GAZ Wielkiego 1 TAięstwa p O Z N A N S K I E G O. Nakładem Drukarni Nadwornej W. Dehera i Spółki. -. Redaktor: A: Wannowski. JW 283. W Poniedziałek dnia 3. Grudnia 1832. Wiadolllości krajowe. Z Berlina, dnia 30. Listopada. N. Pan raczył Purkovnikowi i Flngeladjutamowi N. Cesarza Wszech Rossyi, Xciu I t al i j S K i e m u , H r. S u war o w i R y m i c K i e m u, dad order Sgo Jana z brylantamiw t w w V H JI \ o/oR.Il.Il2 Wiadolllości zagraniczne. Króiesfwo Polskit. Z War e z a w y, dnia 23. Listopada. Rozkazem dziennym N. Pana z dn. 4, (16.) Listopada, mianowany Szef Sztabu oddzielnego korpusu kaukazkiego , Generał Adjutanr Pankraijew I, Członkiem Rady Administra-' cyjncj Królestwa Polskiego. Doszła tu wiadomość, źe przed kilkunastu dniami pożar zniszczył prawie połowę miasta Krzemieńca na Wołyniu, wsz\sikie domy od kościoła Bazyliarnkiego do Franciszkańskiego Ul; zniszczone. Onegdaj między godziną 4. a 5" zapełnię stanęła Wisła naprzeciw Saskiej kępy i Siebie rek. Kurs- wczorajszy: Imperyały rossyjskie zh. 34, dukaty hol. nowe zlt 19 i gr. od i2-do 15;assygnaty ross. 100 rub. złt. j82 1 gr. 10; listy zastawne od 86 1 pol do 87; obbgacye udziałowe od 334.do 340. Z Płocka, dnia 21. Listopada-W d tii u wczorajszym jako rocznicę imienin J «go Cesarzewiczowskiej Mci Wielkiego Xcia Michała, wojsko korpusu 2., pod dowództwem JW. Barona Kreutz Generała kawaleryi, wystąpiło w paradzie i dzień ten z uroczystością obchodziło; w kościele katedralnym odprawione zostało nabożeństwo, na którern władze rządowe znajdowały się, a-wieczorem miasto oświecono. r u 2 C Y ai Listy z Liworno pod dniem 29»Października donoszą za rzecz pewną, ii Ibrahim Basza przepędzi zimę albo w Alexandrette, albo w Tarsus, albo w Adana(Karamanii), aby na wiosnę z nową dzielnością rozpoczął kampanią, i udał się prosto do Stambułu; jeźliby Sułtan nieskłomł się rIo pokoju. Według doniesień z Sarajewa (w Kcsnii) pod d. 10. Października, wybuchnęły znowu rozruchy w rożnych miejscach tego Baszostwa; mieszkańcy bowiem nie dozwalali nowo zacięć źnym udać się da wojska Wielkiego Wezyra, W Vissoro naszła bitwa, w której żołnierze tureccy, zostali z początku pokonani, i powstańcy) tam natychmiast posiłki, które przywróciły spokojność. Donoszą z Cetigne (w kraju Czarnogórców), pod d. 15. Października, iż mieszkańcy Al ba n i i tureckiej wpadli z Podgoricy 1 Spux do kraju Czarnogórców, i posunęli się do wsi Draschikicłi, którą spalili. Nadciągnęli potem mieszkańcy z Kragnina i Cekłigna, i przymusili napastników do oddalenia się. Albańczykowie dla tego ten napad mieli uczynić, aby Czarnogórców skłonili do odwetu, a tym sposobem przekonali Baszę skutaryjskiego, iź powinien zostawać w kraju, dla obrony jego, nieposełac Albańczyków do wojska W. Wezyra w Syryi. Niemcy. Z Frankfurtu n. M., dn. 18. Listopada. Papiery nasze epadły nagle tak znacznie, jak tego ód roku niepamiętamy. Na początku tygodnia stały 5ci o - procentowe M etall i q u es, od SĄ\ do 8', 4ro procentowe Metalliques, od 73* 0070, akcye bankowe od J3i6doi244, Wszystkie te papiery dn. 15. b. m. jeszcze bardziej spadły, mianowicie 5cio procentowe Metalliques na 69. Po odebraniu wiadomości o postawieniu armii obserwacyjnej nad Mozą, było zaraz wielu chcących przedać papiery skarbowe, których cena dla tego coraz bardziej spadała. Dziś nadeszła wiadomość o wejściu wojska francuzkiego d. 15. b. m. do Belgii. Papiery jeszcze bardziej spadły. Można 5 ci o - p roce nlowe Metalliques kupić po 50 I; 4ro-procentowe po 6g9, akcye bankowe po 1234. Obawiają się jeszcze większego spadnięcia. B e Ig ia. Z BruxelJi, dnia 13. Listopada. Z Merxem, dn. 22. List. Główna kwatera arm ii fra n c u z K i ej. Dzień wczorajszy i dzisiejszy obrócono na korzystne prace. Porządek wszędzie się ustala, a podział żywności odbywa się skorym torem. Przez cały dzień okolice Antwerpii przedstawiały widok nader ożywiony; mnóstwo młynów, z których można OMera objąć cały obręb miasta i o k o I i c, c i ąg I e ż o ł n i e r z e z a I e g a I i , k t ó r z y wszelkie wzniosłe j unkta opanowali, mając wzrok swój zwrócony ku warowni. JSiepojmują oni, dla czego dotąd jeszcze niewydano prokłamacyi, zapowiadającej dzień ataku. Część dnia dzisiejszego obrócił Marszałek Gerard na przeglądywanie stanowisk militarnych; wywiadywał się wszędzie, czy żołnie» rzom na czem n i c/bywa, i costal wszędzie witany najźywszeroi okrzyki radości i przywiązania. - Sztf sztabu generalnego wydał tu następujący rozkaz d z i e n n y: "Główna kwatera w Antwerpii d. ao. List. Marszałek, wódz naczelny, z marszu wojska i porządku, jaki w kolumnach panował, zupełnie był zadowolony. Wesołość i gorliwość, z jakiemi żołnierz znosił trudy pochodu, stają się poręką tego, czego się po nim w pracach okopowych i w niebezpieczeństwach oblężenia spodziewać wypada. Dobry sposób myślenia, z jakim nas mieszkańcy przyjęli, wyciąga po żołnierzach francuzkich wzajemnej ku nim attncyi. Wojska zajmą stanowiska, gdzie dotąd oddziały armii belgijskiej konsystują; dopóki nam njewyznaczą posterunków, gdzie Francuzi Belgijczyków wyręczyć mają, usiłować będziemy żyć z n imi w jak najlepszej zgodzie i ile możności wszystkiego sobie ujmować i ukracać, choćby momentalna jaka stąd dla nas powstać miała niedogodność. Wzajemny szacunek ku sprzymierzonym naszym powinien wszystkie nasze stosunki ku nim uczynić łatwemi i przyjemnemi. Ubydwa rządy jednozgodnych chwyciły się środków, aby zabezpieczyć ut r z y m a n i e a r m i i i r a n c u z k i ej, już t o p r z e z zakupowanie i sprowadzanie żywności z magazyn ów, jużto za pomocą (losowy ze strony mieszkańców, które z ścisłą sumiennością powinny być kwitowane. Sposób regulowania i wydanie bonów łub recipiesów wyznaczone przez osobne instrukcye Intendenta armii; polecono wsz> si kim poitin tende ntorn czuwać nad wypełnieniem ścisłem tych wyższych insirukcy i; powinni oni je tłomaczyć mieszkańcom T żołnierzom i z agentami swymi wszędzie czynnie wkraczać, aby «apobitdz nieładowi i skargom. - Pan Marszałek zaleca tę star a n n ość p r z e d e w e z y s t k i e m , n i e ty 1 U o I n t e n - denfurze, której gorliwość mu znajoma, lecą też (ienerałom i Szefom korpusów i wszystkim oficerom pułków, którzy w imieniu żołnierzy, którymi dowod/ą, najwięcej dbać powinni o dobre mienie i honor armii. - Główna kwatera Marszałka Gerard zostaje aż do dalszych rozkazów w Mtrxtm. - Oznajmia się a rm i i, że Pułkown i k Caradoc przybywszy tu w funkcyi Kommissarza angielskiego, armii towarzyszyć będzie. Szef sztabu głównego, ( p o d p . ) St. C y r - N u g u e s . " Z B e r c h e m d o n o s z ą p o d d. 23. NQ. b.: "Przygotowania do uderzenia na warownią z wielką czynnością się popierają. Miniero« wie pracują ciągle około faszyn (plecionek) i koszów szańcowych. Ponieważ znacznej potrzeba liczby takich przedmiotów, zanim uderzenie na warownią może być uskuteczniootiui, niegodzi eię więc dziwie przewło c okrętów na Jąd w Boom 84 dział i 2\ moździerzy i haubic 2 przynaleźtiościami, kiore niebawem dalej wyprawiono do Antwerpii. Nierozumitją jednak, żeby przed 25. 10. b. wszystkie ir.aieryaly już miały być zgromadzone przed wjrownią." o Z Aniwerpii, dnia «3. Listopada. Ż gluga dotąd jeszcze woJna. W mieście panuje zupełny porządek i ponura spokojność. Sądzą, źe Marszałek Gerard główną kwaterę jutro do Bergenhout (przedmieścia Antwerpii) przeniesie. - Generał Chasse kazał przed kilku dniami 20 dział sprowadzić do Tete de Flandre; wielu tam domów z ziemią zrównano. - W ogolę położenie nasze wczorajsze dzisiaj się niezmienilo. Względem odezwy Marszalka Gerard i zamiarów Generała Chasse ciągle ta sama panuje niepewność; mówią więcej niż dawniej o prawdopodobieństwie, źe miasto zostanie oezczę(izonem. F 2 a n c y a. Z P a ryż a, dnia si. Listopada. Król J mć przyjmował wczoraj zrana o godzinie iof. w sali tronowej, otoczony gronem rodziny swojej, powinszowania gwardyi narodowej, w imieniu której Marszałek Lobau do N. Pana przemówił, jakoieź powin* szowania korpusu oficerów załogi tutejszej, c powodu ocalenia swego od grożącego niebezpieczeństwa. N. Pan dawszy posłuchanie Markizowi SernonviJJe i deputacyi instytutu i przewodniczy wszy w południe w Radzie Ministrów, przyjmował o godz, 3. powinszowania Prefektów departamentu Sekwany i policyi, Rady miejskiej i mairów miasta i cbrębu. Władze wyższe cywilne i wojskowe zaproszono na obiad do Tuileryów. Prezesowie obydwóch Izb siedzieli z obu stron Króla, a Prezes Rady Ministrów i Marszałek Lobauobok Królowej. - O godz. 8- wieczorem przypuszczono do komnat Królewskich deputacyą Rady państwa, która N. Panu powinszowania swoje złożyła. Tutejsza gwardya narodowa konna upraszała przez Pułkownika swego, Hr. La Perrlere, Króla jrnci, aby ile razy konno lub w pojeździe przejeżdża przez ulice miasta, oddział gwardyi narodowej konnej w Tuileryach straż odbywającej z sobą brał na obronę własną. Król podziękowawszy wymienionemu korpusowi za gorliwość swoje, przyjął jego prośbę. N a drodze wiodącej z Tuilleryów do Izby Deputowanych w kilka chwil przed zamachem na życie Króla rozdawano onegdaj na Pont Royal broszurę pod tytułem, "Projekt do konstytucyi" w niezliczonych egzemplarzach między pospólstwo. Wyprawiono zaraz onegdaj po południu we wszystkich kierunkach depesze telegraficzne, aby zawiadomić prowineye o udaremnionym zamachu na życie Króla z tern oświadczeniem, że spokojność stolicy przez tell niegodziwy uczynek ani na moment niezostała naruszoną. W stolicy odtąd wszelkie posterunki nocne wzmocniono znacznie. Liczba rozkazów przyaresztowania w ciągu dnia wczorajszego wydana dochodzi do 60; zdaje się jednak, źe śladów nędzarza 1 który strzelił na Króla, jeszcze nieznają; tyle podobno wiedzą, źe to był młody, szalony Republikanin, 17 dopiero lat mający. Wczoraj przed południem przyareszlowano na dziedzińcu wTuileryach osobę, która się mieniła Ludwikiem siedemnasty!» i koniecznie z Królem rozmawiać chciała. Ze spisu przez M o n i t o r a ogłoszonego dowiadujemy się, że liczba okrętów holenderskich zabranych w portach irancuzkich dochodzi do 27. Z Blaye donoszą pod d. 16. m. b,: "Przedsięwzięto ta wszelkie potrzebne środki ostrożności, aby zapobiedz ucieczce Xiezny Berry, Dwa małe statki uzbrojone stoją pod warownią na kotwicach, a szyldwachom zewnętrznym rozkazano, aby nikomu niedozwohli się zbliżyć do murów na 30 kioków. Mieszkanie Xięźniczki otacza straż 20 żołnierzy." Pan Zea Bermudez wczoraj już pojechał dalej do Madrytu. Ostatnie stamtąd nadeszłe wiadomości spowodowały go podobno doprzyepieszenia podróży. Podobnie jak w Paryżu tak też i w Lugdunie krążyły pogłoski w dniach ostatnich o powstaniu d. ig. i 21. wybuchnąć mającem, i rozdawano między robotników jedwabiu buntownicze przez Pana Montholon podpisane proklamacye. Tameczny Precurseur przestrzega publiczność, aby się zabiegom takowych uwieśdź niedała. Listy z Lizbony z dnia r. Listopada donoszą, źe dnia ao. Października Król wrocznicę swych, urodzin wydał amnestyą dla tych wszystkich, którzy należeli do wyprawy Dom Pedra, zacząwszy od prostego żołnierza aż do Kapitana włącznie; każdy oficer co się przyłoży do po* wrotu obłąkanych na drogę ich powinności, otrzyma dożywotnią pensyą. Dziennik Breton, wychodzący w Nantes, pisze: "Zapewniają, iż gdyby Xiezna Berry niezostała przytrzymaną w N an tes, udałaby się do departamentu Morbihan, i dnia £. b. m. przejeżdżałaby przez Rennes, gdzie dałaby 'iicz.iiie zgromadzili. Pierwszym oficeiem, kióffego Xiężna widziała podczas swego I)rzytrz.y .manii, był Pan Vincent, Porucznik i. pułku żandarmeryi. Ujrzawszy goXiężna, rzedła: Jestem spokojną, bo widzę oficera Irancuzkiego; postrzegłszy jednak, iż miał ozdobę za re.wolticyą Lipcową, utraciła położone w nim zaufanie. iPan Vincent oświadczył jej atoli, iź nic takiego nieuczyni, coby uwłaczać mogło szacunkowi dla płci Xieznej. D o d a ł , iź Xinitia przekona się, że można być liberalnym, a jednak szanouać nieszczęście i ochraniać delikatne uczucie płci pięknej." Tenże dziennik wyraża dalej: "Wiadome jest wylądowanie Xieznej Berry w Ciotat. U niknęła w tedy poszukiwań policyi, i poprzyJe e, podróży, częścią piechotą, częścią na mule, przez góry Departamentu, przybyła nagranicę piemontską. Tam ukrywała się dni kilka · u pewnego szlachcica w Prowancyi, który cho« ciąż był ojcem licznej rodziny, przyłączył się do sprawy Xieinej, i elużył jej za przewodnika przez południową Francyą do Wandei. Wierny ten stronnik jej sprawy, znalazł potem śmierć w płomieniach zaniku La Peniciere. Pod jego przewodnictwem przybyła Xi<;ina w ubiorze rybackim do zamku niedaleko Arles, gdzie 3 dni bawiła. W tym czasie odprawiła się rada Karolistówpod prezydencyą Pana Bourtnorit. Postanowiono upruszać Xięźnę, aby plan suój w Wandei przywiodła do skutku. Napróino; lec« z pospiechem przejechała Departatnenta ujścia Rodanu i Gard, i dopiero blisko Montpellier zatrzymała sip. W tej podróży używała Xiężna ubioru damskiego, zakrywając się zielonym welonem. Działo się »0 na początku Maja. Wkrótce potem udała *ię w dalszą wędrówkę, przejechała śmiało .wśród dnia przez Montpellier do małej wioski, leżącej między Cette i morze . Najznakomitsi Karoliści w Departamencie de 1 'Herautt chcieli zrobić powstanie w jej imieniu, co jednak niewzięło skutku, lubo z Hiszpanii otrzymali 500 karabinów. Gdyby im się było powiodło, Xiężna ustanowiłaby rząd tymczasowy w południowej Franeyi, i powstałaby wojna domowa. Oddaliwszy się Xięźna z okolic Cette w towarzystwie wiernego swego przewodnika" umiejącego wszystkie dyalekiy krajowe, przybyła na małej łodzi do portu Meze, zamieszkałego przez rybaków, blisko o 8 mil (lieues)od Montpellier. Z tamtą«! pocztą udała się bez przeszkody do Carcassone. Blisko o poł mili przed miastem zairze mała s ę u pewnego Karolisty dla wypuczniema, Nazajutrz pojechała dalej do i'uhizy, gdzie krotko zabawiwszy, udała się do W andei. Szczegóły tej ostatniej podróży mesą wiadome; jeżdżąc ciągle od jednego zamku do drugiego, przybyła nakoniec w środku Maja do Nantes. Pan Thiers, Pan Hutnann i Pan Guizot, którzy, jako Deputowani mianowani Ministrami, musieli podlegać powtórnemu wyborowi w właściwych kolegiach, i zosuli wszyscy trzej przez też kolegia wyborcze potwierdzeni. Margrabia Mornay, oficer ordynansowy Ministra wojny, odjechał do Ankony z zleceniami tegoż Ministra. Według listów z Pontivy (w Departamencie Morbihaui), datowanych pod dniem 10. b. m. okazał się w tamtych stronach na nowo znany naczelnik Szu an o w Guillemot na czele licznej bandy. Rozdawał proklamacye w imieniu Xiecia Angouleme Ludwika XIX. Pan Zea Bermudez przybył z Londynu do tu tej szej stolicy. Z dnia 22. Listopada. Na posiedzeniu wczorajszem Izby Deputowanych obrano Prezesa Izby. Został nim Pan Dupin starszy. Miał on głosów 234; P. Laffitte 136; P. Dupin de l'Eure 2; 'Pan Gaillard Kerbertin 1; P, Bóranger 2. - Pan Dupin (starszy) został więc obrany Prezesem ze znamienitą większością głosów. Dzienniki poczytują wybór Pana Dupin na Prezesa za najpewniejszy znak sposobu myślenia Izby; Oppozycya uznaje się za zwyciężoną. Inni ludzie twierdzą, ie doktrynery równą przez to klęskę ponieśli; ale to oczywiście fałszem, bo P. Dupin niezawodnie był kandydatem Ministeryum. Gaze ta Fran kfurtska donosi: Słychać, że oso ba, która z pistoletu do Króla strzeliła, teraz została ujęta. O to szczegóły wydarzenia tego: Policy a udała się do kochanki osoby podejrzenie wzbudzającej- Pokazawszy jej pistolet zapytała się, czyjto pistolet, poczem owa kochanka (maitresse )niezastanowiwszy się nad skutkami zeznania, wydała im właściciela. Niezastano go w jego mieszkaniu i dopiero po długich badaniach zdybano go w innej sukni, jak zazwyczaj. Kazał on był też ogolić sobie piesjki. Ma on mieć lat około 35; wczoraj zaprowadzono go do więzienia. Dodają, że Pan Barthc i Thiers wczoraj się do Króla udałi, aby go o tern przyaresztowaniu zawiadomić. Dzisiejszy Messager donosi: "Wczoraj aresztowano 5 członków towarzystwa Przyjaciół ludu. Między tymi jest też człowiek, którego pogłoska mieni sprawcą uczynku- Panna Boury oświadczyła przy wysłuchaniu, ie młody człowiek, który strzelił do Króla, był Jfcwej tylko używa ręki. Wszelako przy koti frontacyi Panna Boury go niepoznała. Oświadczyła bowiem, że sprawca straszne miał wąsy i (warz prawie zupełnie zarosłą; ale ta osoba podejrzana kazawszy się tylko co ogolić, była gładziutenka. - Głoszą podobnie, że wyśledzono imiona tych, co pistolet len pożyczyli, i jeden z nicli już ma być ujęty; za to jednak nieręczymy ." G a z e t t e wyraża: Mówią, że sprawca przyaresztowany j jtst on eiudentem praw t nazywa się Ginoux de SL Genies. Panna pewna, z którą w poufałych zostawał związkach; denuncjowala go policyi. Dotychczas stoi on przed sądem jak trup i ani jednego niewydał głosu. W N a t i o n a l czytamy: Aż do godziny 10. zrana dnia wczorajszego przyniesiono do biura Ministra spr3w wewnętrznych 12 kul, które miały być znalezione przy Pont-Royal; oświadczył Minister, źe jeszcze więcej takich nadal przyjmować będzie, Hiszpania Z M a d r y t u, dnia 13. Listopada. Spokojność stolicy od d. 5. m. b. ani na moment niezostała zakłóconą i Apostoliczni przekonali się o niemocy swojej wzniecenia powstania w stolicy. W prowincyach naturalnie zabiegi ich widoczne. Tak n p, donoszą z Valency i, ie banda z 30. ludzi złożona, pod przewodnictwem niejakiegoś Armenyol, przeciąga kraj wśród okrzyków: "Niech żyje Don Carlos!" W Radzie Ministrów, aby wszelkim rozru. choin na korzyść brata Królewskiego zapobiedź, mowa o tern była, aby Infanta skłonić do przedsięwzięcia podróży do Włoch; Don Carlos wszelako z tego się wymówił. Armia nasza liczy nie mniej, jak 745 Generałów, Portugalia. Z L i z b o n y, dnia 10. Listopada. Dom Miguel dnia 6. rn. b. przybywszy do Braga i zostawiwszy siostry swoje w klasztorze U rezulinek, pojechał dalej ku Oporto, aby objąć główne dowództwo. - Na rozkaz jego saiożono z południowej strony Oporto bateryą z 63 moździerzy. Haierya la ci. 12. m. b. ogień swój rozpocznie, a dzień 15. m. b. przeznaczony do nowego szturmowania miasta oblężonego. Dom Pedro z swojej etrony dzielnie popiera prace ku obronie służące, i mieni się być przed każdą napaścią dość zabezpieczony. Tymczasem jednak eily Dom Miguela są bardzo znaczne; dywizyon północny składa się z 26,000, południowy z ij,oco. - Stolica nasza spokojna, wygląda z natężaną ciekawością wypadków dn. 15. Od niejakiego czasu wielu (u przybywa Karobsiow, Nuktorym z nich Xiążę Cadaval dał posłuchanie. Hedakcya gazety P o w s z e c h n . N i e m . otrzymała pod odwołaniem się do jej beestronoości , następujący wyjątek z lisru prywatnego, aby go do publicznej podała wiadomości: "Z Lizbony, d. 17. Pażdz. , . , " Gdym wtenczas w Monachium bronił Dom Miguela, powiedziałem tylko, żęto, co« nim mówią, bardzo przesadzono; teraz zaź utrzymuję, ie wszystko, co o nim dotąd donoszono, czystćm jest kłamstwem i najniegodziwszym wymysłem. Dom Miguel należy do rzędu najlepszych Monarchów, którego daj Hoże, żeby większa cześć innych naśladować chciała. Tyle posiada on religii i wewnętrznej wiary, ile, niemowie między Xi%żętami, ale nawet między pospolitymi ludźmi znaleźć trudno. Obecnie żyje prawie wyłącznie z własnego majątKu, którego największą część obraca na wspomożenie biednych rodzin, mianowicie rodzin powstańców, którzy dzieci i żony swoje opuścili. Miłość i enfuzyazm ludu dla Dom Miguela opisać się nit daje; ja sam byłem świadkiem lego tiietylko w Lizbonie, ale lóż na całej drodze od Elvas aż do stolicy. Gdy się wybierał do armii, prawie cała szlachta mu towarzyszyć chciała, w (en sposób, iż większej części za (o dziękować m usiał, gdyż nikłby mebył pozostał', kióremuby inogl ważniejsze powierzyć służby. Prawda, ie podstęp i zdrada wszystkich się chwyciły obrzydłych Środków, aby wyjazd jego do armii opóźnić, albo zupelme zniweczyć, obawiając się skutków tego stanowczego kroku; ale właśnie to wtenczas pokazała się cała siałość jego,' Kom* miesarz prowiantu, przed nim jadący z sztabem generalnym, ai do Koimbry ładnego nierniał kwitu do podpisania względem utrzymania w podroży; wszyslko mu mieszkańcy dobrowolnie ofiarowali. Kownie zaopatrzono szpitale militarne w wszelkie potrzeby przez dobrowolne składki. Radbym zapylał się, świata całego,