GAZETA Wielkiego Xiestwap O Z N A Ń S K I E G O. Nakładem Drukarni Nadwornej, Deliera i Spólku -e Redaktor: A. Raabshi. )J( III. - W Srodę dnia & Czerwca 1831. Wiadolllości zagraniczllei Królestw o' Polskie,. Z War s z a wy, doi» Iv Czerwca.. Oto jest zastrzeżony w wczorajszym numerze gazety naszej raportt 2) Do Rządu Narodowego. Mam zaszczyt donieść Rządowi Narodowemu, il przepędzenie, przez część wojska naszego za granicę krolewstwa gwardyy Rossyiskicb, któ' re nie chciały nam nigdzie stawić pola, skłoniło nakoniee Ftldmarszrałka D'y bicza do opuszczenia z głównemi siłami stanowiska swego pod Siedlcami.. Udał się on ku Bugowi, i po dwóch mostach rzuconych na tej rzece pod Grantem dnia aa. Maja przeszedł ją, maszerując ku Ciechanowcu. Generał Łubieński stojący R korpusem swoim w obserwacyi Feldmarszałka pod Nurem, i dla zakrywania poruszeń głównego wojska, miał polecenie zostawania w ciągłej komuoikacyi s temźe wojskiem i cofania się ku niemu, w razie ataku przemagającego nieprzyjaciela; Generał Łubieński odebrawszy wiadomość" o przejściu Feldmarszałka przez Bug, rozpoczął zaraz swój odwrót ku Czyźewu. Nieprzyjaciel korzystając z przewagi sił swoich, posłał całą dywizyą jazdy i dwie baterye artyleryi, oraz kilka batalionów piechot), któreszybkim pochodem zdołały obejść ostatnią kolumnę prowadzoną przez Generała Łubieńekiego i drogę jej przeciąć. Nieprzyjaciel niezdolny cenić ducha jaki ożywia w.Jskonasze" śmiał przez- parlamentarza, którymbył Berg, wezwać Generała Łubieńskiego ilo poddania się. Generał Łubieński odpowiedział: że bronią w r ku potrafi sobie drogę otworzyć,. Ł natychmiast z świetną walecznością dokonał tego, zabrawszy nawet niewnll. ników i znaczną ilość broni. Tak nieprzyjaciel, który go już za zdobycz swoją rachował, nie tylko połączenia się jego 2 korpusem» wstrzymać nie zdołał, lecz ztiaczną kleekę poniósł. Za tę świetną walkę, General Łubieński podany został na etopitń Generała Dywizyi. Szczegóły bitwy wyjaśni RaądowŁ Narodowemu raport jego, który w kopii załączam jak następuie: "W dniu 23, bież. m» główna straż Feldmarszałka Dybicza przybywszy z Sterdyń! do Krzemieńca, w kilku.godzinach rzuciła most* na pontonach, i większa część armiijeszcze dnia tegO>pr»ez tenże przeprawiła s i ę : jakkolwiek wiadomość taspiesznie" bo tego samego dtoia w nocy do mnie doszła, niepodobieństwem było wszakże, bym dosyć rychło mógł być uprzedzonym o tej operacyi,i ażebym do Grannego naczas w celu przeszkodzenia dokonaniu- onej wnik Lewiński m ijdował się na czele poruczonej rnu wjprawy w Ciechanowcu, o której rezultacie już Naczelnemu Wodzowi miałem honor donieść; do Brańska i Bielska miałem wysłać expedjeye, gdy wstrzymał mnie od tego pr*)b )ły Cenerał Chłapowski, który uprztdził mnie, ie do Brańska maszeruje, v. Ląd odesłał na moje ręce kilkunastu niewolników wsainym Brańsku zabranych, wno6ję (Stein, iź tam woli Naczelnego Wodza względem (.niszczenia magazynu zadosyć uczynić musiał. W dniu wczorajszym, gdy już wszystkie dyspozycye wydane były, ażeby cały korpus o godzinie 12'ej wpółnoc wyruszył do Czyźewa, avant-poczty moje o godzinie 4tej popołudniu doniosły mi, źe atakowane zostały. N ie chciałem przyjąć bitwy pod Nurem, raz dla tego, iż wiadomo mi było, źe Dybicz z przewyższającą debuszuje siłą, a powtóre źe widząc korzyść położenia Czyźewa nad położeniem Nura, nie sądziłem potrzeby bronienia tej ostatniej pozycyi. Dla zasłonienia zatem traktu do Czyźewa, którym udać się mieliśmy, odchodziłem następnie batalionami od prawego skrzydła, w dyrekcyi ku Czyźewu. Gdy już przednia straż i środek korpusu, ruth ten uskuteczniły, nieprzyjaciel korzystając z nadzwyczajnie przewyższającej siły i położenia miejscowego, które dla gęstego lasu wszelkie ruchy nieprzyjaciela przed oczami naszemi ukrywało, doszedł całą dywizyą jazdy, kilku batalionami piechoty i dwoma bateryimi artyleryi, lewe skrzydło ty 1 nej straży korpusu dowództwa mego, składającej się z 5 batalionów piechoty, 6 szwadronów jazdy, i 10 dział. Widząc ten ruch nieprzyjaciela, uformowałem tylną straż moją w czworoboki batalionowe, wziąłem artyleryą w interwala pomiędzy czworoboki i uszykowałem jazdę, w tylnej straży na flankach tychże czworoboków. Generał nieprzyjacielski Berg z korpusu kwatermistrzostwa generalnego,przyjechawszy z (rębaczem, okazując mi niepodobieństwo wydobycia się z położenia w jakiem ja się znajduję, poddanie się proponował; odpowiedziawszy mu, źe się przebić potrafimy, rozkazałem, by cała kolumna biegiem do altaku poszła. W tej chwili działa nieprzyjacielskie o kroków So od kolumny naszej, na wyniosłej stojąc pozycyi, najtęższym kartaczowytn ogniem sypać zaczęły; działa te byłyby niezawodnie zdobyte, lecz w tym momencie uszykowane pułki jazdy, szarżowały na czworoboki nasze, żadnego jednak przełamać niezdołaly, wtedy te kolumny nasze, pociągnąwszy na lewo, rzuciły się na bagnety 1 przebiły eię, straciwszy jedno tylko działo, które z powodu, źe konie ubite były, pozostać musiało, i najwięcej 50 ludzi w zabitych i rannych; nieprzyjaciel przez kilkakrotne uderzenia na nasze czworoboki, które zawsze odparte były rzęsistym ogniem, dopiero przy zupełnem dotarciu, zasłał pole trupami, szczególniej s pułków kirassyerskich. T e n nadzwyczajny rezultat, tak małą okupiony stratą, winniśmy szczególniej dzielności i usiłowaniom oficerów i żołnierzy tak z starych jako i z nowych pułków. Pułk 141Y piechoty z wdztwa Kaliskiego, pierwszy raz będący w ogniu, sformowany w czworoboki, kilkakrotnie wytrzymał uderzenia kirassyerów nieprzyjacielskich, bez najmniejszego wzruszenia i z przytomnością starego żołnierza. Generał Kamieński, dowódzca 5(ąj dywizyi piechoty, na czele czworoboku, idąc na bagnety, ranny został kartaczem, który mu cały mundur na piersiach przedarł. Pułkownik Lewiński ciągle przy czworoboku 3go pułku, pierwszy ogień nieprzyjaciela wstrzymywał. Generał Turno, z największą przytomnością i odwagą kierował ruchem tylnej straży. Pułkownicy Krasicki, Dłuski i Siemieński; Podpułkownicy Dąbrowski z ggo pułku liniowego, Jastrzębski * tegoż pułku* przewodniczyli czworobokom z jak największą odwagą i przezornością. Major Żarski z Ggo pułku liniowego, z tyralierami batalionu swego, najwięcej się przyczynił do uratowania armat, które żołnierze prawie sami ciągnęli przez błota i piaski. Dwa szwadrony 5go pułku strzelców konnych, pod dowództwem Pułkownika Skarżyńskiego, po kilkakrotnie uderzyły na kawaleryą nieprzyjacielską z pomyślnym skutkiem, pomimo tak nierównej siły. Artylerya w ogólności wiele się przyczyniła do działań tego dnia i nocy. U ratowanie dział tylko winienem staraniom i odwadze wytrwałej Majora N ejrnanowskiego i Kapitana Masłowskiego, Kapitan 3go pułku liniowego, Kun, odznaczył się przez swoją odwagę i przytomność, i zasługuje na szczególne względy Naczelnego Wodza. Adjutanci moi Jarochowski, Morawski, Radwański, Węgleński, Bernard Potocki, Micieiski J ozef i Bujno odznaczyli się w tej niebezpiecznej bitwie. W dniu dzisiejszym przybyłem do Zambrowa, gdzie dalszych oczekiwać będę rozkazów. Generał Jankowski przybył w dniu dzisiejszym o godzinie drugiej popołudniu do Zambrowa. - Zambrów, dnia 23« Maja 1831. r. o godzinie 5tej popołudniu. Dowódzca korpusu drugiego jazdy, (podp.) T o m a s z Ł u b i e ń s ki." - DziaJ ania wojsk bnież uwieńczone są pomyślnym skutkiem. Pułkownik Sierakowski, komenderujący w tamtej okolicy, posunął się do Grajewa i w dniu wczorajszym miał zająć Augustów. - Nieprzyjaciel spiesznie ustępuje przed nim, a powstanie tego województwa łączy się z nami i coraz groźniejszem się staje. - \ V Troszynie, d. s5. Maja 183[. r, - Naczelny Wódz, (podp.) Skrzynecki. R o s s y a, Z P e t e r s b u r g a, d. 15, (27.) M aj a. Do Senatu rządzącego wyszedł najwyższy ukaz z dnia 6. (18) m. b. następującej osnowy: "Z powodu zaszłego w niektórych powiatach przywróconych od Polski gubernii bun tu, wielu obywateli okazało się jawnymi nieprzyjaciółmi państwa; gdy zaś w moc ukazu Sfaszego z d. 22, Marca (3. Kwietnia) r. b. majątki ich mają być zabrane na skarb, przeto, ażeby z jednej strony nieodwlekać ukarania winnych, z drugiej zaś, ażeby same takowe majątki ochronić od szkód, rozkazujemy przystąpić niezwłocznie do środków następujących: i) W tych miejscach, gdzie spokojność jest już przywróconą, nałożyć niezwłocznie sekwestr na majątki szlachty, dostatecznie przekonanych o czynne rozszerzanie buntu, z orężem w ręku, równie nakładać go aa majątki i tych, którzy nadal przekonani będą; nietykając jednak, aż do nowego rozpoznania, majątków tych, którzy mogli być wplątani przymusem do niejakiego uczestnictwa w buncie, równie jak i tych, którzy do miesiąca od wydania niniejszego ukazu upokorzą się przed miejscową zwierzchnością, i oddalą się od wszelkiego wspólnictwa z buntownikami, wyjąwszy jednak podżegaczy i dowódzców. 2) O wszystkich majątkach, na które sekwestr nałożony zostanie, uwiadamiać Ministra skarbu, dla przedstawienia Nam o ich ostatecznem, w swoim czasie, obróceniu na skarb. 3) Za nałożeniem sekwestru, majątki takowe przechodzić mają pod zawiadowanie Izb skarbowych, i robione być powinny dokładne ich opisy, równie jak i wszelkiego ruchomego i nieruchomego mienia występnych, o czem wezyetkiem przedstawiać jswierzchności należyte uwiadomienia. 4) Izby skarbowe poruczać mają zarządzanie takowemi majątkami ludziom pewnym, i jeśli poddani obciążeni są w nich zbytnierni powinnościami, przywieśdf je do stanu umiarkowanego. 5) Poddani z majątków takowych posłusznymi być rnają ustanowionym nad niemi przez zwierzchność rządzcom, zachowując się w zupełnej spokojności, wydawać tych, którzyby się odważyli podniecać ich do nowych rozruchów. 6) Po ostatecznem rozstrzygnieniu względem obrócenia pornienionychmajątków na skarb, Minister skarbu, za potwierdzeniem N aszem, przepisze Izbom skan bowym, ażeby majątków takowych, za pierwszą zręcznością, zrobiły nowe lustracye, stosownie do miejscowych okoliczności, tak jednakże, ażeby włościanie niebyli w niclł obciążani zbytnierni powinnościami, itcz przeciwnie, ażeby stan ich ulepszonym został. 7) Ze, po niektórych z pornienionych' majątków znajdować się może szlachta czynszowa, i ludzie rozmaitych innych stanów" dla tego umiarkowane być rnają i płaeoneprzez nich czynsze, jeśli oni stosownie da 5go punktu niniejszego ukazu Naszego, pozostaną w zupełnej spokojności." Doszło tu doniesienie o zniszczeniu zgrai buntowników, która się była zjawiła w okolicach stanowiska korpusu gwardyi. Szczegóły tej rozprawy wyłożone są w następnym raporcie Generała- Porucznika Bar. Sacken dc» Gen. -Adjutanta Bistroma, datowanym dnia 3r (14) m. b.: "Z doniesienia mojego pod dn. 30. z. m. (13, ro. b.) wiadomo JW. Panu, żęta polecił dowódzcy pułku Xiecia Karola Pruskiego Pułkownikowi Gembitz, wyjechać na podjazd przeciw buntownikom, znajdującym się nad pruską granicą między OmuJewem i Orżycą. W skutek tego, Pułkownik Gembitz, z oddziałem złożonym z pięciu rot pułku Xiecia Karola Pruskiego, 60 kozaków i 20 czer« kiesów gwardyi, i r5(u liniowych kozaków, przy 2 działach, wyruszył w nocy d. ». Maj» z Chudek ku Cierzpiętom, gdzie spodziewał się znaleść buntowniczych partyzantów. -» Przybywszy do tej wsr o świecie, gdy tar» nieznaiazł powstańców, po wypoczynku, zamierzał ciągnąć dalej; lecz wkrótce podsłuchy jego odkryły kolumnę buntowników, idącą. z Baranowa do Cierzpięt tą sarną drogą, półtorej przeszedł nasz oddział. Ukrywszy'z» domami większą część wojska i działa, Pułkownik Gembitz wysłał mały oddział kozaków dla zwabienia powstańców w zasadzkę.-A- Kolumna ich z 500 ludzi, poczęści z tak nazwanych bezpardonowych strzelców złożona, przy 50 krakusach, wyszła z lasu i b )ła altakowana przez Pułkownika Gembitz (położenie miej,acowe niepozwalało użyć aftyieryi)j bun townicy bronili erę uporczywie, lecz wzięci z boków, spiesznie cofnęli erę do lasu; Pułkownik Krasnow z kozakami i czerkiesarni przeciął im drogę, i buntownicy, parci przea piechotę, zwrócili się ku błotu. W tym samym/ czasie Pułkownik Krasnow przypuściłmajświetriiejsiy attak, skłuł i w pień wyciął »większą ich część, a pozostałych wpędził jeżeli zapomni skosztować potrawę wprzód nim ją poda. Wogólności szafarz i kuchmistrz, któryby się odważył wprowadzić do jadła lub napoju nowy jaki pierwiastek, otrzymuje too trzcin Lnadto musi earn spożyć 8ivój wynalazek, OBWIESZCZENIE. Właściciel dóbr Piątkowa w Powiecie Poznańskiem położonych, chce listy zastawne na te dobra w summie 3,Ox1 tal. zainta-bulowane, spłacie. Dla tego więc» podług przepisu , 41. naszej Ordynacyi kredytowej wypowiadamy następujące na rzeczonych dobrach Piątkowo zabezpieczone listy zastawne» Nr. ." na» . » » . * 1 000 T al. - a. na » 5 00 » - 3 i 4. po 250 Tal. czyni» 500 *. - 5 aż do 9. łącznie po 100 tał. czyni 500 » - 10. - 13. - po 50 taI» czy ni 200 · - 14,» - 25. po 25 taI» czyni 300 - i wzywamy posiadaczów takowych, aby je z ku» ponami po upłynieniu sześciu, miesięcy, a naypóźniej w dniu. 15. Października r. b. w kassie naszej, złożyli, a natomiast inne listy zastawne równej wartości z kuponami odebrali. Dla posiedziciela zaś w terminie Bożego naro» dzenia 1829 r. wylosowanego i wypowiedzianego listu aastawego na tal. 25 pod numerem amortyzacyjnym ,,-61 55." znajduje się waluta w gotowiznie złożona. < »Rr. fen» Pszenica? * f H 2 27 6 Zyto , * l 6 2' 27 Jęczmień » 1 12 b 1 »u Owies . 1 2 6 t Taterka . l 12 6 l .UJ,mm.. >3 Groch . Ii l? 6 1 2 . Ziemiaki » mm. S 5 -» mm 27 & Siana cetnar a 110 ff.* . «f fi 2U pUl Słomy kopa a 1200 f£ . ,. 5 *!» b -Ił> Masła garniec Ł )];0 I 12 6.