PAN PODSTOLIC, czem jesteśmy, czem bjć możemy, romans administracyjny przez K, T, Masahkiego, Tom 1. i II, w Wilnie, iv drukarni Marcinowskiego, Przed laty jeszcze czterdziestu, geniusz owej epoki, Kr a s i c ki, widział jaśnie wszystkie nasze narodowe, szlacheckie, że tak powiem, przywary i wierny icli obraz przed oczy spółziomków wystawił pod dwoma różnemi wzglądami, w dwóch nieśmiertelnych dziełach: Doiwiadc:zyńskim i Podstolim; od tego czasu zmienił się byt polityczny kraju, ówczesne pokolenie wymarło, nowe narodziło się i zestarzało, wady narodowe przybrały inne postaci i inny język, zmodyfikowały sie; podług czasowych okoliczności, lecz w gruncie pozostały te same, P, Massalski wpadł na szczęśliwą, myśl kontynuowania Krasickiego, Bohaterem jego romansu jest syn Pana Podstolego, i syn nieodrodny , Objął on w puściznie po ojcu dobroć serca, szlachetny i światły sposób myślenia, gorliwość o dobro powszechne, wstręt od wszelkich przesądów i uprzedzeń, Stanowi on, równie jak i P, Podstoli, le beau ideal szlachcica i obywatela Polskiego, N owe a pożyteczne zaprowadzenia, wynalazki, w które wiek nasz obfituje, postępy cywilizacyi, znajdują w nim gorliwego i praktycznego obrońcę; przesądy, ueiek, bezprawia, niezmordowanego przeciwnika, Autor, utrzymując ten piękny charakter w całej jego wydatności, umiał traT nie posunąć go o całe pokolenie, dobrze zastosować do obecnych okoliczności i wyobrażeń, i nadać dziełu swemu interes romansowy, wprowadzając doń miłośnąintrygę, Ogólniej mówiąc, osoba P, Podstolica jest tylko środkiem do wyświecenia, do nazwania właściwemi imionami zgubnych przyczyn dzisiejszego bytu szlachty i włościan w gubernijach zachodnich, znanych pod ogółnćm naz, waniem Litwy; tylko organem ulepszeń i przedsięwzięć, ktoremi ten byt, zbliżony do powszechnego upadku fortun i oświaty, mógłby być łatwo podżwigniętyrn przez własne na« eze usiłowania, przez otrząśnienie się z dawnych przesądów i nałogów, Uważane pod tym względem dzieło P, Masfskiegn ' """> · '»« c7r7f.ońlnvch nochwał i ru i , < 'k .: iń .. 'ó b , P, >ias* >HI by, dwa Wprawdzie]przesadzone stawią obrazy; lecz za to, obok żywego opisu choroby, wskazane jest lekarstwo łaiwe, proste, domowe, że tak powiem, Gdzie się po drodze napotkała śmieszność, nieprzeba, czył jej; charaktery Chorążego i Chorążyny, dwóch odwrotnych ideałów powiatowego półpaństwa; rozpieszczonego ich synala Astolfa; kapitana, eleganta, wojażera, mówiącego złym wielkopolskim akcentem, a nadewszystko Marszałka, kawalera wielu orderów zaginionych, który, że zostaje w korespondencyi z rządem gubernialnym, ma się przeto za wielkiego polityka i o wszystkiem górnym rozprawia stylem, wzięte są z natury i dostarczają obficie komic"'ności nowej, prawdziwej, a nadewszystko krajowej; wszakże i w niej przebijają się dobre chęci autora, To cośmy tu powiedzieli stosuje się do dwóch dotąd wydrukowanych tomów P o d s t o l i c a , W trzech ostatnich, z rękopisu tylko nam znanych, szczegółowo rozwijają się obszerne wi», doki i plan autora, Zawierają OHe wykład myśli i praktycznych środków ku poprawie tego smutnego stanu rzeczy, którego dwa pierwsze tak żywem są malowidłem, Przyznać trzeba, że plan ten wykonanym został przez autora z zupełnym skutkiem, Ogólne widoki ulepszeń w moralnym i materyalnym względzie, niepospolite wiadomości w ekonomii politycznej i gospodarstwie wiejskiem, zbogacone najświeższemi postępami naszego wieku w naukach i doświadczeniach, trafnie tam są zastosowane do obecnego stanu rzeczy krajowych, zgłębionych we wszystkich ich przyczynach i skutkach, Forma romansu nietylko temu niezawadza, lecz owszem tę ma zaletę, że ożywia przedmiot, przez się niewesoły , i czyni dzieło poczytniejszem, Słowem, P, Podstolic, jest nietylko romansem prawdziwie oryginalnym i narodowym, w duchu tego, co o naturze romansu u nas krytycy powiedzieli, lecz nadto książką pełna, rzetelnej użyteczności. Tu niemożemy zamilczeć, że mimo (eniezaprzeczone zalety Podstolica, twór ten, z dwóch tylko pierwszych tomów publiczności znany, nie przez wszystkich czytelników zarówno trafnie jest ocenianym, Znaleźli się tacy, co, sądząc z pozorów, poczytali go za powieść wyszydzającą bezwzględnie obyczaje spółziom ju, i szczerą, namiętną prsrwifc, goiliwość o jego polepszenie, Wyi> kanie prjywar i śmie· zności nie jest gruntem rzeczy, licz tylku Środkum, w ogólnym układzie Podstolica; ale środkiem koniecznym; gdyż niepodobna było by wskazać Itkarsiwa, nie ojusawszy wprzód '»ymptomatów choroby, Zreszią, obiazy i sceny, skreślone wiemdz:eie, są zupełne winne i wcale nie przesadzone, a skoro tak jest, moźnaż obwiniać autora źe je wprowadził, nie jest źe, to samo co mówić: precz z prawdą, riiechcemy prawdy? czemuż raczej nieprzejIZ*ć się w lem zwie rciedie i me skorzystać z widoku przywar, które nam wyjawia r" Zle to zrozumiany patr\ofyz,m, kioiy każe nam zatykać uszy na głos zdiowego rozsądku, poczy\ ft ieBie za €l8 8Rał¥El1; 8€lł3¥El1a zBa= Wienne rady i krnąbrnie wiekować w ciemnocie nędzy! Czas juź ażebyśmy [>O tylu smutnych cb:tś,Wia.fu;zeniach bliżej r eczom się pizynatrzyti. Taki to patryotyzm, czyu raczej ślejiy, bał »ochwalczy egoizm, juź kilkakroinie o zgubę nas przyprawiał, Zacznijmy wierzyć nakoniec Ze największa część jderwiasikow naszej niedoli 5l nas samych wypływa i źe zn,szczenię ich j< i>t w naszej mocy, Owoź prawdziwa miłość ludzłości i swojej ziemi na tern dziś właśnie zależy, ażeby się o tern wzajemnie oświecać, wykorzeniać złe wszędzie, a naprzód w nas samych, mlepszać los tych, których los jest w naszych jęku, dążyć wspolnemi silami do tego, iżby kraj rodzinny, w każdych danych okolicznoIciach, używał ile można największej massy pomyślności. Tak urażany romans P, Massalłkieg«* jest w wysokim stopniu i, w najwłaściwizem wyrazu znaczeniu, narodowym, Pozostaje nam teraz powiedzieć słów kilka O> etylu, Ten jest płynny, jasny, odpowiedni przedmiotowi, nadewszy»iko zaś naturalny, a przeto wolny od tej nieszczęśliwej przysady , która szpeci tyle nowożytnych pism w naszym języku Nie zataimy przy tern, iż nam się niektóre pojedyncze wyrazy zdały zbyt wyłączne-fili prowinryonalizmami, zwłaszcza co do pi. iowm, Takienii są np, nadgroda, podchlebiać, kiedy się juź powszechnie zgodzono pisać nagroda i t. pA Lecz są to nader lekkie wady;, autor łatwo j,e poprawi, jeżeli zechce, w powtornem wydaniu, którego mu z duszy życzymy :-ST,kim leżące i sufccessorom Radzcy Kamery, Jana Andrzeja Nasi, należące, które podług taxy pod dniem ig, Maja r. b, sądownie sporządzonej na 33,Oj3 lal. 12 sgr. /, łe , ocenione zostały, publicznie najwięcej dającemu, na wnio* Stk wierzy cielą realnego, drogą, koniecznej subliasiacyi za gotową zapłatę piz, tuane być mają, Zapozy waja, się przeto wszyscy chęć kupienia mający, do posiadania i zapłacenia zdolni, nitmjsz,eui, aby na wyznacz , onycl» (yrn końcem iia dzień H, lirudnia J83L, s r Ja, Marca i8ij, i: s 15, Czerwca 1$33, terminach licytacyjnych" z których ostatni p< remioryczny m jest, osobiście lub przez prawnie dozwolonego jiełnomocnika, w 1jbie naszej stron, o godzinie JOtej I)rzedpoludniowej przed Deputowanym Sędzią Ziemiańskim Brui KIle r sianęli 1 hcyta swoje podali, Przybicie nastąjii ria rzecz najwięcej dającego, jeżeli przeszkody prawne niezajdą, Taxe 1 warunki kupna codziennie w Regi» straiurje naszej przejrzeć można, Zresztą każdy licytujący kaucyą sooo T al, złożyć musi, Poznań, dnia 1, Września 1832, Królewsko-Pruski S