GAZETA WielkiegojjjjfljnH Xiestwa Z N A N S K I E G O. Nakładem Drukarni Nadworne y W. D e k e ra i spółki, - Redaktor: Assessor Raabski. ,W73. W Sobotędnia 10. Września 1825. OBWIESZCZENIE. Wypadek upłynioneyWersury okazał, iź właściciele dóbr, którzy żądali listów zastawnych na swe dobra, nie starali się bynaymniey zadosyć uczynić rozporządzeniu Dyrekcyi Generalriey z dnia 18. Stycznia r. b. (N o. 7.), gdyż nieledwie wszyscy rozpoczęli układy z swymi Wierzycielami dopiero w czasie Wersury, poczęści takowych nieukończyli, i sami sobie winę przypisać muszą, iź zamiar ich nie przyszedł do skutkuj inni zaś niepotrzebnie czynności Wersury przewlekli, i przez to dali powód swym Wierzycielom do uźaleń o późne wygotowanie listów zastawnych. Wyższa Władza zaleciła nam, abyśmy bez względu postępowali z opieszałymi Interessentami, i w przyszłości w iednym terminie listy zastawne do intabulacyi podali, przez; co Wersury skrócone zostaną. Polecamy więc Właścicielom dóbr, którzy chcą zaciągnąć listy zastawne, aby się ściśle do . . 16. i 17. Regulaminu kredytowego stosowali, i przed rozpoczęciem Wersury przez złoienie dokumentów okazali, iź przeszkody hypoteczne załatwili, by zgromadzone Kollegium po roztrząśnieniu i ustanowieniu tax, natychmiast rozstrzygnąć mogło wnioski Podaiących o listy zastawne, iako teź wnieść o ich intabulacyą, co zawsze naypóiniey z dniem 15. Stycznia i ostatniego Czerwca nastąpić ma. Kto się spóźni, ten będzie odesłany do następuiącćy Wersury. < Poznań dnia 29. Sierpnia 1825. 1 liJIKrólewska Dyrekcya Prowincyalna Ziemstwa. ' ""'" r" Nieiychowski, OBWIESZCZENIE. Jchmość Panów Dłużników Banku Głównego w Wielkiem Xiestwie Poznańskiem zamieszkałych, uwiadomiamy ninieyszern, iż JPan Kaas, Kalkulator Regencyi Poznańskiey, na wniosek swóy, od powierzonego mu dotąd przyimowania dla Głównego Banku tuteyezego wypłat w kapitałach i prowizyach w Poznaniu uiszczanych i z otiych kwitowania, od dnia 30. Września r. b. przez nas uwolnionym został, z którym to dniem ustaie pełnomocnictwo onernuż od nas na to' udzielone. Wzywamy zarazem Jchrność Dłużników bankowych, ażeby od dnia I. Października r. b. wszelkie wypłaty swe na rzecz Banku Głównego, ieieli takowych wprost do nas wnosić nie chcą lub do tego nie maią obowiązku, uiszczali na ręce właściwych Mandataryuszów bankowych dotyczącego Sądu obwodowego, i od nich pokwitowania żądali. 1 tak wypłaty rzeczone uiszczane bydź maią: W obwodzie Kroi. Sądu Ziemiańskiego w Poznaniu: na ręce J P. Jakoby, Kommissarza sprawiedliwości w Poznaniu, W obwodzie Król. Sądu Ziemiańskiego w Gnieźnie: na ręce JP. Niklowica, Kommissarza sprawiedliwości w Gnieźnie, W obwodzie Król. Sądu Ziemiańskiego w Międzyrzeczu: na ręce JP. Huenke, Kommissarza sprawiedliwości w Międzyrzeczu, W obwodzie Kiól. Sądu Ziemiańskiego w Wschowie: na ręce JP. Salbach, Kommissarza sprawiedliwości w Wschowie, W obwodzie Król. Sądu Ziemiańskiego w Krotoszynie: na ręce J P. Pilaskiego, Radzcy Kommissyinego sprawiedliwości w Krotoszynie, w obwodzie Król. Sądu Ziemiańskiego w Bydgoszczy: na ręce JP. Rafaiskiego, Kommissarza sprawiedliwości w Bydgoszczy. Berlin dnia 24. Sierpnia 1825. Dyrektoryum Głównego Banku. (Podp.) Reichert. Hundt. WiadomOSd kra'IOWe. d z! e. wykonano nowe oratorium Fryderyka Szneidera: "Ray utracony." Dnia 3. był znowu manewr woyska, a potem obiad u N. Króla. N a wieczór zaszczycił ieszcze raz Mo« narcha nasz teatr. Dziś rano, po naboźeń. stwie w kościele tumskim, puścił się N. Pan w dalszą drogę przez Braunszweig i Minden Lippstadt. Z Berlina dnia 6. Września. Król. Sardyński nadzwyczayny Poseł i pełnomocny Minister przy dworze C. Rossyi. ekim, Hrabia Sales, wyiechałdo Petersburga. Z Magdeburga dnia 4. Września. N. Król przybył tu dnia 1. m. b. z południa O w pół do 3ciey, i miał przyiemność zasiać tu Swą Dostoyną synową, J ey Królewicz. Mść Następczynię tronu, która dnia poprzedniego odwód przybyła. N awieczórodwiedzi ł N. Pan w towarzystwie J ey i przybyłych tu także Królewicza Jmci, Xiąźąt Wilhelma, Karola i Albrechta widowisko teatralne. N azaiutrz były popisy 4go korpusu,woyska na równinie pod Fermersleben, potem obiad u N. Pana. Na wieczór był N. Pan w kościele tumskim, IM I WiadomOSd *i*v»v***vu A* ZagTaiUCZIie. AH&llIllIA«Hl ......., Królestwo Polskie Z Warszawy dnia 5. Września. N. Pan raczył Panu Schmidtowi, Konsulowi Generalnemu Pruskiemu w Warszawie, udzielić dyamentowe ozdoby orderu S. Anny Ilgiey klassy. do Polski, że X. Kanonik Szaniawski, Professor Uniwersytetu Warszawskiego, pomyślnie odbywa podróż za granicą. Zwiedził Rzym i miał posłuchanie u Oyca Świętego, j uprzeymie był od Tegoż przyjęty» Z Rzymu udał się do Neapolu, a teraz ma się znaydować w Szwaycaryi. Od dnia 6. do 17. z. m. w wielu mieyscach Królestwa Polskiego panowały burze i deszcze ulewne z gradem, szczególniey w Województwie Sandomirskim; z tey przyczyny wynikły znaczne szkody. Na ostatnich targach Warszawskich płacono za korzec żyta złotych od 7 do 8t (cena więc od kilku dni podniosła się). - Pszenicy po 12 i grosz srebrny. - Jęczmienia odo i grosz srebrny aż do 8- - Owsa od 4 i grosz Śrbr. do 5 i gr śrbr. - Siana furę Jednokonna od 9 do 13, parokonna od 16 do 1$. - Słomy furę zwyczayn A od 5 do 6. F 2 a n c y a. Z P a ryż a dnia 30. Sierpnia. f Dnia 26. m. b. polował Kroi w towarzystwie Delfina i Xiąięcia Wellingtona, w okolicy Saint - Germain, gdzie ubito 1594 sztuk zwierzyny. Sam Delfin wystrzelił 1200 razy. Pan Lawrence, pierwszy malarz Króla Angielskiego, maluie tu teraz portret naszego Króla dla geller y i Króla Angielskiego. W nowym spisie komitetu greckiego podpisany iest Baron Rotszyld z summa 6000 Ł-r. Wiadomości z Hiszpanii miały zły wpływ na giełdę. O dawnieyszych przypadkach Generała Bessieres, który podniósł chorągiew buntu, aby oswobodzić KroJa Ferdynanda z mniemaney niewoli Ministrów, lyle itst wiadomo: Btssieres żył banlzo skromnie w Barcelonie. Knował on był roku 1 aa 1 w Katalonii spisek W celu utworzenia Kze< zypospolitćy; sąd kry minalny prowincyi osądź.ł go na śmierć. Już było rusztowanie śmierci wystawione, Hessieres prowadzony był na stracenie, gdy Gubernator miasta, Generał Villa - Carnp3, kazał wstrzymać exekncja. 1 'oźniey został ułaskawiony. Z wdzięczności zaciągną! w r. 1822. oddział woyska roialistoskiego w Arragonii, z którym bardzo śmiało zbliżył się roku 1823pod sam Madryt. U dało mu się było, ude» rzyć na Generała O'Daly w Bribuega i poymać Generała Płazenzia. Dnia 19. Maia 1823 wdarł się na ulice Madrytu i przymusił Generała Zayas do ustąpienia z miasta. Piszą z Lizbony, że Hrabia Subsera przez gońca na nowo domagał się odwołania swego z Madrytu. Królowa dostała pozwolenie Z klasztoru Queluz, gdzie na osobności żyła, przenieść się znowu do zamku Rumalhao, i utrzymywać tamże dwór. Od czasu ostatniey amnestyi, towarzystwo iey zaczęło znowu być liczne. Stanowisko Anglików w Tajo miało być wzmocnione dwiema fregatami o 1% działach. Dziennik Rozpraw zawiera co nasfępuie: "Dostizegacz Austriacki udziela noty P. Chateaubriand o Grecyi w nadzwyczayny sposób. Wysoko ona będzie ceniona i dosyć prędko się rozgłosi, mówi Wiedeński publicysta; ale trafne i gruntowne artykuły, w których Pan .B, w gal ecie francuskiey słabość i płytkość argumentów szanownego Pana z taką wyższo« Ścią wykazuie, nie mogą. sobie uziętości i poklasków obiecywać, chociażby każdemu praktycznemu politykowi zas/.fz>t przyniosły. Po tym wstępie umieszcza tłumaczenie z gazety, di.daiąc mnóstwo u A ag, z których następujący bardzo ciekawy robimy wyi-itek; "Prawość (legimiHii) panowania bez względu na religią., dostatecznie iest ugruntowana, kiedy ma za sobą przedawnienie wieków nieprzerwane, i kitdy pierwsze nabycie przez kapitulacye, fconcessye i prawne układy wszelkiego rodzaiu iest nzupełnione, a posiadanie uznane i potwierdzone zgodnością wszystkich mocarstw przy tern interesowanych, a osobliwie mnóstwem dobrowolnie zawartych układów, iakie właśnie Porta ma za sobą" To więc, podług Dostrzegacza, iest prawością panowania. Przyna) rnniey iaśniey się wyraził, nii ów "Statysta" w gazecie frunę. Zobaczmy iednak, czyli Dostrztgacz pytanie rozwiązał, a przynaymniey ie zrozumiał: (lżyli panowanie Turków iest prawe ze względu na mocarstwa chrzfcściańskie? Jest bez wątpienia, dopóki trwa owe mnos'wo dobrowolnych układów, przez które mocarstwa ich posiadanie uznali i zatwierdzili. Tylko wypi. wiedzenie woyny uiuże ich. trwałość zniszczyć w tym» dnie; gdyż ich prawo woyny przypuszcza za zasadę wyniszczenie rodu chrześcian iako chrześcian. Gdyby Austrya i Prussy wypowiedziały sobie woynę, to iednakby nie przestały uważać się za prawe rządy; ale Turcy woiuiąc z "niewiernemi psami" uwaźaią Monarchów chrześciańskich tylko za naczelników uzbroionych zgrai, i rozumiej mieć prawo zrzucać ich z tronu, zabiiać i podobnie sobie zieh ludami postępować. Zapytaymy się Greków, Serwian, Włochów, Węgrów, Siedmiogrodzan, i samych Wiedeńczyków: Czy nie powiedział wam Wezyr w roku 1683: Wasz Król iest tylko zbuntowanym niewolnikiem Sułtana, i macie się poddać-Panu świata, Kró10wiKrólów, następcy Mahometa? "Prawość więc rządu tureckiego w dyplomatycznem znaczeniu iest w istocie, ale tylko w istocie sui generis. Ani Austrya, ani Rossya, ani żadna potęga nie postępuie z Turkami iak z rządami prawdziwie prawemi, chrześciańskiemi i 0swieconemi. Rossya żądała protektoratu nad kościołem greckim w państwie ottomańskim. Czytaymytrakta tw Kainardszyzawarty. Rossya wzięławopiekę W ołochy iMoldawią. Czytaymy noty Pana Minciaki. Rossya Ętała sięwrolu ISjia pośredniczką Serwjan, i przymusiła Turków uznać rząd, przez który Serwianie swobody sobie zastrzegli. Takiego pośrednictwa nie pozwalamy sobie w rządzie prawego Monarchy francuskiego, angielskiego lub pruskiego." "Turcya nieuznaie nawet zupełnie prawości Cesarza Austryackiego iako Króla W ęgierskiego. Co trzy lata posyła Sułtan Baszę i Beglerbega do Bośnii z tytułem Wezyra w królestwie Węgierskiem, Baszy i Beglerbega Budzkiego i1.d. Ten Namiestnik in partibus mianuie znowu 2ch małych Baszów in partibus, iednego Klissy, drugiego Kniny, miast w austryackiey Dalmacyi. A tak Turcya sama nie uznaie traktatów przywiedzionych na iey o b ro n ę . " " Le c z zaniechawszy rozpraw o prawości rządów względem siebie, zastanówmy sięnad pytaniem, o które tu właściwie idzie: Czyliż lurecki rząd prawym iest we względzie Greków? Czy prawo nabycia uzupełnił "mnóstwem zawartych układów", uroczystern "zezwoleniem" stron t. i. "interessowanych przy tern" ludów? Czyli dopełnił" umówi kapi 9rotulacyialboiezgwałeił?" "Turcy niezważańj na źadneChrześcianom dane przyrzeczenie;nie zważaią na żaden warunek prawego rządu; gwałcą prawa natury żadnemu przedawnieniu nie podległe, wolność czci Boskiey, wolność osób i maiątków. I to iest właściwa przyczyna, dla którey rząd turecki nie iest prawym ze względu na ludy, które sobie mocą broni podbił. Jest to właściwie to samo, co ś. p. Cesarz Karol V., Leopold I. i Ferdynand I I I. mawiali, zachęcaiąc Węgrów do powstania przeciw Turkom. Naród Węgierski był przymuszony podpisać traktaty z Sułtanem, poddać się iego zwierzchnictwu, przyimować Królów przez niego dawanych; wtenczas więc, podług nauki Dostrz. Austr. zaczął Turek być prawym Monarchą Węgierskim. Ale wielcy Habsuurzanie Chrześcian wzywali do broni: Nie ma pokoiu z niewiernymi! było wtenczas hasłem Chrześciańskiego domu Austryackie" go. Skutki posuchy okazuią się we Francyi w podniesieniu ceny wszystkich płodów ziemi, nawet zwyczaynych iarzyn. Żniwa wypadły wprawdzie dobre i obfite, a iednak cena mąki poszła w górę, ponieważ wiele młynów z braku wody niemele. Pierwszy zbiór siana niewydatny , drugi będzie jeszcze gorszy. Paetwiska dla bydła wypaliło słońce, i iuź ubożsi wieśniacy, z niedostatku paszy, poczynaią rznąć swe bydło. Austrya, Z W i e d n i a dnia 26. Sierpnia. W tych dniach przybył tu Jego Cesarzowiczoska Mość Arcyxiążę Palatyn. Z Medyolanu donoszą: N owo założona droga idzie wzdłuż wschodniego brzegu ieziora w Como przez Valtelin, tak zwane góry W ormser i Stilfur J och (Monte Stelvio); pod Pradt, na dolinie Adygi łączy się z drogą pocztową, która wiodąc na doł przez Merau do Botzen, a do góry przez Innthal, Finnstermunz i Landeck do Insbruka, iest nietylko ważną iako droga związkowa między Lombardyą i Tyrolem, lecz zaymie pierwsze mieysce między pomnikami naszego czasu, iako dzieło sztuki. Droga ta, która się od wszystkich dawniejszych przez Alpy robionych tern od. gdzie pierwey zaledwie była ścieszka, począwszy od Colico w rnieyscu wylądowania na Jeziorze Como aż do mieysca połączenia się ićy z drogą Tyrolską iest ukończona, i od dnia I. Sierpnia r, b. urządzoną zostanie na teyźe poczta listowa i wozowa. We dwóch latach, skończoną będzie wzdłuż Jeziora Como aż do Varenny, a potem aż do Lecco, lecz na teraz potrzeba będzie odbywać ieszcze podróż wodą przez część ieziora. Aby poiąć trudności, które przy robieniu tey drogi należało pokonać, dosyć będzie namienić o tern co następnie: Droga wznosi się w górę w samem JJormio. JMieysce to leży blisko 1250 metrów nad powierzchnią śródziemnego morza. Naywyższy punkt góry Stelvio, którego dosięga, wynosi 28 H metrów (8850 stóp); podług tego więcey o boo metrów (blisko 2600 stóp) iak eaywyźszy punkt drogi przez Simplon. Ztamtąd idzie droga aż do Pradt, które mieysce więcey iak 900 metrów iest nad powierzchnią morza. Cała droga tak iest sztucznie podzieloną i zrobioną, iiwozy ładowne mogą poyść bez przyprząźki; zaś lekkie odbywać mogą podróż tak do góry, iak i na dół truchtem. - N a stronie od Veitelina zbudowano cztery domy na schronienie (Refuges) z których drugi i czwarty służą na stacyą pocztową, zaś na stronie od Tyrolu dwa takie domy. Tam gdzie na górach rynny oznaczaią spadek lawin, zbudowano sklepione mosty, po pod które mnieysze przesuwaią się lawiny, lub szero kie, wysokie i od 150 do 200 stóp długie, pokryte galerye, maiąre ku dolinie wielkie okna, 3 przez których dachy naywiększe rnasBY śnieżne zsuwaią się; urządzenie iakiego nie masz na drodze Simplońskiey. Między trzecim i czwartym domem schronienia, na wysokości więcey iak 2000 metrów, ustaie wegetacya, i podróżny dosięga niebawem krainy wiecznych śniegów. Atoli tylko na chwi1ę rnoże być wstrzymany, ponieważ dozorcy drogi i dostateczna ilość robotników gotowi są zawsze w owych domach do oczyszczenia gościńca; ieźli go napadnie burza, tedy znaydzie w owych domach schronienie a nawet w czwartym - naywyżey położonym - wszelkie wygody. Wszystko, co krainy Alpów dla miłośnika wielkich natury scen pociągającego 9 i imieć mogą, iest na tey drodze połączonem. Oprócz tego, że droga ta pomiędzy wszystkiemi Europeyskiemi naywyżey idzie, strona południowa przedstawia wspaniały za każdym zwrotem dtogi w innym kształcie ziawiaiący się widok wodospadów, które poniźey tworzą. Acldę, strona zaś północna ukazuie pyszny * widok wielkich pól lodowatych, które konczatość Ortla daleko otaczaią. Trzy ślizgawice, wypływ tego morza lodowatego-które naylepiey z trzeciego dom u widać, - kręcą się nadoł aż do głębokości 2,200 metrów. - Podczas dnia lub w godzinach iasnych, dostrzegacz zoczy w oddaleniu dwóch godzin drogi wśród grupy olbrzymich gór, kończatość Ortla, która dawniey miana była za lak wysoką, iak Montblanc , lecz podług nowego przernie - rzenia daleko oney nie dosięga. ' We trzech nie spełna latach dzieło to wielkie zostało ukończone. W tym samym czasie zrobiono drogę Splugenską i obie A na dolinie Puster z Weneckiem łączące. Żadna z tych tak we względzie do pokonania trudności, iak i we względzie zręcznego i sztucznego wykonania nie ustępuie owey od wielu podróżnych idzieiopisów iako cud dni naszych przez Symplon, sławioney drogi, chociaż, gdy im na wielbicielach zbywa, zaledwie ieszczewobcychkra-' iach wiedzą o ich istnieniu. Państwo Ot tomańskie. Z S t a m b u ł u dnia 10. Sierpnia. (Z Dostrz. Austr.) W ciągu przeszłego miesiąca kilkakrotnie w Morei bili się Egipcyanie pod dowództwem Ibrahima Baszy z woyskiem Kolokotroniego, które tenże, obiąwszy dowództwo, na prędce zebrał. Podług nadeszłych tu donie* sień, i podług własnego gazet greckich wyznania, we wszystkich tych zayściach szczęście orężowi woyska egipskiego dopisywało. N ,aywaźnieysza z potyczek zaszła dnia 5, Lipca pod Tricorpha, ") gdzie Kolokotroni całe *) T r i c o r p h a, nazwisko wysokićy góry na pół. noc od Argos, prly ktorey podnóżu (blisko gościńca do Koryntu), znayduia sie ruinfr Myceny, znane dziś pod nazwiskiem Karvathi, Potyczka dnia 5. ogłoszona zrazu była wynoszące, do siebie przyciągnął, w zamiarze wydania bitwy Ibrahimowi Bas>y, zanim woysko posiłkowe, które w Nawarynie pod dowództwem Hussein Heja, na ląd wysiadło, połączyć się z nim mogło. Przedsięwzięcie to niepomyślny- miało skutek dla powstańców, którzy zostali odparci i rozproszeni z wielką stratą, przeszło JUOO ludzi w zabitych i 150 wbrańcach, między którymi czterech Kapitanów. Sam Koiokotroni wymienia w swym raporcie do Ministra woyny *} dwóch Generałów, Pappazzoni i Panagula, i 11 innych wyższych Oficerów, którzy dnia tego polegli, a wyznaiąc, ii potyczka ta, którą on iako walną kreśli bitwę., zakończyła się powszechną woyska greckiego ucieczką, klęskę rę szczególniey tchórzostwu Koryntów i Kalawrytow przypisuje. Rozproszone oddziały powstańców zebrały się prawda znowu w parę dni częścią pod Kariteue, częścią pod Ververia, lecz ścigaiące ie woysko egipskie d. 14. Lipca na nowo na nie uderzyło i pobiło ie. W potyczce dnia 20. Lipca, o którey nie ma ieszcze dokładnieyszych wiadomości, podobno Demetryusz Ypsilanti, raniony w piersi kulą karabinową, dostał się do niewoli nieprzyiaciełskićy, i pomimo doznaney z rozkazu Ibrahiina wszfcikiey pomocy, wkrótce potem umarł. Podług nadeszłych właśnie wiadomości z Smyrny, m ał Ibrahim Basza, złączywszy się 1 przybyłymi pod rozkazami Hussein Heja Al bańcz> katni, ruszyć z Swoim głównym korpusem, i z pociągiem cięzkiey artyiłeryi, do Ar gos, podczas kitdy inne oddziały iego woyska przemykały siq we wszystkich kierunkach wewnątrz półwyspu, aby przeszkodzić połączeniu i us.utowit.niu się Greków w któremkolwiek mieyscu. Kapitan okrętowy, który dnia 27. Lipca w\ruszył z odnogi Napoli, zapewnia, ii tegoż dnia przednia straż egipska od Greków za zwycij'Ztwo nad Ibrahimem Basza, odniesione. (Przypis Dostr. Austr.) *) Raport ten i odelwe Kolokotromego i Londo, wystosowana do Beja Mainy i do Mainotow, we dwa dni po bitwie pod Tricorpha, a urn eszczone w gazece wychodzącej w Hydra w No. 130. z dma 11. Lipca, przyłączamy na końcu tego artykułu. CI2 pokazała się znowu w bliskości młynów (Myli): z czem się takie wszystkie doniesienia i listy prywatne z Smyrny zgadzaią. Część eskadr greckich, ktorey s>łę podaią na 36 brigów z 6 branderami, wypłynęła między III; i 21. Lipca z Hydry i Specyi, zmierzając ku wodom jońskim, aby uderzyć na znayduiącą się tamie flotię Kapudana Baszy, i ponieść pomoc będącey w nader przykrem położeniu Missolondze, która, podług rozgłoszoney tu właśnie wiadomości, cotylko poddać się miał a, gdyby dowodzey osady, lękaiąc się O los ewoy, ile ie Turcy iądać mieli poddania się na dysrekcyą, nie byli się opierali zawarciu tak mocno od mieszkańców poiądaney kapitututacyi. *) JS'aywieksza część flo:ty egipskiey, wysadziwszy woysko albańskie pod N awarynem na ląd, powróciła do Alexandryi po świeie woysko posiłkowe, kiore podaią 113 10,000 ludzi piechoty i 2000 koni. - Admirał de iiigny udał się dnia 23. Lipca do Syry, gdzie kazał wezwać na swą fregattę Eparcha, który podczas rozruchów w dniu 10. H. i 12, Lipca, między innerni, Konsula francuskiego skrzywdził, a gdy ten uczynić tego niechciał , posłał po niego oddział woyska, który na IćAd wysadził. To gdy nastąpiło, i Konsul znowu uroczyście instaliowanym został, opuścił Admirał przystań Syry Lpuścił się ku wschodowi, w celu - iak sądzono - zawitzitnia Eparchy do Hydry lub Napoli, i żądania łamie przykładnego ukarania go za wyrządzoną rządowi francuskiemu urazę. - Wybuchłe dnia 24. Lipca w Salonire powstanie między janczarami, którzy się wzbraniali dać Gubernatorowi, Umer Vrione, dom żądany w miejsce iego mieszkania, które zgorzało, zostało sku *) Podług lutów z Korfu dn a o. Sierpnia wymieniona powyźey flotylla grecka pokazała się była w baTeTy rzeczy przed Messolong A . N adeszła dawniey do Korfu wiadomość, iź rzeczona twierdza poddać sie miała dnia 10 łub 21., wypływała z toczących się od dnia 16. układów o kapnulacyc, które się rozchwiatyj ponieważ stn ny nie mogły się względem warunków porozumieć. Podług doniesienia z Zanre dma 3. . Sierpnia, Reszyd Basza przypuścił był dma 2 szturm przeciw Messolondze, lecz został przez obJf źonych odpartym, przytłómione, i żadnych dalszych nie miało bkutków. (Z N ru 130 PrzYiaciela praw dnia 11. Lipca.) Raport Generała C o lo c o t r o n i do Ministerstwa woyny, z Maguliana dnia 8- Lipca 1825. Odebrawszy dnia 4. rano od rządu doniesienie, ii nieprzyiaciel właśnie wysadzić miał ;iod N owarynem świeże woysko na ląd, postanowiłem, uderzyć całą moią siłą na Ibrahima Baszę pod Tricorpha, zbić go i pozbawić go nadziei, połączenia się z zapowiedzianetni posiłkami. Rozkazałem tedy Generałowi Demetryuszowi Caliopolu, obsadzić stanowisko Valtetzi 2000 ludzi, a Generałom Canello i Pappazzoni, i moiemu synowi Gennasos, oszańcowania Trikorphy 3000 łudzi; tymczasem rozkazałem Panom Zaimi, Londo i Notara, Petimeza i Suliotti, którzy w 4000 udzi w Livadi stali, póyść do Schrepa, aby · akże w razie potrzeby na doręczu byli. Caiopolu osadził wskazane mu stanowisko w przywoitym czasie; Petimeza i Suliotti przybyli <:akźe wieczorem do Schrepa; gdy iednak Deligianni, Gennaeos, Pappazzoni i inni odebrali w drodze list od Zaima, Londo i N 0tara, wktórymdoświadczyli, ze nie są ieszcze przygotowani do pochodu i żadnym sposobem 1 'nocy stanąć niernogą (poiniey iednak wsku:eh moiego usilnego wezwania ruszyli), tedy Canello i Gennaeos, mniemaiąc, izcizLivadi uieprzybędą, nie obsadzili iuź podczas noty wszystkich potrzebnych stanowisk Trikorphy; zaś Zaimi, Londo i Notara, którzy dnia 4go wieczór w Schrepa stanęli, zapalili swóy «gień, przezco nieprzyiaciel przekonał się O przybyciu woyska, i ruszył skoro świt z Tri · tolicy, aby obsadzić Tricorpha. Gdy poźniey U eligianni i Gennaeos dowiedzieli się przez Ust y o przybyciu naszych do Scherpa, dopełnili także moiego rozkazu. Przybywszy zaś azem z nieprzyjacielem na stanowisko Tri,arpha, niemogli przeto wszystkich potrzebnych posad zaiąć i wzmocnić, lecz iednę ich część zaięlioni, a drugą cześć nieprzyjaciele, ; tak rozpoczęła się bitwa. Generał Caliopuruszył z Valtetzi, aby należeć do boiu, lecz iazda nieprzyjacielska natarłszy nań na iwninie, przymusiła go do cofttienia się do ; (erwszey posady. Ja o tey samey godzinie Przyciągnąłem do Schrepa, i rozkazałem Ge 9i3 nerałowi Notara, zaiąć ieden pagórek, a Kapitanom Kaiawryraiciin, usadowić się na innym, pagórku, w bok i powyźey stanu wiska Gennaeos. Potyczka" trwała od yney do latey godziny w okopie Deligianniego i Gennaeosa, Do tey pory nieużył był nieprzyiaciel całego woyska swego do boiu, lecz rozłożony był po równinie Tripolicy dla koszenia, i posyłał tylko ód czasu do czasu swoim pomoc z Tripolicy, równie iak ia moim z Schrepa. - O godzinie I2tćy rozkazałem Generałowi Londo, ażeby kazał Kalawrytom przybyć na położony nieco niźey pagórek, i naprowadził ich do bitwy. Lecz teraz ruszył nieprzyiaciel z Tripolizy całą swoią siłą pod osobistern dowództwem Satrapy (Ibrahirna Baszy), i uderzył obces na okopy moiego syna, Gennaeos, który natarczywości iego naywalecznief się opierał, przyczem Generał Pappazoni chwalebnym poległ zgonem. Teraz uderzył nieprzyiaciel i na inne okopy, i bitwa stała się ogólną i z obydwóch stron tak zaciętą, iż sobie ledwie podobną przypominam. Generał Notara, przeciw któremu nieprzyiaciel główny atak wymierzył, utraciwszy Adjutanta swego Christo Panagula, który po nayrnęźnieyszym opo. rze poległ, i sam ledwie nie do stawszy się do niewoli, niemógł wstrzymać Koryntów od u. cieczki. Gdy tedy, prócz rzeczonych Generała PappazziTiii i Adjutanta Panagula, legło ieszcze 11 innych naszych nayceluieyszych Oficerów, iako to: Jerzy Aloniiioti, N. Tobaccopula, Papa Costa Buro, Joco i brat iego Polichroni, Papastathula, Christo Misti, Isolacopulo, Theodoraki Bazi, Marco Papawlia i Apostoli Papadopulo, a Generałowie Deligianni, Londo i Notara, naywiększe wytrzymali niebezpieczeństwo, przymuszeni nareszcie byliśmy, rzucić nasze stanowiska. 'Tych trzynastu walecznych Oficerów, dodających ducha swym żołnierzom, z pogardą wszelkiego niebezpieczeństwa, poległo na poboiowisku. Zgubny pierzchaiących Koryntów przykład, za którym większa część Kaiawrytów poszła, zrządził powszechną naszą ucieczkę, chociaż w tey bitwie tylko 30stu Greków trupem padło, gdy tymczasem z strony nieprzyicciela poległo około 600 łudzi, z piechoty i iazdy, między którymi kilkunastu celnieyszych Oficerów. - N asi zebrali się znowu wszyscy w okolicy Allionestone i Livadi, i czki. Odezwa GenerałówColo co troni i Lo ndo do Beja Mainy i do Mainottów. "Naydostoynieysi Panowie, Petro Maurornich a li, Demetrius Trupaki, i wspaniałomyślni Kapitanowie Sparty! Bracia! Na tyle moich lisiów źadney dotąd nieodebrałem od was odpowiedzi. Milczenie wasze bardzo mnie obchodzi, gdyż ani ia, ani żaden rozsądny Grek, przyczyny tego poiąć niemoże. Sparta, dla swey waleczności i bohatyrskich przedsięwzięć, niegdyś za ozdobę Grecyi uważana, zobojętnieniem swem na widok upadaiącego Peloponnezu, całą, swoią dziś przyciemnia sławę. Niegodzi się iey iednak pozostać wtem uśpieniu, lecz powinna iąć się oręża, aby odwrócić ten upadek (od którego Boże zachoway); albowiem i Sparta nie uydzie chłosty nieprzyiacielskiey. N iech więc powstanie, niech śpieszy i niesie pomoc Peloponnezowi, ieżeli sama chce być ocaloną. Gdzież się obraca tak długo oręż Spartański? Gdzież są Spartanie? Gdzie ich męstwo? Gdzież ich łapał bohatyrski? Gdzie miłość oyczyzny? Czemuż nakoniec nieockną się? Czemuż przynaymniey teraz nie lecą na pomoc? Czemuż zasypiaią tey pory, która iedynie poStręcza im nadzieię pomnożenia ich sławy i zaszczytu? Przebóg, iakieź to lenistwo! Jakież szaleństwo! Jakież ospalstwo! Jakaż nielitość! Sparta naywiększe nam dziś złe wyrządza! Widzi oyczyznę nad przepaścią, a niedźwigaiey! B r a c i a! niebądźcie dłużćy oboiętnymi; nie śpiycie, lecz ockniycie się, i prowadźcie Sparte do świetney sławy, która ią czeka! Albowiem, ieżeli Peloponnez utracierny (co broń Boże), dokądże się schronim, aby ocaleć? Do Grecyi zachodniey i wschodniey? Ależ te kraie gnębi nieprzyiaciel. Do pieczar? Lecz tam czeka nas śmierć zgłodu i pragnienia. W góry? Ale Ham iest nieprzyiaciel. Do Sparty? Lecz i Sparta nieuydziekary, ieżeli Peloponnez zostanie uiarzmiony. Do Europy? Lecz to iest hańbą dla Greków, ażeby na podobieństwo żydów, pomiędzy innemi wolnemi narody żyli. Niepozostaie nam tedy nic więcey, iak tylko brać Oię do oręża, walczyć odważnie z n' eprzyiacieJ em, i tak albo z chwałą żyć, lub, wzorem Leonidasów , i iak iest właściwą charakterowi greckiemu, bohatyrskąumrzećśmierci A, za religią i oyczyznę naszą. Już mi ręka ustaie od pisania; iuźem ochrapł od krzyczenia. Nie starczy mi iuź słów, ażebym iako patryota potrafił natchnąć Spartanow zapałem dla sprawy oyczyzny naszey! Lecz kto iest cliraeścianinem, w czyich żyłach krew grecka płynie, ten niech śpies/.y, bronić religii i oyczyzny, ieśli ie kocha. Jeżeli niepomyślny wypadek zawczorayszey bitwy pod fricorpha lud trwogą przeraził, to niechay się dowie, że Grecy tylko przez swe niedbalstwo i nieład zostali odparci. Lecz nieprzyiaciel stracił około 600 ludzi, piechoty i iazdy, a my stracili tylko 3 O ludzi, i znowu stoiemy tu pod Caritene, w sile przeszło 4000 ludzi, a za 3 do 4 dni spodziewamy się liczyć 10,000 ludzi. Prócz tego znayduie się teraz w Vervena 9000 ludzi, tak iż mamy nadzieię opasania nieprzyiaciela, ażeby i on tam, gdzie drudzy poginęli, znalazł swą zgubę. Oczekuiemy tedy i pomocy Spartanow, aby go tern prędzey zniszczyć, i żeby żaden inny nieśmiał zstąpić nogą na ziemię Peloponnezką. Dalóy więc bracia! śpieszcie, śpieszcie! dla miłości oyczyzny! Więcey słów do was nieuźywamy; dosyć na tych; czekamy waszey odpowiedzi i wiadomości, żeście ruszyli w pochód; tymczasem zostaiemy z wszelką życzliwością, patryo c i i b r a cia. T h. C o l o c o t r o n i, An dr. Londo. - Caritene, dnia 7. Lipca 1825." Z nad granicy Tureckiey dnia g. Sierpnia. Z Syry donoszą pod dniem 2. z.m., iż w Naupiia wyśledzono turka, który iuż 5 miesięcy w tey twierdzy bawił, a po europeysku ubrany za Philhellena (przyjaciela Greków) uchodził. Werbował on woysko, i liczył pomiędzy swymi rekrurami ieszcze 13 Turków. Mieli oni zamiar, za zbliżeniem sięibrahima , zagwozdzić działa twierdzy. Tymczasem przeięto listy tego Turka, który wyznawszy wszystko na, torturach, żywcem został spalony. Od dni kilku odbywa się liczny zaciąg na wszystkich wyspach Archipelagu; znaczna większość Greków, lękaiąca się zdrady Moreotów, idzie dobrowolnie do Morei dla wspierania rządu. Ibrahim spustoszył okolicę Argos; cała Aikadya przepełniona iest Arabami, którzy wszystko ogniem i mieczem niszczą. Rząd odebrał przez gońca zMissolongi doniesienie, iż twierdza, ieżeli spieszna nie przyidzie pomoc, wkrótce upaść musi. (Dodatth) (Z dnia 10. Września 1825.) Hiszpania, Z Madrytu dnia 22. Sierpnia. Bessieres, który w 250 ludzi przyciągnął do Arragonii, podobno nie ma iui więcey iak 20 ludzi przy sobie. Dnia 40. był w Maranchon, ścigany od 60 karabinierów gwardyi. Aresztowano tuświeżo kilkunastu mnichów; ieden z nich opowiadał na publicznym rynku, że Król iest wolnym, mularzem. Bessieres dał swey gromadzie tytuł: Armia oswobodzenia Króla. W nocy z 16. na 17. m. b-o poprzylepiano na drzwiach Ministrów kartkę w tych słowach: "Ferdynand sprowadził nam Napoleona, Napoleon sprowadził konstytucyą, a Cruz i Zea · prowadzili to, co się teraz dzieie." Wczoray przybiegł nadzwyczayny goniec «Gallicyido S1.Ildefonso, poczem rozeszły się bardzo zatrważaiące wieści. Jedni twierdzą, ii przeznaczone do wyprawy do Hawanny woysko zbuntowało się; inni chcą wiedzieć, O- cała Gaiicya iest w powstaniu-. N i e m c y. Z F r a t i k f o r t u dnia 97. Sierpnia. Xią£ę Paweł Wirtembergski w podróży z Fłorencyi przez Rzym do Neapolu iechał. Dziennik Frankfortski umieścił pod dniem dzisieyszym w artykule pewnym z Wiednia: ie kłamstwem iest, iakoby kupcy i gabinet auetryacki otwarcie chwycili się sprawy Turków. Owszem Grecy dopuścili się bezprawiów na woysku austryackiem, źegluiącem spokoynie na morzu środziemnem; a iednak gabinet etryacki przez wzgląd na położenie owych okolic nie pomścił się za zgwałcenie prawa narodów, iakby to był uczynił w innych okoli' · wuiiinmh Anglia, Gazeta umieiętności (scientific Gazette) zawiera względem tyle razy namienionego przedsięwzięcia, aby popod Tamizą założyć drogę, która z iednego brzegu na drugi ma prowadzić, następuiące szczegóły: »Drogapodziemna składać się będzie z dwóch c e - nionych gale.yi, z których iedna preezo». *0na iest do przeyścia na brzeg południowy , a druga na północny. Tym sposobem zapoh.-eżonn będzie wszelkiemu naciskowi, fpod będzie brukowany sposobem Macadamsa; do piechotnych urządzone są osobne chodnik;. Liczne łuki wiodą z iedne j galeryi dodrugiey.» dla łatwiejszego związku podróżnych PMM-lWtnych; pod każdym sklepieniem tych łuków wisi lampa gazem oświecana. Kar.da galtrya ma ti stop szerokości, a w środku wysoka iest na stop 20, cała droga będzie 1300 stop długa i prjedzey iak we trzech latach skończoną. Pochyłość drogi dla dosiągnicnia głębokos«*, wyniesie tylko 4 stopy, na długości stop 100, i tak mało będzie znaczną, ze wozy zieźdzaiące nie będą potrzebowały łańcucha. M i ę. dzy sklepieniem i łożyskiem rzeki pozostanie naymniey 15 stóp grubego przedziału nitiykaney ziemi. Wydrążenie postąpiło iuż prawie aż do naygłębszego punktu. Do roboty tey użyta machina iest wynaltóku inżyniera Brunei, nazwana przez niego tarczą; składa się z-rusztowania o kilku piętrach, pod którego dachem 36 robotników moie swe pełnić roboty; iest ona z samego żelaza, waży 90 beczek (1630 cetnarów) i zapobiega wszelkiemu zapadiiieniu się, które robotę wstrzymać i robotnikom zagrozićby mogło; pomału posiępuie, i przestrzeń przez nią wydrążona'zaraz iest podpieraną 1 podmurowaną. Już po dwa razy doświadczano podobnie ko A pać; w roku 1809 posuniono iuż robotę o t o n stop i tylko 130 stóp było odległości od przeciwległego brzegu, kiedy powierzchnia piaszczysta Ausun A ła się i całą przestrzeń zalała. Głębokość, w iakiey teraz kopią, machina 1 całe postępowanie Pana Brunei, niedopuszczaią podobnych przypadków. Wszystko kosztować będzie blisko 160,000 funt. ezterł., co nierównie mniey iest, iak koszta mostu. Mur składa się z cegieł, materyał 1 robota tanie. Droga la, mogąca być uważana, iak most odwrotny, uczyni pożyteczny zwitek i Surrey." Rozmaite wiadomości. Panna Antonina Parczewska i Pap Maurice w gazetach i w listach Berlińskich zasłuione odDieraią pochwały. Miłośnik sztuk w Moguncyi, Pan DiiFenbach, mieszkaiący w sławnym domu, w którym Taust i Szeffer pierwsze swoie drukarnie mieli, ka,zał tym mężom pomnik wyttawić właśnie obok tych drzwi, przez które do drukarni przechodzić musieli. - Pomnik ten stósuie się do dnia 14. Sierpnia, w którym pierwsze wielkie typograficzne dzieło z drukarni wyszło. W Moskwie znayduie się szkoła, przez Ormian ów braci Lazarew roku 1816 dla młodzieiy ormiańskiey założona. Uczą, wniey wschodnich ięzykow i wschodniey literatury, nadto umiejętności elementarnych i nowszych Języków. Fundusz tev szkoły przez braci Lazarew darowany i po pięć od sta opłacany, wynosi 500,000 rubli. Szkoła ta zrównana, została niedawno z gimnazyami i liceami, a w p Kedągu dziewięciu lat ukszfałciła 135 uczniów, 's których 62 wpubliczneyAostaie służbie. OBWIESZCZENIE. N a terminie dnia 19. Września r. b, przed południem o godzinie 9. przed Beferendaryuszem Sądu Ziemiańskiego Buedenburg w małym Iłowcu pod Czempinem wyznaczonym, rozmaite effełaa i meble, składaiące się z stołów, zwierciadeł, zegaru stołowego, dubeltuwek, pistoletów. A kanapy ttc. i 200 sążni drzewa dębowego i olszowego, naywięcey daiącemu, za gotową zapłata wkurwicie przedane będą,. Ochotę kupna inaiących wzywamy. Poznań dnia 25. Sierpnia 18*5. Królewsko Pruski Sąd Ziemiański. .PATENT SUBHASTACYlNY. Dom pod No. 14. na Chwalisz * wie poło* iony, do Sylwestra Jankowskiego należący, -który podług taxy sądowey na 1790 tal. 24 sgr, 7 d. oszacowanym został, na wniosek jednego z wierzycieli 'dla długów publicznie n,aywięcey dającemu, sprzedanym bydź ma, do czego wyznacza się termin na d z i e ń % %. L i s t o p a d ar. b. o godzinie to. zrana przed Referendaryuszern Sądu Ziemiańskiego Kuedenburg w naszły izbie instrukcyiney, na który zdolność kupna mających, z tern oznaymieniern zapozywarny, iż przyderzenie nastąpi, iezeii prawne przyczyny na przeszkodzie nie będą. Poznań dnia 1. Sierpnia 1325. Królewsko- Pruski S d Ziemiański. ZApOZEiV EDYKTALNiT" Expedycya główna kontraktu dzierżawy i zastawu między W. Generałem Jo::, lun Niernoiewskirn a Ur, Rochem Drwęskim w dniu 14. .Czerwca 1805. roku o dobra Opalenica i Silinko przy zapożyczeniu kapitału 53,333 Tal. 10 śgr. przed N otaryuszem Krause zawartego, zaginęła Ur. Drwęskiemu i dotychczas wyśledzoną być niemoie i na wnioselc tego dokument ten ninieyszem publicznie proklamuię.się. Wzywamy przeto posiedzjciela kontraktu tego i wszystkich, kiórzy pretensye z niego mieć mniemaią, oraz sukcessorów 1 cessyonaryuszow ich, aby się na termin dnia ii. Października r. b. z rana o godzinie 10. przed deputowanym Ft. S.Z. Kauliułs w izbie naszey instrukcyiney,albo osobiście, albo przez wylegitymowanych plenipotentów stawili, pretensye swe udowodnili, gdy w razie przeciwnym dokument te» amortyzowanym zostanie. Poznań dnia 16. Maja 1825. Królewsko - Pruski Sari Ziemia ński. "* ZAPOZKW EDYkt&LNi. " Gdy Marcin Kołudzki w urzędzie swym, iako Exekutor przy podpisanym Sądzie za<1 wiejzonym został, przeto wszyscy ci, którzyl do niego z iego urzędowania pochodzące pretensye mieć mniemaią i kaucyi iego trzy-t mać się chcą, ninieyszem zapozywaią si%, aby takowe w dniu Smya» L i s t o p a d ar. b. · Riidenburg, zratia o godzinie 10. w naszey izbie instrukcyiney wyznaczonym terminie zameldowali i należycie udowodnili, w przeciwnym bowiem razie, Jl ewemi prttensyami do kaucyi odcięci i tylko do osoby lub iego maiąiku odesłani będą. Poznań d. 8- Sierpnia «825. Król. Pruski Sąd ZiemiańskL Na dobrach Siiuianicaeh w Powiecie Ostrzeszowskim położonych, do JW. Hrabiego Ignacego Szembek należących, dla Maryanny z Rzezinskich zamężney Więckowskiey, podług wjkazu hypotecznego z dnia 8 Kwietnia 1797. iinskrypcyi z dnia 29. Września 1787-5 summa tal. 1333 dgr. 8 lub Złt. pnisk. gooo z prowizyą po pięć od sta Rubr. I I. Nr. t. iest zapisana. Właściciel dóbr tychże, JW. Hrabia Szembek prowokuie na wystawienie sądowego, do wymazania zdolnego kwitu i eWradycyą, lub umorzenie inskrypcyi de dat» Wieluń dnia sg. Września 1787. na Tal. 1333 dgr. 8 łub Złt, polsko 8000. Końcem wystawienia kwitu takowego do wy. mazania zdolnego i extradycyi inskrypcyi da dato Wieluń dnia 29. Września 1787. termin n a d z i e ń if. P a ź d z i e r n i k a przed Deputowanym W. Referendaryuszera Krzywdzin«kim o godzinie 10. zrana w miey »cu posiedzenia Sądu naszego wyznaczywszy, wzywamy Maryannę z Rzezinskich Więckowska" iako ibydź mogących sukcessorów lub cessyonaryuszów teyźe, lub tych, którzy innym iakowym sposobem w prawa iey wstąpili, aby w dniu rzeczonym się stawili, kwit wystawili i inskrypcyą złożyli, inaczey bowiem z preten· yami swemi do należytości w mowie będącey prekludowanemi zostaną, i wieczne w tćy mierze nakazane im będzie milczenie, Krotoszyn dnia so. Czerwca 1&2$. Królewsko - Pruski Sąd Ziemiański. PATENT SUKHASTACYINY. WieśślacheckaSłaboszewko w Powiecie Mof ilinskim sytuowana, która wraz z przynaleytościami według sądowny taxy na »5,451 tał. t . oszacowaną została, na wniosek realnych wierzycieli drogą publiczney łicytacyi »aywjżey podaiącemu sprzedaną bydi ma. Tym końcem wyznaczone s$ trzy.termina U . l cytacyine, to lest na dzień 23. Sierpnia r. b., na dzień 23. Listopada r. b., termin Ka3 ostateczny na dzień 24. Lutego 1826. zrana o godzinie g. przed Deputowanym Ae> eessorem Sądu Ziemiańskiego W. Schwarz w sali Sądu tuteyszego. O tych terminach uwiadomią się zdolnych posiadania nabywców, z tern oświadczeniem, że w ostatnim terminie wieś rzeczona naywyżey podaiącemu przybitą zostanie, ieźeliby prawne niezaszły powody. Instrument detaxacyi iako też warunki sprzedania w registraturze naszćy przeyrzane bydź mogą, gdzie każdemulnteressentowi ieet wolno podania przeciw teyże taxie swych zarzuió.w. Zarazem wzywa ,się ninieyszem publicznie z pobytu swego niewiadomych realnych wierzycieli, iako to U r. Fakundego Gliszczyńskiego i sukcessorów Marcina Pannka, aż by na powyżey wyznaczonych terminach licytacyjnych swych praw dopilnowali, a to z tera zagrożeniem, że w razie nie stawienia s;ę, wieś rzeczona naywyżey podaiącemu, ieźełi prawne zacliodzić nie będą przeszkody, przybitą zostanie, i po wyliczeniu summy szacunkowćy wymazanie ich długu bez produkowania zasadzającego się na tern dokumentu, nas t ąp i. Gniezno dnia 25. Kwietnia 1815. Król. Pluski SAd Ziemiański. Dnia 2 rgo W r z e ś n i a r. b. zrana o 9. godzinie, maią na wyższy rozkaz siedemdziesiąt ieden do służby kawaleryi niezdatne konie na Wilhelmplacu tu w mieyscu publicznie więcey daiącemu za gotową zapłatą w brzmiącym pruskim kurancie sprzedane bydź, do czego się kupna ochotę maiących ninieyszym zaprasza. Poznań dnia 27. Sierpnia 1825. Tymczasowy Dowódzca 6go pujkn ułanów, T, SzerdahelJy. Panieńska * Mam honor uwiadomić Szanowna. Publiczność, ii Instytut edukacyi młodych Panienek, od i. Września r, b. pod imieniem moim utrzymywać będę-. Oprócz zwyczaynych dotąd nauk iczyków, iak polskiego, niemieckiego i francuskiego, pięknego pisania, rachunków, geografii, historyi, haftu, muzyki" tańców, malowania, będą mogły Panienki w miarę, życzenia Rodziców doskonalić się w wszelkich robotach białogłowskich, iakoto: w bialem ezyciu, robieniu sukien, stroiów, w wszelkich robotach igliczkowych zwyczaynych i przednieyszych i i. p. Pozyskawszy i ui dla siebie przez wieloletni ciąg czasu wielu Rodziców zaufanie, również i na przyszłość zasługiwać sobie na nie, nayusilnieyszem moim bęjlzie staraniem. w Poznaniu dnia 29, Sierpnia 1825, Teressa Trymailowa" w rynku pod N o. O));. Wyciąg Z Berlińskiego kursu papierów i pieniędzy. Dnia 5. Września 1825. Papiera- Gotowimi zn «po po Obligi długu państwa. goi pCt. 9°i pCt. Premie obligów długu państwa 507 * Obligi bankowe al do włącznie! Zachodnio- Pruskie listy zasta 9*ł Zachodnio- Pruskie listy zastawne niegdyś poltkiego u 8 9 ł » 88* «8 « * 9 »i » 104 » Listy zastawne W. Xicetwa P o z n a ń s k i e g o . . . . . 96 Wschodnio-Pruskie . .,. 9 s i Poznan dnia p. Września 1825. KUD> obligów miiita Poznam« .. ,. . 00£ - 4 od lU.