G Wielkiego stwa PO ZNA N SKI EGO. Nakładem Drukarni Nadwornej W Dtkera i Spółki. -. Redaktor: A. WannowsK .YM'258.- W Sobotę dnia 3. Listopada 1832. Wiadoll1ościkrajowe. Z B e r l i n a, dnia 31. Października. J. K, M. Xiążę A u g u s t udał «ile eiąd Włoch. v * w w W WŁ-W W W Wiadoll1ości zagranICZne. R o s s y a, Z Petersburga, d. 10. Października, (s1. st.) Dnia 6. U. ro. J. C. M. W. Xjąśę Michał w poiądanem zdrowiu wrócił do tutejszej stolicy z Moskwy. Rozkazem dziennym Cesarskim z dn. 23. Września b, m. Wielki Xiążę Michał mianowany Szefera N arwskiego pułku huzarów, który odtąd ma się J ego pułkiem nazywać, Przez Reskrypta Cesarskie mianowani kawalerami orderów: 25. Września: S. Anny I. klassy z koroną, za męstwo okazane w czasie oblężenia twierdzy Zamościa w 1831-, Dowódica zbornej brygady iatej dywizyi pie»zej Generał - Major Swieczin 2.; - tegoż orderu I. ki., za męstwo i rosiropność rozporządzeń w bitwach przeciw polskim powstańcom Komendant twierdzy Zamościa GenerałMajor Bar. Renne 3.; za gorliwość w służbie czasu sprawowacia obowiązków wojennego naczelnika w obwodzie Białostockim, Naczelni * 23. dywizyi piesiej Gen. · Porucznik P eterson I.; -' S. Stanisława I. klassy: zostauo jący prr-y Naczelniku 6. dywizyi pieszej Gen.Major Pareneow; - tegoż orderu 2. k)., za gorliwą słuśbę podczas sprawowania obowiązków wojennego naczelnika w »dziwie Augustowskiem, Dowódzea 2> brygady Ę, dyw,. pieezej Gen.-Major Nikitin 2T Ukazy Cesarskie do Rządzącego Senatu.-» 31. Sierpnia, "Znajdując potrzebę pomnożyć środki kształcenia biegłych lekarzy w Cesarstwie N aszern, uznaliśmy za przyzwoitą usta» nowić w Wilnie oddzielną Medyko-Chirurgb czną Akademią, i liczbę uczących się na koszcie skarbowym w Instytucie Medycznym byłtgo U niwersytetu Wileńskiego podnieść do 100. Zatwierdziwszy ustawę i etat tćj Akademii, sporządzone przez Ministra «praw wewnętrznych, a rozważone w Radzie Państwa i przesełając je Rządzącemu Senatowi, dla przyprowadzenia uo skutku, rozkazujemy: j) Zamknąć znajdujący się dotąd w Wilnie Instytut skarbowy Medyczny, przenieść zeń uczniów do zakładającej się tam teraz Akademii Medyko-Ghirurgicznej, zaś sumraę 22,240 rubli 75 kopiejek srebrem, na utrzymanie tego Instytutu, etatem 15. Listopada 1820. roku przeznaczoną, i ze skarbu państwa wypłacaną, Akademii Wileńskiej- 2) Niewystarczająca, *aś ilość, dla uzupełnienia przeznaczonej teraz zatwierdzonym etatem oddzielić z funduszów edukacyjnych. 3) Oddający się, w liczbie innych gmachów, pod wiedzę MedykoChirurgicznej Akademii, były kościół U niwersytecki, utrzymywać z dochodów pojecuickich, na takichźe zasadach, jak i inne kościoły pojezuickie." - 18. Września b. r. Prezydent Kommiesyi ustanowionej na rozbiór spraw Radziwiłłowskich, Franciszek Wereszczaka, na własną prośbę, z powodu eh« bości zdrowia, otrzymuje uwolnienie od tego urzędu. Ukazem Cesarskim do Kapituły orderów, 2 d'. 13. Września b. r., Starszy Adjatant głównej zwierzchności wojskowej w Morawii, służbyaustryackiej, Podpułkownik pułku ułanów Schwartzenberga Surnieid, mianowany kawalerem orderu S. Anny 2. klassy za szczególną gorliwość i przezorne rozrządzenia w czasie przeprowadzania do Rossyi byłych wojsk polskich, które były przeszły w granice państwa Austryackiego. Donoszą ze Skulan, iż 7. Września rzeka Prut wystąpiła nader znacznie z brzegów i <<»topiła nietylko stojący pod pomienionem miasteczkiem dom kwarantanny, lecz wszystkie nawet wsi Xiestwa Mołdawskiego nad tą rzeką leżące, z całem mieniem mieszkańców. T y g o d n i k P e t e r s b u r s k i zawiera następujący, z P s z c z o ł y Pół n. wyjęty artykuł: Wo r o n e ż, d. 18. Września. - (Wyjątek Z Usta do przyjaciela.) "Z uczuciem wdzięczności ku Najwyższemu, 2 dusznem rozrzewnieniem, spieszę udzielić ci niektórych szczegółów o pobycie N. Cesarza J mci w Woroneżu : "La vraie eloquence vient da coeur, powiedział Vauvenargues; ja piszę prosto z serca, przepełnionego weselem. Pismo moje z tego względu powinnoby być wyrnownem. Nadto jeszcze, Rossyanin, piszę do Rossyanina, i o kim? O najulubieńszym Cesarzu, o najprawowierniejszym Carze naszym! "T3K, kochany przyjacielu! Nazwanie Najprawowierniejszego słusznie należy się Mikołajowi I.; prawdziwą pobożnością swoją" zachowaniem prawideł najczystszej chrześciańsiiej moralności, czcią dla kościoła, której dowiódł On umyślne m ujechaniem do Wo. ronuża, w celu uczczenia nowozjawionych relikwii świętego cudotwórcy Woroneźslf iego Mitrofana - wszystko daje nam prawo mianować Go naszym prawowiernym Panem, »Błogosławieństwo Boga i łaska J ego nad Tobą, nasz uwielbiany Monarcho, nasz prawowierny Carze, jawnie się okazały zjawieniem relikwii Ś Ś., i zjawieniem tylolicznych cudów, których my, mieszkańcy tutejsi, byliśmy naocznymi świadkami. "I t o, w jakiejźe jeszcze epoce panowania Twego? - Oto wtenczas właśnie, kiedy Ty, zrozumiawszy duch ludu Twego, zgłębiwszy całą m o c przywiązania nasz e go ku T o b i e, mocą duszy, niezachwianą stałością w niepowodzeniach i doświadczeniach, na nas zesłanych, skarciłeś wewnętrznych i zewnętrznych wrogów, uciszyłeś i wsławiłeś Rossyą. "Oby wszechmocny, miłosierny Stwórca, wspierał Cię zawsze na drodze, którąś sobie obrał. Pełnieniem cnót domowych i publicznych, nieprzestawaj Cesarzu nasz prawowierny być zbawiennym dla swych poddanych przykładem! Wdzięczna, najpóźniejsza potomność przyłączy imię Mikołaja do rzędu Monarchów, dobroczyńców ludzkości. "Lecz oddalam się od przedmiotu pisma mego; chciałem ci tylko przesłać kilka szczegółów pobytu Cesarza w Woroneżu, i wszystkie czucia i myśli, których była pełna dusza moja w ciągu tego czasu, mimowolnie wylały się na papier. ,,12. Września otrzymaliśmy wiadomość, iż N. Pan uszczęśliwić nas ma przybyciem do Woroneża J6. t. m. wieczorem. Nowina ta rozeszła się natychmiast po całem mieście. Wszędzie zabłysła niewymowna radość i wszędzie rzucono się do przygotowań- Nietylko gospodarze domów, leżących na ulicach, przez które Monarcha miał przejeżdżać, lecz i w najodleglejszych nawet częściach miasta, jęto się wszystko czyścić, i usypywać drogę piaskiem. Każdy oczekiwał jakby u siebie pożądanego Gościa. "Wieczorem, 15, przybył przodowy goniec i niektóre osoby z orszaku J. C. M, Wiadomość takowa rozeszła się szybko, i rzęsiste oświecenie domu P P. Tulinowych, przeznaczonego na kwaterę dla N. Pana, było hasłem do powszechnego oświecenia całego miasta. Lud ze wszystkich stron zbiegł się ku rogatce i Kościołowi. Jakiś ruch radosny widzieć się dawał przez noc całą. "i6go zrana o godzinie m ej N. Pan wjechał do Woroneża, przeprowadzany od licznie zgromadzonego ludu, od saroej rogatki, wśród radosnych okrzyków, i wysiadł przed samą katedrą Archanielską, w której spoczywają relikwie cudotwórcy WoroBeźskiego S. Mitrofana. "U drzwi cerkiewnych spotkał N. Cesarza 6li i Zadońeki Przewielebny Antoni, z duchowieństwem, i po odprawieniu zwykłych obrzętJów i odśpiewaniu roadłow sa zdrowie i długie życie Cesarza i całej rodziny panującej, N. Pan w towarzystwie Biskupa zbliżyć się raczył dla oddania czci relikwiom SS. Niepodobna było bez serdecznego rozrzewnienia oglądać, z jak głęboką czcią, z jaką cbrześ< Lińską pokorą, wladzca miiionów oddawał hołd zwłokom świętego, " T ak czuć i działać winien M < narcha Roseyi, chcąc być ubóstwianym od poddanych, i chcąc własnym przykładem utwierdzić ich wiarę, jako jedyny i najskuteczniejszy środek ku dosiągnieniu szczęśiia doczesnego i wiecznego, i ugruntowaniu na niezłomnych zasadach pomyślności narodowej. Tak postę,pował Piotr W" wiekopomny Dobroczyńca Rossy i! "N ad er uderzającem jest podobieństwo Mikołaja I. z Piotrem I. Obaj ci Monarchowie mieli na początku panowań swoich bunty do stłumienia, nieprzyjaciół wewnętrznych i obcych do skarcenia i pognębienia; obu przeznaczeniem było uspokoić i wsławić Roesyą, Podobało się Opatrzności poruczyć Mikołajowi I. wypełnienie tego, co Piotr napoczął. Piotr W. oddawał należną sprawiedliwość cnotom i zasługom Ś, Mitrofana, a dowiedziawszy się o jego zgonie, pospieszył do Woroneża, i na własnych ramionach niósł Śmiertelne j' g o szczątki. U działem Mikołaja I. było wywyższenie sławy tego świętego męża; i umyślnie przybył On do Woroneża, ażeby dokonać uroczystego hołd u, winnego jego relikwiom. Z cerkwi N. Pan udać się raczył do przygotowanego mu mieszkania w domu Tulinowych, gdzie mieli zaszczyt być Mu przedstawianymi duchowieństwo, urzędnicy wojskowi i cywilni, tudzież znaczniejsze osoby ze etanów szlacheckiego i kupieckiego. "Każdy, kto miał tylko szczęście rozmawiać z N. Panem, niezdola nigdy chwili tej zapomnieć. Uprzejmość, prawdziwie dobre chęci, znajomość istotnego dobra kraju, życzliwość ku wszystkim, nadto jakaś niepodobna do opisania prawość w rozmowie i obejściu f tę N. Cesarza prawdziwie są czarującemu "N atychmiast po przedstawieniu pomienionych osób, N. Pan udał się na obejrzenie więzienia miejskiego, tudzież zakładów cywilnych i wojskowych; wszędzie przeprowadzały Go radosne okrzyki ludu, bieżącego tłumnie za jego powozem. - Dwie Damy, które paiły przed N. Cesarzem na kolana ubram zakładu powszechnej opieki, wołając, iż niesą w stanie powstrzymać swoich łez radosnych, były tłómaczami uczuć wszysikich mieszkańców naszego miasia; i w rzeczy samej, czyliź podobna było sucbćm okiem poglądać na Ojca, otoczonego tysiącami dzieci, które Mu winny szczęście i pomyślność swojęp - Przed piątą, niezmordowany, Najprawowierniejszy Pan nasz, wrócił do swego mieszkania. N a obiad zaproszeni byli do N. Pana Cywilny Gubernator, Marszałek Gubernialny i gospodarze domu Assessor Koli. i Major Tulinowy. Wieczorem całe miasto było oświecone. "i7go -zrana N. Pan po powtórnem odprar , wieniu modłów do S. Mitrolana, ucałowawszy cudowny obraz N. Panny i relikwie ŚŚ., udał się w dalszą podróż drogą do Riazania. "Krótkim był czas pobytu Twojego w mieście naszecu, prawowierny nasz Monarcho, lecz zostawiłeś w sercach naszych wieczne, nigdy niezatarte wspomnienie! Same dni nawet pobytu Cesarza Jmci w Woroneżu są pamiętne i sprawiły nader silne i głębokie wrażenie. 16go Września przeszło równo 40 dni od wystawienia Relikwii ŚŚ.; tjgo zaś Kościół nasz święci cnoty chrześciańskie, wypływające 2 niebieskiej, wyższej mądrości: Wiarę , Nadzieję i Miłość." Niemcy. Z M o n a c h i u m, d. 18- Października« Król J mć przeznaczył dzień dzisiejszy do u> rorzystego wjazdu i posłuchania deputacyi greckiej. Uilała się ona z wystawną okazałością do zamku. Dwaj Generałowie greccy, członkowie deputacyi, jechali w paradnym sześcioItonnym powozie, wraz z Kamerjunkrem królewskim; trzeci zaś członek deputacyi, Admirał Miaulis, przybywał również w sześciokonnympowozie , z Fliigel-Adjutantem królewskim. Wysiadającą depu tacyi przyjął przy wschodach furyer dworu królewskiego, i prowadził ją do pokoju, gdzie poty zostawała, póki Królestwo Ichmość nieprzybyli do sali posłuchania. O 3 kwadranse na 3 po południu Królewicz następca ironu, Królewna .Matylda i Xi%fe bawarski Karol, udali się; do appartamentów królewskich dla towarzyszenia Królowi i Królowej. Ciało dyplomatyczne wezwane na tę uroczystość, zajęło miejsce po prawe} stronie tronu. Uwiadomiony Monarcha o przybyciu deputacyi, udał się w towarzystwie dostojnej rodziny swojej do sali posłuchania. Królestwo Ichmość stanęli przed stopniami tron u; Monarcha miał po prawej stronie Kró1ewicza uaetępcę tronu i Xiecia Karola, a po lewej, Królową i XiAiniczkg Matyldę,. Depu przy wejściu do sali, sianęia przed tronem z orszakiem swoim. Jeden z jej członków miał · następującą przemowę w języku greckim, którą potem tłumacz przeczytał w języku niemieckim: "Zaszczyceni od rządu -Hellenów »leceniem «łożenia u podnóżka tronu W. K. Mci ich u.czuć i życzeń, ehliża-my s;ę do Ciebie N. Panie, dla wynurzenia najwyższego uwielbienia i wdzięczności za wszystkie dobrodziejstwa, które W- K. Mość raczyłeś nam hojnie świadczyć, i wyrażenia szczerej radości, z jaką dowiedzieliśmy się o szczęśliwym wyborze ukochaoego syna W. K. Mci ua Króla Grecyi; wyborze., który nierozerwanie połączyłGrecyą z. Najjaśniejszym domem Wittelsbach. Tak jest, Najłaskawszy Mocarcho! Jeszcze przed wyborem Najjaśniejszego Syna twego, Hellenowie uważali W. K. Mość za swego Ojca, U' czasie niedoli naszej, pierwszy z Monarchów raczyłeś nam podać pomocniczą rękę, a wdzięczność za współczucie królewskiego twego serca dla cierpiącej Grecyi, będzie na zawsze głęboko wyrypą w duszy naszej. Najjaśniejszy Panie! Rząd Hellenów polecił nam, abyśmy i nadal błagali W. K. Mość o ojcowską troskliwość dla Grecy i, 'i prosili o najprędeze przybycie Najjaśniejszego naszego Króla na ziemię"grecką, jako o nawy dowód tej troskliwości. Hellenowie oczekują go z niecierpliwością w przekonaniu, iż obecność Monarchy położy koniec cierpieniom, które od wieków trapią Grecyą, i że na horyzoncie jej zaświecą piękne dni dawnej świetności i szczęśliwości. " Minister stanu spraw zagranicznych dał na powyższą mowę następującą odpowiedź w języku niemieckim, którą potem tłómacz przeczyta! w języku greckim: "Jego Królewska Mość przyjmuje naj laskawiej wynurzenie uczuć, które naród (»recki przez wybranych deputowanych kazał złożyć u podnóżka tronu jego» Sprawia Królowi J mci wielkie zadowolnienie, ii to, czego w przykrych okolicznościach pragnął dla wzniesienia Grecyi, i stałą wolą swoją uskutecznił, widzi teraz jawnie i uroczyście uznanem, a co jednomyślne przyzwolenie wszystkich Mocarstw europejskich najpiękniejszym skutkiem , uwieńczyło- Po tern wsAystkiem, co Jego Królewska Mość uczynił już dla Grecyi, pozostało mu tylko skłonić się do życzeń narodu greckiego, i dać mu Monarchę w osobie ko<