno inwelltarza miała IJ-wać t)'lko pierwszp tl'ZY dni, pod żadnym wal'unkif'lll dłużej, \V I'azie sprzeeiwu wolno było magistratowi na J'ZP('Z kas miejskiej zarządzić konfislmtę 92). Wobec takkh zarządzeJl Komisji jRrmarki nie wahiły kup<'Ów oheych i zagranicznych. Nie trwało też długo i jarmarki ,\ Poznaniu, z wyjątkiem jarmarlm albo t. zw. świętojailskieh kontI'aktów, znowu ustały, orzywiście l{u zado\\ olelliu kUIH'Ó\\ miejscowyeh, ho pozbyli się konkureneji. U2) Aktl'll, bctn.ff('ud d. Jall1'lIwrl, - "'psen d. hit'siPIl tadj., :, I'ch. l{OI'p. III, 111', t. Zg p'asÓw Prus połudlliow)"I"h starał sil,) ÓW('ZPSII)- rząd pł'1lsk i wZllo",ić jarmarki \\" Pozllaniu. :\1iał) liliI' ngulowa( ('('II) POjPd)'llCZ,\-ch aJ'tykułńw od jarmarku do jal'llla,rkl1 i lapohie(lz zh)-tIlipmu podwyższaniu celi przez mipjscO\v) ch kur wÓ " i ł'z('lIIipślllików lIa nipkm"z)-ść kOllsumelltÓ,v. .\11) _ jl' oż)-wić. podohnie jak to UI'Z) lIiła I{omisja Dobrego Porządku, zwolniOlIG kup('Ów zagralliezlly('h, przyb)'wRj}l'ych z towarem. w pif'l'wsZ)'I'h h'Zf'ch latach od opłat. ('('hl)Th. JarJllarków tHkil'h miało hyć ('ztel') lIa rok i to n a t o \\ a ł') W S Z p I k i p g o r o - d z a j u. h u ł' t p m i d f' t a I i l' Z II i e. Nie podohaio się kUJJI'OIn pozllaIiskilll takif' zapl'owadzellif" jarmarł,ó,,', wiQI' lIa posif'dzeniu jH'al'kiem 7 st)"eZniR 1797 ..., uważając j(' za szkodliwp (lIa kupipl'twa miejscowego, postanowili pneciw temu w-stąpić do magistratu ze skargą, zwłaszczR. że rozponądzenif'm I{omisji Dobrego Porządku '