GAZETA Wielkiego POZN Xiestwa I E G O. Nro. 83. - w Środę dnia 15. Października 1817. 5IBe2H11;A dnia 11. Października. Wczoray był u Króla Jnici w zamku na Sali rycerskicy wielki obiad, ua którym znay. dował sie Hrabia Moratalia (Don Frances co de Paula, InfaBt Hiszpański.)' Przedwczora po godzinie lo. przed południem ukończyły się wielkie iesienne ćwiczenia woyskowe, trwaiąc przez dni 5. ciągle. Hrabia Moratalia Ffoi w demu zaic-zdnym " Vliasto Petersburg." W ostatnich dniach przypatiywał się obrotom woyska. Z Petersburga dnia 11. Września. Dnia 5. b. m.', w dzień imienin N, Ctsarzowcy E l ż b i e t y, z rana wszystkie władae cywile i woyskowe, ciało dyplomatyczne i osuby płci Mb+iivy maiące wstęp u dwftru u<:łały 5l i do lętnifgo mieszkania N. Pani z naleźnemi w dniu tym świetnym 'powioszowanrami, iako też i do N. Cesarzowty Maryi. - Udai.o się potem do kościoła zamkowego, takie w laniem mieszkaniu, a pa odb )temnabożeństwie wielki był obiad w Pawło« wsku, na-którym znaydowały się Nayiaśnieysze Panie, Wielki Xiazc Mi K o i a y z Małżonką swoią, i Królewic Prueki W i 1h e l m , tudzież wiele znakomitych osób* Obecność Nayiaśo. Solenizantki ożywiała tę świetna, ucztę. - Przy spełnianiu toastów zdrowia N. >olenizantki, N. Cesarza, tudzież N. Ctsarzuwey Matki i eałey Nayiaśnieyszey rodziny odbywały się trąby iwaltornie. Wieczór był zakończony pięknem widowiskiem I oświeceniem w C a w l o w i ku. - W stolicy zaś po wszystkich kościołach śpiewano 7V D-eum, a w wieczór miasto całe pięknie było oświecone, mianowicie dom Posła Francuskiego, głównego sztabu gwardyi, Senatu, akademii, Bursa kupiecka, i inne gmachy, sczególtiiey zwracały na siebie oczy nieprzeliezonego mnóstwa ludu zapełniającego wszy; stkie ulice. N. Cesarz przed wyiazdem ze stolicy wy»li{wni fn3, (J h1 JNłśNitl JEll1 eel11ih}1 1lal Wirtembergskkgo, Generała Adjutanta J3arona Ko rfa, i Generała Porucznika K apcewicza, Kawakrami orderu S. Włodzimierza wielkiego krzyża drugiey klassy', których znaki im przesłał; a Gfutrał A X'ążę»ia S z a c h o w ski e g o, Gen. Majora artylltryi Ko pienie* kiego, kawalerami oidtru b, Anny pierwszey kiaeey. Z Suraża dnia 2&. Sierpnie, Wczoray o 4. z południa N. Ces»rz usczę śliwił miasto nasze przybyciem swdiein. N. Pan spotkany był na wiezdzk do miasta przez Horodniczego i obywateli tuteyszego powiatu, 03 placu zaś, gdzie stała pod bronie kompania 25. pułku strzelców, prztz łjeuutaia iazdy Hrabiego W i tgensz tey n a, GentrałMajoraBarona R o ż e n i pułkowego dow ił< ę pomienionego pułku. Po obeyrztniu rziczoney kompanii, N. Cesarz udał się do domu przygotowanego dla niego. Tam był V.-epl niały obiad dany przez obywateli powiatu, który Cesarz Jmść zasczyoł b> moście swoią Wielu obywateli miało zasczyt · feayeiuwadia się na nim, między inoemi był powiatowy Marszałek IW Justyn zJaxow ByKo. weki. Silą Ptolowa była pięki.it ozdobiona, i przez cały obiad odzywała tsię muzyk... Po «biedzie Cesarz *ra3c okazawtjy zadów« l tenie swoie dowodcomwoyskijwym za porządek; i znaiomość służby, iak e zi.aLzł w pdmienioney kompanii strzek MW, W dalszą udał się podróż ku vv i t K b s k o w i. Z Mochilewd dnia 30. Sietpnia. Wczoray o godzinie 7. po południu mięliśmy sczęśue oglądać w naszy.h murach N. Cesarza. Marszałek Xiążę B a rkla y de Tol li z całym sztabem głównym i i mymi urzę'.Ł. , .. dmkaroi woyskowymi, tako tez (Gubernator cywilny z urzędnikami i szlachtą wykchali na «potkanie N. Ce.arza. Przy cerkwi zaś Ac 9*6cybiskun D j n i * l . ]l., -1 , » . ą duttgo mową. Dziś N. 1 aril bW"t.'»a *, w 1;. .''' l T . k / , t . A l Icry bozenn wIe W os Ic; e postawionym za .mi stem lIr lllieyscu, gdzie 8) woyska rozłozot e. O godzinie pierwszey prztcistawiani b>ii N ayiaśrjieysztmu Cesarzowi duchowieństwo i urzędnicy cywil-i. Pd(2< III N. Pa» raczył bydź na obiedzie u Xiąźęcia > >irsz.iłka. Podczas stoi«, przy spełnianiu za zdrowie Na)j.»ś ityszego podróżnego i Soleoniza-ita dza. kyszego święta, dały siv; słyszeć wystrzały działowe. Wiecz«rem X ą ę Marszałek dal bal, i całe miasto było USWIęcone. £ Hamburga dniu 7. Października. Ot zyiruliśmy wprost z Anie ryki listy i gazę ty. w których między b.s.emi «ytzytaJiśmy uastępuiące <*iadomośi; jJ.lade/fta dnia aS> sierpnia. "N ie masz nic smiitnieyszego, Lk gdy naczelnicy rządów, Xiąlęta lub Monarchowie, okolice ikiaie, ktoremi rządzą, tylko z raportów, a i*ie z naoczi ego przekonania zna*ią. Pierwszym krokiem, który nasz szanotvjiy Prezydent, Pan James Monroe, po obiciu swego ważnego urzędu przedsięwziął, była podróż, którą tego lata w kraiu odbył, cłalła zaparzenia się własnemi oczami na etan h go i obeznania się zbliska z życzeniami i potrzebami mieszkańców. Po śmierci naszego wiekopomnego Was y n g t o n a żaden . "rezydent nie obiechał w tairiey rozlegfośii kraiu, iak on. Radość i miłość w przyię