GAZ E T' A Wielkiego M POZNAN Xrcstwar E G O: Nakładem Drukarni Nadwornej W Dektra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowski. · t [2 2 3 i W Poniedziałek dnia 24. Września 1832. Do c Z y t e l n i K Ó tv g a Z e ty,Z Kończącym się trzecim kwartałem przypominamy,- it prenumerata-ćwierćroczN2> dla tutejszych czYtelników wynosi: 1 Tal. 1 81 sgr.; dla zamiejscowych zaś:- . 2 Tal, Zamiejscowi czytelnicy odbierać będą za tę cenę CODZIENNIK wychodzącą- gazetę na Wszystkich Król. Urzędach PocJrt owych W całej Mon arrh ii» . ,. Prenumerata egzemplarza na pacierze ktmcelluryjnym wynosi 15 sgn ćwierćrocznie więcej od powyższej ceny, Me naszą będzie winą, jeżeli dla późniejszego- zamówienia >w'. ciągu bieżącegoi kwartału, poprzedzające nurnera niebędą mogły być przesiane* Poznań, Unia 24. Września 1832, Expedycya Gazet W Dektra i[ Spółki: Wiadolllości * krajowe. Z'Ber1ina, dnia 20: Września. p r a y b Y ł t u: Rzeczywisty Tajny. - N adradzca finansów i generalny Direktor poborów, Kuliimeyer, rAnk1are: W-yjecha1: Genera1-Major, nadzwyczajny Poseł i pełnomocny Minister przy dworze Królewsko - Sardynskim, Hr. Wal d b u r g - Trucnsess, do Królewca.. Wiadolllości zagraniczne.. Królestwo Polskie; 5 Warszawy, dnia 19. Września. Julro na scenie nasiej w operze "Cyrulik Sewilski", w rolr Hr..Alm-awiwa, wystąpi po raz pierwszy miody tenory sta P. Dubski, Cesareko-Roesyjski Poseł w Rzymie ma zanwar kupić pałao-J eremłgiusza Bonapartego za 80,000- Tal.', który ma być przeznaczony* na hotel poselstwa. R o s s y a; Z P e t e r s b u r g a, d n i a 29» S i e rp ni a. Z Tweru donoszą, że Jego Cesarska Wysokość Wielki XiaJ e Michał, przybył do miasta Wyis * ego W ołoczka dnia 244 Sierpnia o północy, a do Tweru tegoż" dnia o Ii. przed południem, i po zmianie koni, w pożądanym etanie zdrowia udał się w dalsza podroż traktem do Moskwy. Z P e s z t u, dnia 2g, Sierpnia, Mianowanie Arcy Xiecia Ferdynanda d'E6te (dotychczasowego komenderującego w Węgrzech) cywilnym i wojskowym Gubernatorem Galicyi, sprawiło tu powszechne wrażenie, które jest tym więksje, gdy wiemy, że Arcy-Xiąćę Ferdynand niespodzianie to otrzymał. Również okoliczności, że cywilna i wojskowa władza ł na jej przyjęcie; uiieiniał jednak tejJiczby · okrętów, której siętspodziewai. < Gdy" Brkannia"-wypływała z Tagtj" «w. Lizbonie zupełny panował pokój. -- D.,31. m. B", ,.pod którą, datą ostatnie nam przesłano depesze JI Porto, armia vi dobrym była stanie; .fortyfikacye około miasta były prawie zupełnie dokończone i nieobawiano .cię wcale uderzenia nieprzyjaciół. Pora roku nierychła niepozwoli nadal wojsku Dom Mi.guela-.wytrwać dłużej na stanowiskach -swoich pod Porto; zaczynajuż doznawać brak żywności. - Uwiadomienia doszłe do rąk Markiza Palmella opiewają, iż Dom Miguel obwieścił postanowienie .wysłania nanowo eskadry · swojej ku Porto; rozumiano atoli powszechnie, że reparacya okrętów uszkodzonych «dłuższej wymagać będzie przewłoki«czasu." W G lo'be czytamy: "Donoszą nam właśnie · w tej chwili o nadeszlych z Petersburga pod d. 1. m..b. wiadomościach, źe"'Lord .Durham co moment ztamtąd odjeżdżać zan.yśla, i że słusznie tuszyć sobie można, ii misya jego w 0golności pożądany miała skutek. Jego Dostoj finie upraszał już o posłuchanie pożegna wcze ; wtenczas Igiedy wiadomości nasze odchodziły, dzień audyencyi niebył jeszcze oznaczony. Tymczasem rozkazał Cesarz na.dowód szczególnych swych względów dlaambassadora, aby po pozyskaniu posłuchania, Lorda Durhama tenże sam statek parowy do Szczecina zawiózł, który przeznaczony jest dla rodziny Cesarskiej." Statek rybacki przybył/ do Dumfries, przywiódł smutną-wIadomość, iż w czasie okropnej burzy, blisko wysp Shetland, .23 statków rybackich, mających po & ludzi, zatonęło w morzu. Ludzie ci, .mieszkańcy wyep Shetlandskich są po większej części ojcami familii! Okręty holenderskie, trudniące się,połowem śledzi, uratowały z nich 30. W ostatnich 6 latach wybudowano w Anglii 7,978 okrętów kupieckich, to jest: W 1826. r. 1,719, vii%rj, r. i, 28b, WI828-r. 1,474, w I 8 2 9. r. 1. 321, w 18 3 O. r. 1, 140, w 18 3 1. r. 1, 039. »Dowiadujemy się (mówi M o r n i n g H e - raid), ie Hr. Flahault, który dziś z powrotem do Paryża wyjeżdża, miał kilka konferencyi -1186z Hr. Grey i Lordem Palmerston względem B( 19ii i innych interessów zewnętrznej polityki, i że tenże Francuzkiemu rządowi pomyślne wiadomości o przyjaznych chęciach tutejszego gabinetu wiezte. Lord Palmerston od dwoili tygodni nalega coraz mocniej na przyzwolenie żądaniom Króla Leopolda, które prócz tego na uroczystych układach polegają. Gdy konferencya nowy projekt do układu od Króla Holandyi otrzymała, pełnomocnicy pięciu mocarstw starali się nakłonić Generała Goblet do jego przyjęcia, dodając nic nieznaczące zmiany przez Lorda Palmerston wprowadzone. Do P, Adair posłano instrukcye, aby starał się pozyskać przyzwolenie Króla Leopolda, i skłonić go do wysłania P. van de Weyer w miejsce Generała Goblet. Mowa jednak przybyłego P. van de Weyer nadspodziewanie nieprzjjemną była dla konferencyi, i zwróciła uwagę Lorda Palmerston, tak, iż re raz inny kierunek nadaje temu interessowi. Podobnem jest do prawdy, że nalegające przedstawienie Hr. Flahault nadzwyczajnego Posła, teścia Króla Leopolda, utwierdziło Lorda Palmerston w jego nowym systemacie zewnętrznej polityki. Z naszej strony możemy zapewnić, że Ludwik Filip wyraźnie się oświadczył przeciw żądaniom J ego H oh nderskiej Mości, i używa wszelkich środków do zniweczenia każdej uchwały konferencyi, któraby przeciwną była układowi zd. 15 Listopada. Zależy teraz, czy Kroi Filip będzie miał dosyć stałości w odwadze bronienia swego zięcia przeciwko konferencyi; jeżeli ta dozwoii Królowi Holandyi nieprzyjąć podanych niedawno przez nią propozycyi. Przed niedawnym bardzo jeszcze czasem, Lord Palmerston dał Generałowi Goblet do zrozumienia, że gabinet angielski niema chęci dla dobra Belgii poróżnić się z Ross)ą, Austryą i Prussami, i że Francya choćby rada wesprzeć Belgią, bez wspólnego z Anglią działania, nic nieprzedsięweźmie . Belgia w inny sposób te rzeczy uważa, i Pan van de Weyer oświadczył, że gdyby nawet Kroi Leopold zezwolił na nowe układanie się względem pewnych artykułów, postanowił zawsze jednak rozstrzygnięcie to raczej oddać czasowi." · Rodzina Królewska zajęta jest ciągle słabością Xieznej G loucester. Wice-Hrabia Melbourne odjechał do Hollandhouse w Hrabstwie Kensington. Według gazet londyńskich, ofiarować miano Pułkownikowi Evans znakomity stopień warmii Dom Pedra. Niemógł go atoli przyjąć z powodu prywatnych stosunków swoich. Gazeta Kuryer pisze: "W obecnej chwili ustały w Irlandyi publiczne oznaki ducha stron wojna piśmienna stała się zaci tszą. N t podo bna określić zapalczywości, z jaką rozmaIte ga. zety irlandzkie jedne I>rzec.iw drugim powstają. Przegląd okrętów wojennych naszych trwa ciągle, niektófe bowiem okręty liniowe.potrzebuja naprawy. Wybudowany .przed 16. laty okręt" Howe", jest w wielu miejscach bardzo uszkodzony. Piękny 84 działowy okręt",Monarch" ma być jak najprędzej ukończony i spu ezczony z warsztatu. W Chatham budują z pospiechem statek parowy" Phocion", któ b z wątpienia jest najpiękniejszy, . złych, ak e tam kiedy widziano; długosc jego wynosI blIsko 198 stóp. Okręt 74 działowy" Courageux", wybudowany w roku 1804., i dawniej obrócony na okręt lazaretowy, rozbierany jest terazt W roku 1831. ludność Anglii wynosiła razem z Xiestwtm Wales 14,894-574. Szkocji 2 355 807' a gdy wojsko i marynarka liczyły głów' 277 '917 ogólna więc ludność Anglii 4 (bez Irlandyi)' wy osiła w tym roku 16,538"'98» to jest o połszosta miliona więcej, niź. roku 1 S91: Uwagi godne jest takie wzrastanIe ludnoscI miast w tej tak przemyślnej krainie. Podczas bowiem, kiedy r. 1801. Londyn liczył 86"4;845 mieszkańców, »Edynburg 82,560, Manchester 94,876, Glasgow 77,385 *, Birmingham 73,67?; Liverpool 79,722, a Bristol 63,645; ludnosc dzisiejsza Londynu wynosi 1,473,069, Edynburga 162,493, Manchestru 257,832, SJ-łasgowa 202 4iu Birminghamu 142,251, Llverpoola 189:244' Bristola 103,886. Oprócz więc Londynu, 'którego liczba mieszkańców po ię sz ła się w tych 30 latach, o 609,224, zn jdują SIę w Anglii miasta, Jctórym w tym przeCIągu czasu 40 do 143 tysięcy ludności przybyło. Gazeta Kuryer umieściwszy zeznania świadków przed Kommissya bankową, ta dal pisze: "J edna z Gazet rannych. z pewnla, . 11 przywilej banku będzie niewątplIwIe ponowIony. My zaś inaczej z zezn nia świad ó prze konani, przeciwnie twierdzImy. yv JakIm za kształcie przywilej rzeczony m.a byc wydany, czyli moie mieć miejsce, to nIe od KommlssYI lecz od postanowień nowego Parlamentu zależeć będzie. Lecz, źe istniejący utrzymać się niemoie, o tern bez wahania się zapewnić możerny. Badania Kommissyi zo t ł nagle prz rwane' niespodziewaneizadzlwlające odkrycIa wprawiłykilku jej członków w największy kłopot. Wszyscy prawie świadkowie sprzyjali źy. czeniom banku jednakie z zeznań ich okazał , . . . się tak niepomyślny rezultat dla ba ku, 11 11.Iepodobieństwem osądzono utrzymanIe przywIleju na dawnych zasadach. 'Y tY!ll p.rzykr m stanie, Kommissya postanowIła Uak SIę zdaje)ri 187 1 nieoświadczać zdania swego wzdęciem-5Ie5Irrania świadków, lecz zostawić publiczności zawyrokowanie, podług wykrywających się z adań czynności." Gazeta M om i ng o s mnlem , ii właśnie z tych zeznań wyraz nIe SIę okazuje ! przesada i mylność tego, co -szczególniej gazeta T i m e s o szkodliwych -działaniach banku »wyraia. , . . JóziS Bonaparte podrożuje w H.rabst:v e - sex, mając myśl-kupienia tam majętnoscI WIejskiej. -z Nowego Yorku dochodzą wiadomoś i ai do 9. Sierp. W Vera Cruz około 12. LIpca, jeszcze wszystko było w spokojaości, Z wielkiem oczekiwaniem wyglądano wyboru nowego Prezydenta. Donoszą, ie Generał Tera · odebrał sobie iycie, widząc, źe dezerc a. wo « ska jego do armii Sta Ana coraz bardzIej SIę wzmaga. Generał Santander przybył dn, 16. Lipca szczęśliwie do Kolumbii, Zaraz z przybyciem jego do -Santa-Martha, wszystkIe władze miejscowe udały się na pokład okrętu dla pri-yjęcia go; wjazd do miasta odprawił się. przy huku dziai i okrzykach mieszkańców. DnIa 17. miasto dało ucztę na cześć jego, a wieczorem · domy oświecono. - Przez dzi ń 18. trwa y te uroczystości; w dniu [9. dopIero udał SIę Generał w dalszą podrói do Kartageny. Wszędzie którędy przejeidiał, lud okazywał ten sarn zapał i szacunek dla męża,. któ!y tak. długiem wygnaniem opłacałprzywlązanleSWojedopraw i porządku. Najnowsze doniesienia z Chili -zaprzeczają dawniejszym wieściom, jakoby tam cholera grasowała. W dniu i8< Marca doniesiono Prezydentowi Peru, źe w nocy spisek ma wybuchnąć. Udał się natychmiast do głównej kwatery 4 .kazał przytrzymać Kapitana .Rosel, którego mnIemał być naczelnikieI? spi kowyc.h; sl - Rosel, uprze« dził aresztowanIe uCIeczką 1 wkrotce wrOClWSZY do wojska starał się uwieść żołnierzy fałszywem doni sieniem, ii ich myślą wysłać do Kolumbii i namówić do zabójstwa Prezydenta. Niesłuchało wojsko:jegonamowy, Rosel został pojmany, rozstrzelany i bunt uśmi rzony. Późniejsze wiadomości 'z GrecYI pod dn. 7. Sierpnia wyrażają, iź Kolokotroni z zamku > ristenia rozsefa oddziały korpusu swego, ktore w tym nieszczęśliwym kraju popełniają rabunki pod znakami Króla Ottona I. Z dnia 14. Września. Z Falmouthdonosząpod d. 10. m.b.: "Dzisiaj przybył tu statek parowy "Hermes" z Lizbony i Porto. D. 6. m. b. wypłynął z Porto. Dom Pedro oczekiwał tam codzień na wzmocnienia z Anglii i Francyi. Część eskadry wy, I korweta o i6 działach i 2 brygi o J4 działach krążyły przed Porto. Jedna z korwet Dom Miguela, zabrana przez Dorn Pedra po przybyciu jego na Duero, gotowa obecnie wyjść pod żagle i czeka tylko przybycia osady, aby się połączyć z reszta eskadry. - W Porto mówiono powszechnie, źe ogółem 4500 świeżego wojska po większej części Polacy i 40C koni, na których prawie zupełnie dotychczas zbywało, już są w drodze z Anglii i Francy i. Zapasy wszelkich żywności, (chleb wyjąwszy, który zawsze jest rzadki), najobfttsze. Wojsko Dom Pedra składa się z J 2,000 żołnierza; niezdaje się wszelako, żeby miał chcieć przedsięwziąść attak na wojsko Dom Miguela. To zaś «prowadzą teraz kiikanaście-dział ciężkiego kalibru, skąd słusznie wnioskować można źe , wkrótce zamyśla uderzyć na miasto Porto." "Możemy, powiada Kuryer do powyżej wymienionych wiadomości dołączyć, źe listy tu nadeszły od floty przed Lizboną z dn. 5. Wrześn. Donoszą one, źe Admirał Saitorius ciągle jeszcze stoi przed ujściem T agu, i źe eskadra Dorn Miguda stojąc na kotwicach pod Cachias, co chwila zdaje się być gotową wyjść pod żagle. W Lizbonie i Porto wszystko było spokojnie. " M o r n i n g H e r a l d donosi z Porto pod dn. 4. Wrześn. "Miasto jak najlepiej obwarowane. Mimo to otrzymaliśmy jednak zatrważające wiadomości z przeciwległej strony. Niejestem W stanie dokładnie oznaczyć, ile wynoszą siły zbrojne Królewicza, gromadzące się teraz na około miasta naszego; niebędzieich jednak zapewnie mniej, jak 20,000 regularnego i nieregularnego wojska. Dowiadujemy się w tej chwili, iź już część dział 24 funtowych z Lizbony nadeszła i źe na samym tylko północnym brzegu rzeki Duero 16,000 stoi pod wodzą Generałów Sante Martha i GasparTexeira» Jeśli więc nas w rzeczy samej nieszczęście jakie ma spotkać, to wkrótce na nas spadnie; za kilka dni bowiem nieprzyjaciele mocy fortyfikacyi naszych i męztwa ich obrońców zapewne doświadczać będą,"wwwwwwww ROZlllaite wiadolllości. Biblioteka historyków, prawników i polityków polskich (dzieło Józefa Załuskiego, będące tak długo wrękopiśmie, O którego ogłoszonćrn wyjściu juleśmy wspomnieli), dzieło ważne dla bibliografii, wyszło właśnie drukiem w Krakowie, w drukarni Czecha. To szacowne Załuskiego dzieło,w niewoli'r. 1768. napisane, dotąd czekało godnego wydawcy. Po nastąpionym w roku 1774. zgonie autora, Józef Epifani Minasowicz, otrzymawszy w oryginale to dzieło mecenasa swojego, powierzył je XX. Pijarom w Warszawie. Rękopismo to dostało się później w Czackiego ręce, u którego odpisane przez Mateusza Kozłowskiego, ozdobiło kilka prywatnych księgozbiorów. Minasowicz po bokach dzieła tego małe poczynił dopiski; dzisiejszy wydawca, Pan Józef Muczkowski, i powyższe sprawdził i własne u spodu poumieszczał, które dziełu Załuskiego wiele dodały wartości. Dołączony wykaz źródeł dziejopisarskicb będzie ich miłośnikom wyborną skazówką, a kończący dzieło spis abecadlowy wspomnianych w nieia nazwisk autorów, z przytoczeniem dzieł każdego, sam już stanowi słownikowy rys dziejów najważniejszej części litera-tury naszej. Pan J óztf Czech, którego stuletnia blisko drukarnia szczyci się wydaniem dzieł Ossolińskich, Sołtykowiczów i Juszyńskich, wydaniem dzieła Załuskiego równie dobrze przysłużył się ojczyźnie. - Należałoby także, ażeby kto z uczonych znane łacińskie Zimorowicza rękopiemo, zawierające ważne szczegóły do dziejów Lwowa, które znajduje się u XX. Bazylianów we Lwowie, i z którego Karamzyn do dziejów Rossyi użytkował, wytłómaczył na język polski i wydał z texieoi oryginału. (Rozm. Lw.) . W poszycie z Lipca t. r. pisma berlińskie« go: Magazin fur die L 'uteratur des Auslandes, znajduje się: Opisanie koronacyi Króla Polskiego Zygmunta,Augusta w r. 1530. Marcinowi Kąckiemu, Generałowi art y Jery i pod Janem I I I ., Królem Polskim, który wsławiał się w bitwacb z Turkami pod CII0cimem i Wiedniem i na wyprawie 2 r. 1635. w odwrocie z Bukowiny mądrem rozstawieniem dział całe wojsko ocalił, ofiarowała rzeczpospolita Wenecka przez Posła swojego najwyższe dowództwo, lecz usługę krajowi ojczystemu przeniósł nad najkorzystniejsze widoki. W bitwie pod Pragą r Szwedami r. 1654., kiedy Król Jan Kazimierz uderzył na złączone eiły Szwedów i Brandeburczyków, szwa» dron jeden huzarów polskich przedarł się przez dwie linie nieprzyjacielskie i aź si; do odwodów dostał; lecz gdy natarły mocniejsze siły nieprzyjaciół, i u trzymsć się niemógł, raczej zginął, lecz cofnąć się niechciał" . Przyjaciel mój P * * * świeżo z pensyi córki swoje odebrał. Sąto zgrabne, jak lalki panienki, tańczą wybornie, rysują przedziwnie i prima vista grają na fortepianie» - MA jak dobaniem. "Piszą liety francuzkie, jak Pani de Sevigne, wiedzą nazwiska wszystkich Krojów Prancuzkich od Klodowika W. ai do Pilipa Ludwika, znają, dokładnie mitologią i dziej e starożytne, umieją na pamięć Rasyna," - "Lecz kto był Kochanowski, kto Stefan Batory, kto Czarnecki?" zapytałem je od niechcenia. Zarumieniły się i nic nieodpowiedziały. (Z Rozrn. Lwowsk.) Pewny właściciel gruntu w Perigueux, sprawdził świeżo doświadczeniami, że zboże, zżęte przed zupełną dojrzałością, póki jest jeszcze nieco zielone, przynosi plon znacznie większy od dośpiałego. Odkrycie to powstało z następnego przypadku. Burza wyłożyła mu część zielonej jeszcze pszenicy. Gospodarz kazał ją zżąć, związać i schować oddzielnie. Polem i reszta zboża całkiem dojrzałego została zebraną, wziął go taką właśnie ilość co do objętości, i oba zboża osobno wyrołócił. Zielone dało 5 miar, ważących 35 funt., dojrzałe 41 miary, ważące 271 łunt. ; 35 funtów wypieczone na biały chleb, dały 36 funt.; chleb z 27! funt. ważył 26J i był podlejszego gatunku. (J eśli to doświad. czenie jest dokładne, przyznać trzeba, że różnica bardzo znaczna. Ogłaszamy je, nie jako rzecz już dowiedzioną, lecz jako twierdzenie, potrzebujące sprawdzenia.) Miłośnikom gruszek i jabłek przypominamy, ażeby zajadając owoce te, wdzięczność mieli dla Benedyktynów; oni albowiem,sprowadzeni r. 1008., mianowicie z Prancyi i Niemiec, przez Bolesława Chrobrego do naszego kraju, przywieźli % sobą wiele uszlachetnionych rodzajów tych owoców, i zamiłowanie do nich rozszerzyli. (R. Lw.) Jedwabniki w Prusiech północnych. Pół wieku już ubiegło, jak Krasicki w swoim " Pndstoliin" zwrócił uwagę na chów jedwabników w naszym kraju. "Prawda", są to jego słowa, "iż niejest istotną własnością kraju naszego, ku północy zmierzającego, jedwab, jednakże możemy go sobie przywłaszczyć. Przemysł i praca... dość nam obficie jedwabiu użyczyć może... Drzew morwowych marny i mieć możemy dostatkiem, zwłaszcza w częściach południowych krajów; Ogrody, drogi publiczne, cmentarze niemi zasadzić można; a wtenczas i cieniem i owocem i liściem staną się zdatne. Przykład pogranicznych krain, równie zimnych, albo mało cieplejszych od naezych, zachęcać nas ku naśladowaniu chwalebnemu powinien." Piaai to Krasicki dla rrae wówczas, kiedy Pryderyk W. na niewdzięcznych piaskach bran* deburskich drzewa morwowe rozwodził. Ra. da Krasickiego nieprzyjęła się wówczas u na?, chów jedwabników nieprzyjął się w Brandeburgii, lecz rząd pruski nie opuścił myśli Pryderyka W., myśmy o radach Pana Podstoiego wcale zapomnieli. Niedawno zaczęto znowu w Prusiech północnych podnosić krajową produkcyą jedwabiu, obmyślono ku temu trafny środek rozdawania drzew morwowych nauczycielom szkol i proboszczom. Nim zdołamy dać dokładniejszą wiadomość o postępach lego przemysłu, umieszczamy tu wyjątek z Pruskiej Rządowej Gazety, o produkcyi jedwabiu w jednym pruskim okręgu Prankfurtskim nad Odrą. W r. 1830. trudniło się tam chowem jedwabników 13g osób. Otrzymane surowe kokony ważyły 38&8 funt. 25 łót., jedwab rozmotany 546 funt, 4 łoty. Średnia cena była 4 Tal. 25 egr. 8 f» za kokony wzięto ni T a), ix sgr. 6 fen., a tak ogół przychodu wyniósł 2336 Tal. la «gr. li fen. (do 14,020 złp.) Po większej części trudnili się chowem jedwabników plebani i wiejscy nauczyciele, liczba ich była 96. Rząd stara się, aby przy odbywającym się teraz podziale gruntów gtuinowych, część ich odłączona była dla wiejskich nauczycieli na za» kładanie morwowych szkółek, rozseła książki o chowie jedwabników, mianowicie książkę] wydaną przez P. Turek, tudzież rozdaje nasiona drzew morwowych i flance. (Z Rozm. Lwowskich.) OBWIESZCZENIE. N a przeciąg zimy 18351/3 rna być drzewo na opał Król. Naczelnego Prezydyi, Król, Regencyi, Król. Konsystorza i koilegium szkolnego, potrze bne, w ilości okoio sto pięciudz"'tesiąt sążni, łącząc w to 15 sążni drzewa smolnego sosnowego na łuczywo do podpałki zdatnego w drodze entrepryzy dostawione, dostawa zaś najmniej żądającemu być wypuszczoną, Do wypuszczenia drogą licytacyi dostawy tej na dzień 1. Października r. b, przed południem o godzinie 10. w Król, gmachu Regencyjnym przed niżej podpisanym termin wyznacza się, do czego mający chęć i uzdatnieni licytanci wzywają się niniejszem. Przyderzenie z zastrzeżeniem zezwolenia Regencyi udzielonern być rna. Warunki licytacyi w każdym czasie u podpisanego mogą być przejrzane, Poznań, dnia 20. Września 1832. P etz cke, Sekretarz Regencyi,