GAZETA Wielkiego Xiestwa POZNAŃSKIEGO IIIIBMI Nakładem Drukarni Nadwornej W Dektra i Spółki. - Redaktor: A. Wannowthi. JW 89.- W Srodę dnia 17. Kwietnia 1833. Wiadomości zagraniczne. R o & s y a, Z Petersburga, d, ąo.Marca (r. Kwiet.) W ruskim Inwalidzie czytamy: "w ga» zecie londyńskiej Morning-Post z dn. gl, Lutego b. r. umieszczony jest następujący ar« tykuł:" Maskarada u dworu w Petersburgu. "Początek nowego roku obchodzono tu w Petersburgu maskaradą dworską, W zimowym pałacu J, C Mści. Przeszło 30,000 biletów rozdano wprzód, nimeśmy mogli je otrzymać; szczęściem jednak powiodło nam się ich dostać. Około 9. godziny wieczornej, znaleźliśmy się pośród róźnobarwćj ciżby, napełniającej nieskończony szereg wspaniałych komna t, które się otwierają na ten raz dla publiczności. Jaki obrazi Tysiące kupców i handlarzy z rozłoźystemi brodami, W długich chmarach i okrągłych kapeluszach, prowadziło ładne swe żony i córki w sukniach bławatnych 1 złotolhych, strojne w brylanty i perły; tu tłumnie cisnęli się Gruzini, Czerkiesy, Tatarzy, Chińczycy w narodowych ubiorach; niezliczone mnóstwo oficerów lądowych i morskich w przepysznych mundurach; Posłowie, Sekretarce i inni urzędnicy missyi zagrani;cznych w świątecznym stroju. W posrod ego tłumu ludzi, który z trudnością przeciskał się po ogromnych salach, ukazał się Cesarz z cesarzową. Cesarz był w prostym mundurze bez wstęgi i innych ozdób, dostojna zas Jego mationka miała na sobie strój, jaśniejący brylantami i perłami, które, bez wątpienia, nigdy nie zdobiły osoby bardziej miłej 1 ujmującej. r »rwani lalą ciżby, ujrzeliśmy 6ię nakoniec u samego tronu w sali S. Jerzego. Cesarz Jmc raczył nas poznać i w pięć minut potem jeden z urzędników dworu, z rozkazu N. Pana, stawił się do zaprowadzenia nas do wewnętrznyca pokojów; tam przed naszemi oczami czarujący otworzył eię widok. Teatr eremitaźu zamienił sie na ten raz w przepyszną okrągłą świątynią, pałającą świecami, zamknięteml w rurkacn kryształowych, i pająkami wiszącemi ze stołowania. W pośrodku nakryte były stoły na 500 osób, sztućcami po większej części złotem., i zastawione winami i jadłem wszelkiego rodzaju. Cesarzowa siedziała u stołu w posroa gości 1 Cesarz nie siadł, lecz usługiwał Jej i częstował wieczerzających z nader < roił. złt. na wsparcie rolnictwa, dotkniętego najbardziej przez klęski powstania, wyznaczono w budżecie stałym. Prócz tego przeznaczył Cesarz znaczną summę w tymże »mym celu z lifty swojej eywilnej. - Natychmiast po przywróceniu porządku, za rozkazem Cesarza 150,000 złot. podzielił Adjutant Giny Hr. Krassińskt między mieszkańców wsi, położonych na byłym teatrze wojny. Zlecono bytp (generałowi Krassińskietmi, aby objeżdżał województwa, ,w celu zainformowaflia się ą stanie wieśniaków i zdania w tej mierze sprawy Cesarzowi Jegomości. Odtąd rząd wszystkich użył środków ku wsparciu rolnictwa i miedzy kmieci podupadłych znaczną ilość szczodrobliwie rozdzielono. U czyniono także stosowne rozrządzenia, końcem powetowania ubytku bydła, którego większą część zaraza w s&utek nieszczęsnej wojny powstała, sprzątnęła. 15,000 sztuk bydła już zakupił rząd własnym kosztem, a w połączeniu się % bankiem polskim, jeszcze 35,000 sztuk kupnem nabędzie. - Gdy powstanie wybuchło, & g - p Z A l e x a mctlrłwii"