ZNACZENIE NAHODOWE TEATHU POLSKIEGO W POZNANIUnapróżno stara się o nią Ignacy Rochanowski z Rrakowa 12); nie pomogło mu nawet wstawiennictwo samego Radziwiłła. W trzy lata później przybywa Razimierz Skibiński. Pobyt jego, dla ruchu narodowego w Poznaniu bardzo ważny, przypada na wrzesień, a nie na św. Jan, jak to Skibiilski sam w pamiętnikach swoich wspomina 13). Roncesji na przedstawienia nie miał, atoli odkupił ją od Leutnerowej za znaczniejszą sumę 14) Powodzenie miał wielkie. Puhliczność ciekawa nowych aktorów spieszyła chętnie do teatru, temwięcej, że i repertuar był uznania godny. Obok oper, których wystawienie chwali nawet Hei\ł(>, grano 4 i 5 września "Rrakowiaków i Górali" Bogusławskiego i Ramińskiego a 8 września "Rościuszkę nad Sekwaną" 15). "Od kilku lat, czytamy w Gaz. W. RS. 16 ), żadnego rodzaju artyści nie byli tak dobrze przyjmowani w Poznaniu, jak teraz artyści dramatyczni krakowscy. Na "Krakowiakach" starych i no"ych dom do natłoku lIył napełniony". Nie inaczej było na "Kościuszce". "Całe kontrakty, przeszły najpomyślniej", pis7.e SkihińsJd 17). "Przedostatnie przedstawienie było tak pełne jak pierwsze. Chcąc się zemścić na Leutnerowej, która już afiszem niemieckim ogłosiła swoje przedstawienie, udałem się do rejencji z oświadczeniem chęci dania widowisk na ubogich. Przyjto mnie uprzejmie, posłano do Leutnerowej, aby wstrzymała swe afisze. \Vściekała się od złości, lecz cóż mogła zrobić, kiedy cel w:>.parcia uhogich był za mną?" - I te przedstawienia się udały. 200 tal. przeznaczono na ubogich. Kiedy Skihii1ski opuszczał Poznai1, żegnano go z żalem i proszono usilnie, aby rychło znów powrócił. Lecz to stało się dopiero po 4 latach Uzyskawszy dzięki poparciu regencji 18) od naczelnego prezesa Baumanna, następcy 12) A. P. P. - A. N. VIII. 5. fasc. 21. 13) Pamiętnik Aktora str. 157-66. 14) Pamiętnik Aktora str. 157-60. 15) Gazeta W. Ks. 1822 Nr. 71-74 i Afisze 7. Bih!. T. P, N. w Poznaniu 16) azeta W. Ks, 1822 Nr. 72. 17) Pam. Aktora str. lGG-65. lR) A. p, P. - A. N. P. XXI c 3. vo!. II. p. l'<'g, do BallIl!, 22/3.26. 2"